Elona Muska Jak wynika z raportu Washington Post, w którym porównano ten epizod z antyimigracyjnymi poglądami południowoafrykańskiego multimiliardera, przez krótki czas pracował nielegalnie w USA po porzuceniu studiów podyplomowych w Kalifornii.
Szef Tesli i SpaceX, który w ostatnich tygodniach wspierał kampanię Donalda Trumpa na drugą prezydenturę, promując jednocześnie na swoim portalu społecznościowym X sprzeciw republikańskiego kandydata Białego Domu wobec „otwartych granic”, utrzymywał wcześniej, że jego przemiana ze studenta w przedsiębiorcę stanowiła „prawną szarą strefę”.
Ale doniósł „Washington Post”. Sobota, która jest na świecie najbogatsza osoba prawie na pewno pracował w USA bez odpowiedniego zezwolenia przez pewien okres w 1995 r., po tym jak rzucił studia na Uniwersytecie Stanforda, aby pracować nad swoją debiutancką firmą Zip2, która sprzedawała się za około Cztery lata później 300 milionów dolarów.
Eksperci prawni twierdzą, że zagraniczni studenci nie mogą porzucić szkoły, aby założyć firmę, nawet jeśli nie otrzymują wynagrodzenia. Poczta zauważyła również, że – przed atakami terrorystycznymi na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 r. – przepisy dotyczące wiz studenckich były bardziej luźne.
„Jeśli robisz cokolwiek, co pomaga w generowaniu przychodów, na przykład kod projektu lub próbujesz sprzedawać w celu generowania przychodów, to masz kłopoty” – powiedział portalowi Leon Fresco, były prawnik ds. imigracji w Departamencie Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych.
Ale „Post” przyznał również: „Chociaż przedłużanie okresu ważności wizy studenckiej jest dość powszechne i urzędnicy czasami przymykają na to oko, pozostaje to nielegalne”.
Musk powiedział wcześniej: „Byłem tam legalnie, ale miałem pracować jako student. Pozwolono mi wykonywać jakąkolwiek pracę wspierającą cokolwiek.”
Musk zatrudnia 121 000 osób w Tesli, około 13 000 w SpaceX i prawie 3000 w X. Analiza jego statusu imigracyjnego po opuszczeniu Stanford następuje po tym, jak Trump zachwalał, że pragnie, aby Musk odgrywał znaczącą rolę skupiającą się na efektywności rządu w drugiej administracji Trumpa, jeśli wyborcy przywrócą go na urząd kosztem Kamali Harris w wyborach 5 listopada.
Musk z kolei oskarżyła wiceprezydent i innych Demokratów o „importowanie wyborców” poprzez nielegalną imigrację o tymczasowym statusie chronionym. Podczas niedawnego wystąpienia w kampanii Trumpa porównał granicę amerykańsko-meksykańską do „apokalipsy zombie” – tak jak to robił wcześniej opisał siebie jako „niezwykle proimigrancki, sam nim jestem”.
Wiadomości Bloomberga niedawno opublikował analizę ponad 53 000 postów wysłanych z konta X Muska, z której wynika, że w tym roku wyborczym twórczość przedsiębiorcy stała się coraz bardziej polityczna.
„W 2024 r. imigracja i oszustwa wyborcze stały się najczęściej publikowanymi przez Muska tematami politycznymi i angażowanymi w nie, zdobywając około 10 miliardów wyświetleń” – podaje portal. „Musk opublikował ogółem ponad 1300 postów na ten temat, z czego ponad 330 w ciągu ostatnich 2 miesięcy”.
Bloomberg określił Muska – który w 2022 r. zapłacił 44 miliardy dolarów za X, a następnie Twittera – jako najważniejszą osobę wpływającą na platformę i podobno zamówione inżynierom serwisu, aby umieszczali swoje posty w kanałach użytkowników. To sprawia, że Musk jest obecnie „najbardziej poczytną osobą w serwisie” – stwierdził Bloomberg.
