Kierowca NASCAR Truck Series Matt Mills trafił do szpitala po tym, jak wyglądało na to, że został celowo rozbity podczas sobotniego wyścigu na torze Homestead-Miami Speedway.
Ciężarówka Millsa uderzyła w ścianę i zapaliła się po tym, jak został uderzony przez Connera Jonesa. Millsowi udało się o własnych siłach wydostać z ciężarówki, ale w sobotni wieczór jego zespół Siostrzenica Motorsports poinformował, że zostanie przez noc hospitalizowany na obserwację.
W mocno słyszalnym nagraniu Fox Sports 1, nagranym z radia jego zespołu, Jones był zirytowany wzmianką, że coś dzieje się „przez cały rok” i że jest „tym zmęczony”. NASCAR ostatecznie ukarał Jonesa dwoma okrążeniami za lekkomyślną jazdę po wypadku.
Jones (18 l.) odniósł się do przeszłych incydentów Millsa w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych po wyścigu. Sobotni wyścig był jego 12. wyścigiem w sezonie, podczas gdy Mills ścigał się w tym sezonie w 21 wyścigach na pełen etat.
„Nie miałem jeszcze okazji osobiście przeprosić Matta za incydent, który miał miejsce podczas dzisiejszego wyścigu na torze Homestead-Miami Speedway, ale zamierzam to zrobić” – czytamy w oświadczeniu. „Matt i ja doświadczyliśmy w tym sezonie kilku incydentów na torze i pozwoliłem, aby moja frustracja zwyciężyła. Nie doceniłam wpływu, jaki moje działania będą miały na Matta, i głęboko żałuję konsekwencji, jakie po tym nastąpiły”.
Mills zajął 34. miejsce i był ostatni po wypadku, podczas gdy Jones tracił dwa okrążenia na 25. miejscu. Wyścig wygrał Grant Enfinger.
