Kiedy Alden Jones w lipcu zabrała się za X, jej post stał się viralem, prawdopodobnie ze względu na rzucający się w oczy pierwszy wers: „Tak, studenci szkół wyższych utracili umiejętność czytania”.
Pani Jones, adiunkt na Emerson University w Bostonie, mówi, że wahanie się przed czytaniem wśród jej młodych dorosłych studentów zaczęło się pod koniec lat 2000. i nasiliło się podczas pandemii. Trudna część, jak mówi, polega po prostu na zaangażowaniu uczniów w czytanie.
Dlaczego to napisaliśmy
Historia skupiona na
Lament profesora w mediach społecznościowych na temat jej studentów skłonił nas do zastanowienia się nad najlepszym sposobem zachęcania do radości czytania. Aby dowiedzieć się więcej, zapytaliśmy ekspertów: nauczycieli.
„Nie mogą już w pełni skupić się na materiale, tak jak robili to ludzie zwykli” – mówi.
Jaki jest więc trik, aby sprawić, by młodzi ludzie – a także nastolatki i 10-latkowie – czerpali przyjemność z czytania? Aby pozostać w chwili na tyle długo, by docenić dotyk papierowych stron i rozdział z cliffhangerem? Co mogą zrobić rodzice i nauczyciele?
Nauczyciele mają wiele rad. Pani Jones mówi, że może wprowadzić „godziny czytania” na terenie kampusu, podczas których uczniowie mogą wygodnie rozsiąść się przy dobrej książce. Niektórzy ludzie nie potrafią zebrać motywacji do ćwiczeń w domu. Może wydzielona przestrzeń do czytania wzbudziłaby ich zainteresowanie – i rozmowy.
„To przyjemne i interesujące rozmawiać o tym, co jest w książce” – mówi. „I nie chodzi o stres związany z zajęciami”.
Alden Jones nadeszła tego lata taka chwila, że poczuła potrzebę podzielenia się swoimi przemyśleniami ze światem.
Przyniosła swoje obserwacje do X. Jej post stała się viralem, prawdopodobnie ze względu na jej rzucający się w oczy pierwszy wers: „Tak, studenci szkół wyższych utracili umiejętność czytania”.
Pani Jones, adiunkt w dziedzinie pisania, literatury i publikacji na Emerson University w Bostonie, mówi, że wahanie się przed czytaniem wśród jej młodych dorosłych studentów zaczęło się pod koniec lat 2000. i nasiliło się podczas pandemii. W tym okresie zauważyła nawet, że jej zdolność skupienia uwagi na książkach maleje.
Dlaczego to napisaliśmy
Historia skupiona na
Lament profesora w mediach społecznościowych na temat jej studentów skłonił nas do zastanowienia się nad najlepszym sposobem zachęcania do radości czytania. Aby dowiedzieć się więcej, zapytaliśmy ekspertów: nauczycieli.
Według niej najtrudniejszą rzeczą jest po prostu zachęcenie uczniów do czytania – czy to opowiadań, esejów, wierszy czy powieści.
„Nie chodzi o to, że nie potrafią analizować zdań” – mówi pani Jones. „Chodzi o to, że nie potrafią w pełni skupić myśli na materiale w sposób, w jaki (ludzie) to robili”.
Jaki jest więc trik, aby sprawić, by młodzi ludzie – a także nastolatki i 10-latkowie – czerpali przyjemność z czytania? Aby pozostać w chwili na tyle długo, by docenić dotyk papierowych stron i rozdział z cliffhangerem? Co mogą zrobić rodzice i nauczyciele?
Nauczyciele, do których Monitor zwrócił się w związku z rozpoczęciem roku szkolnego, mają wiele porad: Wyznacz sobie czas na czytanie. Znajdź materiały, które znajdą oddźwięk u uczniów. Zapewnij przyjazne otoczenie. Daj uczniom szansę na opowiedzenie o tym, co przeczytali.
„Co im się w tym podoba? Co im się w tym nie podoba? Co ich zaskoczyło?” – mówi Patricia Durham, profesor alfabetyzacji na Sam Houston State University, proponując pytania, które mają wywołać dyskusję.
Wiele z tych strategii w dużej mierze koncentruje się na budowaniu radości, a nie harówki. Głębokość uczniów wyzwania czytelnicze naładowały debatę i decyzje polityczne dotyczące najlepszego sposobu nauczania tego przedmiotu. Jednak niektórzy edukatorzy i eksperci wyrażają również obawy, że czytanie dla przyjemności nie powinno paść ofiarą rygorystycznej nauki fonetyki, słownictwa i rozumienia tekstu. Innymi słowy, oba te elementy mają znaczenie.
Antoine Edwards, nauczyciel języka angielskiego w siódmej klasie w Sutton Middle School w Atlancie, uważa budowanie pewności siebie za ważny pierwszy krok. Zaczyna rok szkolny od krótszych opowiadań – lub jak to ujął, „tekstów, które nie są onieśmielające” – i rozwija kulturę szacunku w klasie. Obecność dużej, wygodnej kanapy również pomaga.
