Dzień po Pominięcie nagród CMA, Beyonce Knowles-Carter przyciąga wzrok, pojawiając się na najnowszej okładce magazynu GQ, gdzie opowiada o tym, jak opanowała wiele stylów, rozwijała swoje dziedzictwo i opowiada o życiu za kulisami.
Magazyn GQ, międzynarodowy miesięcznik dla mężczyzn, prezentuje „Kowboj Carter” twórczyni w wydaniu październikowym, gdzie zachwyca w wielu różnych strojach, z platynowo-blond włosami — jednym z jej wielu charakterystycznych wyglądów. Ponadto mówi o wszystkim, co dotyczy biznesu, dziedzictwa, rodziny i sztuki.
W wywiadzie dla GQBeyoncé była szczera w e-mailu na temat kilku tematów, mianowicie jej przedsięwzięć biznesowych i tego, jak są one wplecione w jej karierę. Kiedy zapytano ją o jej najnowsze marki, takie jak Whisky SirDavis i jej Linia kosmetyków do włosów Cécredjasno dała do zrozumienia, że jej projekty przedsiębiorcze są zawsze przemyślane i wykraczają poza nią samą.
Powiedziała magazynowi: „Jestem tutaj, aby skupić się na jakości. Poświęciliśmy czas, przeprowadziliśmy badania i zyskaliśmy szacunek dla naszej marki. Staram się wybierać uczciwość zamiast skrótów. Dowiedziałam się, że prawdziwy sukces nie polega na opieraniu się na nazwie; polega na stworzeniu czegoś autentycznego, czegoś, co może się utrzymać. Nie chodzi o bycie doskonałym. Chodzi o bycie rewolucyjnym”.
Jak wiedzą fani, ona wypuściła na rynek swoją cenioną linię kosmetyków do włosów Cécred 20 lutego. Niedawno ona ogłosiła swoją najnowszą markę, whisky SirDavisupamiętniająca jej pradziadka Davisa Hogue’a, który odniósł sukces jako bimbrownik na amerykańskim Południu w czasach prohibicji.
Potrzebujesz przerwy? Zagraj w codzienną krzyżówkę USA TODAY.
„Podnieca mnie miłość, dziedzictwo i długowieczność. Czy kocham to, co próbuję stworzyć z miłości do tego? Odkrywam, że dziedzictwo jest wspólnym mianownikiem we wszystkich biznesach, które prowadziłam” – napisała. „Pociąga mnie autentyczność. Nie marnuję czasu na coś, chyba że jestem tym głęboko zafascynowana. Jeśli nie budzę się z myślą o tym i nie kładę się spać, marząc o tym, to nie jest to dla mnie”.
Jednak jasno to stwierdza: „Jestem przede wszystkim muzykiem. Zawsze było to moim priorytetem. Nie zajmowałam się niczym, co mogłoby odebrać mi kunszt, dopóki nie poczułam, że jestem ugruntowana jako mistrzyni w mojej pierwszej miłości, muzyce”.
Oczywiście, pisała o swoim najnowszym albumie „Cowboy Carter”, jego znaczeniu i swojej historii tworzenia muzyki łamiącej gatunki.
„Od początku mojej kariery i na każdym albumie zawsze mieszałam gatunki” – napisała. „Czy to R&B, Dance, Country, Rap, Zydeco, Blues, Opera, Gospel, wszystkie one w jakiś sposób na mnie wpłynęły. Mam ulubionych artystów z każdego gatunku, o jakim można pomyśleć. Wierzę, że gatunki to pułapki, które nas ograniczają i oddzielają. Doświadczam tego od 25 lat w branży muzycznej. Czarni artyści i inni artyści kolorowi tworzą i opanowują wiele gatunków od zawsze”.
Beyoncé opowiedziała też o ciężarze sławy i nieustannym byciu w centrum uwagi, ale jednocześnie o tym, że muzyka jest dla niej formą wolności.
„Właściwie pracuję tylko nad tym, co mnie wyzwala. To sława, która czasami może wydawać się więzieniem” – napisała. „Więc kiedy nie widzicie mnie na czerwonych dywanach i kiedy znikam, dopóki nie mam sztuki do podzielenia się, to dlatego”.
Jeśli chodzi o poczucie normalności i inne proste przyjemności poza blaskiem reflektorów, powiedziała GQ, że najlepszym filmem, jaki widziała w tym roku, jest „Inside Out 2”, a obecnie ogląda „House of the Dragon” i „The Chi”. Mówiła również o swoim szacunku dla piosenkarek i autorek tekstów, w tym Miley Cyrus, Raye, Victorii Monét, Sashy Keable, Chloe x Halle, Reneé Rapp, Doechii, GloRilli i Sabriny Carpenter. I dała specjalne podziękowania dla That Mexican OT.
I jasne jest, że macierzyństwo jest priorytetem.
Powiedziała magazynowi: „Większość dni staram się wstać około 6 rano, wygospodarowując godzinę lub dwie na pracę, zanim pobudzą się maluchy. Wychowując dzieci w trakcie pracy, idę naprzód, doceniając piękno i chaos tego wszystkiego. … Nasz dom tętni życiem kuzynów i przyjaciół, spontanicznymi pokazami talentów i brzękiem domina”.
Dodała: „Układam swój harmonogram pracy wokół mojej rodziny. Staram się jeździć w trasy tylko wtedy, gdy moje dzieci nie chodzą do szkoły. Zawsze marzyłam o życiu, w którym mogłabym zwiedzać świat z moją rodziną i zapoznawać ich z różnymi językami, architekturą i stylami życia”.
A jeśli chodzi o Beyhive, która nie może się doczekać, aż pojawią się jakieś materiały wizualne do jej najnowszych projektów, to wygląda na to, że tym razem gwiazda zmieniła zdanie.
„Uważałam, że w czasach, gdy widzimy tylko obrazy, ważne jest, aby świat mógł skupić się na głosie. Muzyka jest tak bogata w historię i instrumentację. Jej przyswojenie, zbadanie i zrozumienie zajmuje miesiące. Muzyka potrzebuje przestrzeni, aby oddychać sama” – napisała. „Czasami obraz może odwracać uwagę od jakości głosu i muzyki. Lata ciężkiej pracy i szczegółów włożonych w album, który powstaje przez ponad cztery lata! Muzyka wystarczy. Fani z całego świata stali się obrazem. Wszyscy otrzymaliśmy obraz podczas trasy. Potem otrzymaliśmy więcej obrazów z mojego filmu”.
Śledź Caché McClay, reporterkę USA TODAY Network zajmującą się Beyoncé Knowles-Carter, na Instagram, TikTok I X jako @cachemcclay.


















