Izraelskie wojsko poinformowało, że amerykańsko-turecki aktywista, który został zabity w zeszłym tygodniu przez siły izraelskie, został najprawdopodobniej postrzelony „pośrednio i nieumyślnie”.

Aysenur Ezgi Eygi był strzał w głowę w piątek w Beita, niedaleko Nablusu, podczas demonstracji przeciwko izraelskim osiedlom okupowany Zachodni Brzeg.

26-latka trafiła do szpitala z poważnym urazem głowy, ale lekarzom nie udało się przywrócić akcji serca.

Najnowsze informacje z Bliskiego Wschodu: USA twierdzą, że osiągnięto porozumienie w sprawie ponad 90% kwestii zawieszenia broni

Zdjęcie: Dostarczone przez ISM z rodziny Eygi
Obraz:
Zdjęcie: Dostarczone przez ISM z rodziny Eygi

Izraelskie wojsko poinformowało, że w toku dochodzenia ustalono, iż „jest wysoce prawdopodobne, że została ona trafiona pośrednio i nieumyślnie ogniem (izraelskiej armii), który nie był wymierzony w nią, lecz w głównego podżegacza zamieszek”.

Rodzina pani Eygi opisali swój „szok i żal” w związku z jej śmiercią i zażądał niezależnego śledztwa.

W oświadczeniu napisano, że pani Eygi, członkini palestyńskiego Międzynarodowego Ruchu Solidarności (ISM), „była łagodna, odważna, dowcipna, wspierająca i była promykiem słońca”.

Była „niezwykle zaangażowaną aktywistką na rzecz praw człowieka”, „silną, piękną i pełną energii”, a „izraelskie wojsko porwało ją bez powodu, bezprawnie i brutalnie” – powiedziała jej rodzina.

„Aysenur właśnie skończyła 26 lat i trzy miesiące temu ukończyła studia na University of Washington, gdzie studiowała psychologię oraz języki i kultury Bliskiego Wschodu… Aysenur poczuła się zmuszona do podróży na Zachodni Brzeg, aby okazać solidarność z palestyńskimi cywilami, którzy nadal znoszą trwające represje i przemoc”.

Jej rodzina twierdzi również, że „izraelskie dochodzenie jest niewystarczające” i domaga się interwencji Stanów Zjednoczonych, „aby nakazać wszczęcie niezależnego dochodzenia w sprawie bezprawnego zabójstwa obywatela USA i zapewnić pełną odpowiedzialność winnych”.

Czytaj więcej:
Izraelskie ataki na obóz namiotowy w Strefie Gazy zabijają „przynajmniej 19” osób
Jordański napastnik zabija trzech Izraelczyków na przejściu granicznym na Zachodnim Brzegu

Aby uzyskać bardziej dostępny odtwarzacz wideo, użyj przeglądarki Chrome

USA „ubolewają” nad śmiercią obywateli na Zachodnim Brzegu

Zabijanie „bez powodu i bez uzasadnienia”

Biały Dom oświadczył, że jest „głęboko wstrząśnięty” śmiercią pani Eygi i wezwał Izrael do wszczęcia dochodzenia.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że zabójstwo było „niesprowokowane i nieuzasadnione” oraz że siły izraelskie muszą wprowadzić zasadnicze zmiany w zasadach zaangażowania.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji określiło jej śmierć mianem „morderstwa”, a prezydent Tayyip Erdoğan powiedział, że „będzie nadal pracował na każdej platformie, aby powstrzymać izraelską politykę okupacji i ludobójstwa”. Izrael zaprzecza, że ​​jego działania na okupowanych terytoriach palestyńskich są ludobójstwem.

Protestujący podają szczegóły strzelaniny

Jonathan Pollak, Izraelczyk biorący udział w proteście w piątek, powiedział, że strzelanina miała miejsce po tym, jak dziesiątki Palestyńczyków i międzynarodowych aktywistów zebrało się na obrzeżach miasta Beita, z widokiem na izraelską osadę Evyatar.

Dodał, że izraelscy żołnierze użyli gazu łzawiącego i ostrej amunicji do Palestyńczyków rzucających kamieniami, a później dwóch żołnierzy znajdujących się na dachu pobliskiego domu oddało strzały w kierunku grupy.

Mariam Dag, inna działaczka ISM obecna na proteście, powiedziała, że ​​widziała izraelskiego żołnierza na dachu, po czym usłyszała dwa strzały i zobaczyła krew płynącą z głowy pani Eygi.

ISM twierdzi, że od marca 2020 r. w wyniku cotygodniowych protestów Beita izraelskie siły zabiły 17 Palestyńczyków.

„Pełnoprawna wojna”

W zeszłym miesiącu Siły Obronne Izraela (IDF) rozpoczął rajdy przez okupowany Zachodni Brzeg i odcięła miasto Dżanin, co izraelski minister spraw zagranicznych określił mianem „pełnej wojny” przeciwko „islamsko-irańskiej infrastrukturze terrorystycznej”.

Stało się to po tym, jak dziesiątki izraelskich osadników, niektórzy z nich w maskach, zaatakował wioskę na Zachodnim Brzegu i podpalił domy.

Premier Izraela Benjamina Netanjahu powiedział, że traktuje atak z „najwyższą powagą” – ale jego wojsko zostało oskarżone o bierne przyglądanie się atakom.

Source link