„Klasa jest zachęcająca” – mówi. „Więc będą się czuli komfortowo, a to nie musi być przerażające”.
Pan Edwards poświęca również czas na First Chapter Fridays. Co tydzień czyta na głos pierwszy rozdział nowej książki, mając nadzieję, że wzbudzi zainteresowanie wśród uczniów szkoły średniej. Ostatni tytuł w tej rotacji: „On the Come Up” autorstwa Angie Thomas.
Gdzie nastolatkowie mogli wybierać nowe książki do swojej biblioteki
Po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, liderzy szkoły średniej Roosevelt High School w Des Moines w stanie Iowa niedawno podjęli nieco inne podejście: zaprosili grupę ponad 20 uczniów, aby pomogli wybrać nowe książki w ramach wartego 1,2 miliona dolarów projektu renowacji biblioteki.
Comfort Toluwalase, uczennica trzeciej klasy, mówi, że potraktowała tę okazję poważnie i chciała znaleźć książki, które miałyby „trwały wpływ” na jej kolegów z klasy. Wspomina, że czytała „The House on Mango Street” Sandry Cisneros w ósmej klasie i czuła pokrewieństwo z główną bohaterką, która dorastała w dzielnicy o niższych dochodach.
Teraz, będąc zapalonym czytelnikiem książek science fiction i fantasy, Comfort kiedyś nienawidziła czytania. „Myślę, że czytanie książek było w pewnym sensie sposobem na ucieczkę od pewnych stresujących rzeczy” – mówi.
Comfort i Sha’nye Kinchelow, studentka drugiego roku w komisji selekcyjnej, również przyznają, że priorytetowo traktowali książki, których autorami i bohaterami byli różnorodni ludzie.
„Wszyscy jesteśmy różni na swój sposób, ale musimy się po prostu nauczyć to akceptować” — mówi Sha’nye, która była szczególnie podekscytowana książkami badającymi historię Afroamerykanów i Latynosów. „Więc czuję, że książki te faktycznie pomogą nam to zrozumieć”.
Dyrektor Steve Schappaugh mówi, że motywacja jest kluczowa, zwłaszcza w erze charakteryzującej się brakiem wytrzymałości czytelniczej. Media społecznościowe zaprogramowały uczniów tak, aby przyswajali krótkie, zwięzłe teksty, mówi. I chociaż jest to cenne, nauczyciele nieustannie starają się rozwijać u uczniów umiejętności czytania w celu tworzenia dłuższych form pisania.
Czy poszerzone zbiory biblioteczne i odświeżona atmosfera – uzupełniona o dzieła sztuki, sale konferencyjne i przytulne kąciki – pomogą?
„Dziś widziałem uczniów oglądających książki, których nie widziałem w poprzednich latach nauki w naszej szkole” – powiedział przez telefon na początku tego miesiąca.
Co rodzice uważają, że ich dzieci powinny czytać?
W Temple w Teksasie nauczycielka przedszkola JoMeka Gray rozpoczyna każdy rok od ankietowania rodziców. Chce poznać zainteresowania swoich uczniów, aby móc znaleźć materiały do czytania o dinozaurach, roślinach, baseballu lub innych tematach, które pobudzają ich wyobraźnię.
Pani Gray, która uczy w Kennedy-Powell STEM Academy, również skłania się ku temu, co opisuje jako „teksty predykcyjne”. Wskazuje na „Whose Teeth Are These?” – napisaną przez Kris Hirschmann i zilustrowaną przez Daniela Howartha – jako przykład książki dla dzieci, która jest interaktywna i edukacyjna.
„Wydaje się, że to fikcja, ale tak naprawdę uczy ich czegoś” – mówi.
Podobnie jak siłownia, specjalnie wydzielona przestrzeń do czytania zapewnia motywację
W Bostonie strategie pani Jones na pokonanie przeszkód studenckich obejmują równoważenie krótszych i dłuższych historii, silne zachęcanie do pisania tekstów, czytanie na głos w klasie, utrzymywanie rozsądnych zadań czytelniczych i przeprowadzanie quizów ze zrozumienia. Jeśli uczniowie lubią – i kończą – czytanie, jakość dyskusji na zajęciach nieuchronnie się poprawia.
Ale pani Jones nie chce, aby to zaangażowanie zakończyło się za drzwiami jej klasy. Może uruchomić „godziny czytania” na terenie kampusu, podczas których uczniowie mogą wygodnie usiąść przy dobrej książce, wierszu lub innej formie słowa pisanego. Jej uzasadnienie: Niektórzy ludzie nie potrafią zebrać motywacji do ćwiczeń w domu. Może wydzielona przestrzeń do czytania odnowiłaby ich zainteresowanie, z dala od rozpraszaczy, podobnie jak siłownia lub zajęcia fitness.
Podejrzewa, że koncepcja ta może nawet sprzyjać koleżeńskim stosunkom i przyjacielskim dyskusjom.
„To przyjemne i interesujące rozmawiać o tym, co jest w książce” – mówi. „I nie chodzi o stres związany z zajęciami”.


















