Negocjatorzy amerykańscy i irańscy spotkają się w czwartek w Genewie w związku z tym, co urzędnicy określają jako ostatnią deskę ratunku w dyplomacji w związku z rozmowami prezydenta Donalda Trumpa o działaniach wojskowych przeciwko Iranowi.
Spotkanie ma miejsce w momencie, gdy wielu członków Kongresu domaga się większej ilości informacji na temat planów prezydenta Trumpa i większego wpływu na decyzje dotyczące użycia siły.
Choć Trump nie określił konkretnego zestawu celów, jego wcześniejsze oświadczenia wskazują, że jego priorytetami jest wywieranie presji na Iran, aby zgodził się na porozumienie w sprawie ograniczenia programu wzbogacania uranu i rakiet balistycznych oraz zaprzestał wspierania regionalnych pełnomocników, takich jak Hamas. Obiecał także irańskim demonstrantom, którzy w styczniu spotkali się z brutalnymi represjami, że „pomoc jest w drodze”.
Dlaczego to napisaliśmy
Prezydent Donald Trump mówi, że podejmuje decyzję o podjęciu działań wojskowych przeciwko Iranowi. Niektórzy członkowie Kongresu twierdzą, że prezydent nie jest jedynym decydentem w sprawie użycia siły – i chcą głosowania nad uchwałą dotyczącą sił wojennych.
„Wolę rozwiązać ten problem na drodze dyplomacji” – oznajmił Trump w swoim wtorkowym orędziu o stanie Unii. „Ale jedno jest pewne: nigdy nie pozwolę, aby sponsor terroru nr 1 na świecie, którym (iran jest) zdecydowanie, posiadał broń nuklearną”.
19 lutego Trump powiedział, że w ciągu 10–15 dni podejmie decyzję, czy zaatakować Iran. Od tego czasu ponad 150 samolotów zostało postawionych w stan gotowości, a dwa lotniskowce wysłano w region w ramach masowych przygotowań wojskowych.
Kluczowi senatorzy Demokratów Przywódca mniejszości Chuck Schumer z Nowego Jorku i Mark Warner z Wirginii nie wydawali się usatysfakcjonowani stanowiskiem administracji po tajnej odprawie we wtorek, zaledwie kilka godzin przed przemówieniem Trumpa. Podczas spotkania sekretarz stanu Marco Rubio poinformował o tym „Gang Ośmiu”, grupę ośmiu przywódców Kongresu upoważnionych do otrzymywania poufnych informacji wywiadowczych, w tym senatorów Schumera i Warnera.
Senator Warner powiedział w środę dziennikowi „Monitor”, że komentarze Trumpa na temat Iranu podczas orędzia o stanie Unii nie pokrywają się z jego zrozumieniem sytuacji. Oświadczenie prezydenta we wtorek wieczorem, że Stany Zjednoczone „unicestwiły” irański program broni nuklearnej, nazwał błędną charakterystyką.
„Zgromadziliśmy ogromną liczbę sił… i jeśli mamy podjąć działania, myślę, że jest on winien narodowi amerykańskiemu przedstawienie swoich celów” – powiedział senator Warner.
Wielu członków Kongresu chce pójść o krok dalej: twierdzą, że Trump nie ma jednostronnej władzy, która pozwalałaby mu na zezwolenie na atak na Iran. Demokratyczny republikanin Ro Khanna powiedział, że on i republikanin Thomas Massie są pewni, że wkrótce będą mogli wprowadzić dwupartyjne porozumienie rezolucja do zablokowania działań wojennych Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi, chyba że Kongres wyrazi zgodę na te działania lub nastąpi nieuchronny atak na USA
Przedstawiciel Khanna powiedział, że wtorkowe wieczorne przemówienie Trumpa, które jedynie krótko odniosło się do Iranu, podkreśliło potrzebę zaangażowania Kongresu i przejrzystości w zakresie celów prezydenta w tym kraju.
„Nie podał żadnego uzasadnienia” – powiedziała przedstawicielka Khanna w środowym wywiadzie, odnosząc się do przemówienia Trumpa. „Nie dał żadnych jasnych wytycznych. … Więc jeśli już, to wzmocniło moją determinację, aby upewnić się, że Kongres zostanie zarejestrowany”.
