Izraelskie wojsko poinformowało, że amerykańsko-turecki aktywista, który został zabity w zeszłym tygodniu przez siły izraelskie, został najprawdopodobniej postrzelony „pośrednio i nieumyślnie”.
Aysenur Ezgi Eygi był strzał w głowę w piątek w Beita, niedaleko Nablusu, podczas demonstracji przeciwko izraelskim osiedlom okupowany Zachodni Brzeg.
26-latka trafiła do szpitala z poważnym urazem głowy, ale lekarzom nie udało się przywrócić akcji serca.
Izraelskie wojsko poinformowało, że w toku dochodzenia ustalono, iż „jest wysoce prawdopodobne, że została ona trafiona pośrednio i nieumyślnie ogniem (izraelskiej armii), który nie był wymierzony w nią, lecz w głównego podżegacza zamieszek”.
Rodzina pani Eygi opisali swój „szok i żal” w związku z jej śmiercią i zażądał niezależnego śledztwa.
W oświadczeniu napisano, że pani Eygi, członkini palestyńskiego Międzynarodowego Ruchu Solidarności (ISM), „była łagodna, odważna, dowcipna, wspierająca i była promykiem słońca”.
Była „niezwykle zaangażowaną aktywistką na rzecz praw człowieka”, „silną, piękną i pełną energii”, a „izraelskie wojsko porwało ją bez powodu, bezprawnie i brutalnie” – powiedziała jej rodzina.
„Aysenur właśnie skończyła 26 lat i trzy miesiące temu ukończyła studia na University of Washington, gdzie studiowała psychologię oraz języki i kultury Bliskiego Wschodu… Aysenur poczuła się zmuszona do podróży na Zachodni Brzeg, aby okazać solidarność z palestyńskimi cywilami, którzy nadal znoszą trwające represje i przemoc”.
Jej rodzina twierdzi również, że „izraelskie dochodzenie jest niewystarczające” i domaga się interwencji Stanów Zjednoczonych, „aby nakazać wszczęcie niezależnego dochodzenia w sprawie bezprawnego zabójstwa obywatela USA i zapewnić pełną odpowiedzialność winnych”.
Czytaj więcej:
Izraelskie ataki na obóz namiotowy w Strefie Gazy zabijają „przynajmniej 19” osób
Jordański napastnik zabija trzech Izraelczyków na przejściu granicznym na Zachodnim Brzegu
Zabijanie „bez powodu i bez uzasadnienia”
Biały Dom oświadczył, że jest „głęboko wstrząśnięty” śmiercią pani Eygi i wezwał Izrael do wszczęcia dochodzenia.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że zabójstwo było „niesprowokowane i nieuzasadnione” oraz że siły izraelskie muszą wprowadzić zasadnicze zmiany w zasadach zaangażowania.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji określiło jej śmierć mianem „morderstwa”, a prezydent Tayyip Erdoğan powiedział, że „będzie nadal pracował na każdej platformie, aby powstrzymać izraelską politykę okupacji i ludobójstwa”. Izrael zaprzecza, że jego działania na okupowanych terytoriach palestyńskich są ludobójstwem.
Protestujący podają szczegóły strzelaniny
Jonathan Pollak, Izraelczyk biorący udział w proteście w piątek, powiedział, że strzelanina miała miejsce po tym, jak dziesiątki Palestyńczyków i międzynarodowych aktywistów zebrało się na obrzeżach miasta Beita, z widokiem na izraelską osadę Evyatar.
Dodał, że izraelscy żołnierze użyli gazu łzawiącego i ostrej amunicji do Palestyńczyków rzucających kamieniami, a później dwóch żołnierzy znajdujących się na dachu pobliskiego domu oddało strzały w kierunku grupy.
Mariam Dag, inna działaczka ISM obecna na proteście, powiedziała, że widziała izraelskiego żołnierza na dachu, po czym usłyszała dwa strzały i zobaczyła krew płynącą z głowy pani Eygi.
ISM twierdzi, że od marca 2020 r. w wyniku cotygodniowych protestów Beita izraelskie siły zabiły 17 Palestyńczyków.
„Pełnoprawna wojna”
W zeszłym miesiącu Siły Obronne Izraela (IDF) rozpoczął rajdy przez okupowany Zachodni Brzeg i odcięła miasto Dżanin, co izraelski minister spraw zagranicznych określił mianem „pełnej wojny” przeciwko „islamsko-irańskiej infrastrukturze terrorystycznej”.
Stało się to po tym, jak dziesiątki izraelskich osadników, niektórzy z nich w maskach, zaatakował wioskę na Zachodnim Brzegu i podpalił domy.
Premier Izraela Benjamina Netanjahu powiedział, że traktuje atak z „najwyższą powagą” – ale jego wojsko zostało oskarżone o bierne przyglądanie się atakom.



