Tymczasem demokratyczny senator Tim Kaine z Wirginii powiedział reporterom, że planuje „już wkrótce” przedstawić odpowiednią uchwałę Senatu, którą on i republikański senator Rand Paul z Kentucky byli współwnioskami.
Nie wszyscy Demokraci popierają głosowanie nad rezolucją dotyczącą sił wojennych, taką jak ta proponowana przez przedstawicieli Khanna i Massie. 20 lutego dwóch innych członków Kongresu, demokrata Josh Gottheimer i republikanin Mike Lawler, wydało wspólne oświadczenie sprzeciwiające się rezolucji Kaine-Rand. „Ta uchwała ograniczyłaby elastyczność niezbędną do reagowania na realne i zmieniające się zagrożenia i ryzyko, sygnalizując słabość w niebezpiecznym momencie” – napisali.
Na obecnym etapie proponowana uchwała ma niewielkie szanse powodzenia. Nawet gdyby co drugi Demokrata w Izbie Reprezentantów ją poparł, nie jest jasne, gdzie przedstawiciele znajdą głosy Republikanów potrzebne do uchwalenia jej w Izbie. Propozycja musiałaby następnie przejść przez Senat składający się z większości republikańskiej.
Nawet wtedy nie miałoby to mocy prawnej.
Demokratyczny republikanin Gregory Meeks, członek rankingu Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów, który nie był obecny na posiedzeniu Gangu Ośmiu, powiedział w środę, że administracja Trumpa nie przedstawiła dowodów na poparcie swoich twierdzeń, że Iran odbudowuje broń nuklearną.
„Wygląda na to, że jedynymi, którzy coś wiedzą… są (Steve) Witkoff i (Jared) Kushner” – powiedział później w wywiadzie, odnosząc się do specjalnych wysłanników Trumpa prowadzących rozmowy z Iranem.
Przedstawiciel Meeks oświadczył, że popiera rezolucję Khanna-Massie.
Kongresowa władza uprawniająca do wojny
Ponieważ prezydent odwołał się do władzy wykonawczej w celu przeprowadzenia strajków przeciwko Iranowi i usunięcia autorytarnego przywódcy w Wenezueli, wielu prawodawców – głównie Demokratów – obawia się, że konstytucyjne uprawnienia Kongresu do wypowiedzenia wojny są podważane.
W 1973 roku, podczas wojny w Wietnamie, Kongres przyjął uchwałę o mocach wojennych, aby potwierdzić swoją władzę. Ta wspólna uchwała, mająca charakter prawa, nakłada na prezydenta obowiązek powiadomienia Kongresu w ciągu 48 godzin o podjęciu działań zbrojnych i zabrania rozmieszczania sił zbrojnych na dłużej niż 60 dni bez zgody Kongresu.
Kiedy w czerwcu ubiegłego roku Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na irańskie obiekty nuklearne, a następnie w styczniu schwytały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, członkowie przedstawili bardziej szczegółowe rezolucje, żądając od prezydenta zaprzestania działań wojskowych w tych miejscach i oczekiwania na zatwierdzenie przez Kongres. Uchwały te zyskały niewielkie poparcie Republikanów. Żadne nie minęło.
Wybitni Republikanie, w tym Trump i spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson, nazwali pierwotną ustawę z 1973 r., na której opiera się wiele z tych rezolucji, niezgodnym z konstytucją naruszeniem uprawnień prezydenta.
We wtorek, przed przemówieniem Trumpa, republikański senator Chuck Grassley ze stanu Iowa powiedział, że konstytucja przyznaje prezydentowi „bardzo szerokie pole działania w roli naczelnego wodza”. Demokratyczny senator Peter Welch z Vermont odpowiedział, mówiąc, że taka władza wiąże się z obowiązkiem jasnego określenia planów i celów.
„To działanie uznaniowe” – powiedział senator Welch w wywiadzie we wtorek wieczorem. „Nie ma tu sytuacji nadzwyczajnej. Jest to masowe narastanie w czasie, którego podstawą jest cel polityczny.”
Przed przemówieniem Trumpa republikańska senator Susan Collins ze stanu Maine stwierdziła, że prawodawcy potrzebują więcej informacji na temat dalszych działań.
„Jeśli będzie to długie starcie lub stąpanie po ziemi (w Iranie), to zgodnie z ustawą o siłach wojennych potrzebowalibyśmy zgody Kongresu” – stwierdziła.