Izrael przeprowadził w niedzielę rano, jak to określił, prewencyjne ataki na Liban, aby udaremnić atak ze strony ugrupowania bojowego Hezbollah, któremu mimo to udało się wystrzelić setki rakiet i dronów w kierunku obiektów wojskowych położonych głęboko na terytorium Izraela.
Była to najcięższa runda walk między obiema stronami od czasu, gdy jesienią ubiegłego roku rozpoczął się konflikt typu „oko za oko”. Każda ze stron ogłosiła zwycięstwo, jednocześnie podkreślając, że nie chce wojny regionalnej na pełną skalę.
Siły uderzeniowe około 100 izraelskich samolotów bojowych zaatakowały południowy Liban przed godziną 5 rano czasu lokalnego. Obserwatorzy powiedzieli, że Izrael przeprowadził ponad 40 ataków, wymierzonych w co najmniej kilkanaście wiosek i miasteczek, a także obszary leśne, które Hezbollah wykorzystywał jako osłonę dla swoich operacji.
Kilka minut później Hezbollah wystrzelił około 340 rakiet i dronów, celując w ponad 11 obiektów wojskowych, według grupy. Jej lider, Sayyed Hassan Nasrallah, powiedział w niedzielnym przemówieniu telewizyjnym, że atak miał być zemstą za Zabójstwo Izraela w zeszłym miesiącu starszego dowódcy wojskowego Hezbollahu Fuada Shukra.
Skutki izraelskich ataków na Liban pozostają niejasne, jednak libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że zginęły trzy osoby, a ataki spowodowały poważne szkody w infrastrukturze wodnej i energetycznej.
Izraelskie wojsko poinformowało, że jeden żołnierz marynarki wojennej zginął w wyniku zranienia odłamkami pocisku przechwytującego Iron Dome, podały izraelskie media.
Niedługo po wystrzeleniu pocisków Hezbollah wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „pierwszy etap” ataku zakończył się „pełnym sukcesem”, podczas gdy izraelscy urzędnicy zachwalali skuteczność ataków, które zniszczyły znaczną część amunicji i wyrzutni przeznaczonych przez Hezbollah na potrzeby operacji.
„Zadajemy Hezbollah zaskakująco miażdżące ciosy” – powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu na posiedzeniu gabinetu. „Trzy tygodnie temu wyeliminowaliśmy jego szefa sztabu, a dziś udaremniliśmy jego plan ataku”.
W przemówieniu skierowanym do izraelskich oficerów minister obrony Yoav Gallant powiedział: „Trafiliśmy wroga zanim wystartował i wytrąciliśmy go z równowagi”.
Dodał, że Izrael odniósł „bardzo, bardzo duży sukces” w neutralizowaniu zasobów Hezbollahu i wyjaśnił: „Innymi słowy, atakując tysiące celów, zapobiegliśmy wystrzeleniu setek rakiet”.
W niedzielnym wystąpieniu telewizyjnym Nasrallah odrzucił te oskarżenia, stwierdzając, że operacja przebiegła zgodnie z planem, a izraelskie rakiety „nie wywołały żadnego efektu”.
Dodał, że początkowy ostrzał przytłoczył izraelskie systemy obrony przechwytującej i pozwolił dronom kontynuować atak na zamierzone cele: bazę Glilot na północnych przedmieściach Tel Awiwu i inną bazę, której nie wymienił z nazwy, położoną 46 mil od granicy z Libanem.
W bazie Glilot ma swoją siedzibę Jednostka 8200, najważniejsza izraelska jednostka wywiadowcza zajmująca się zbieraniem informacji radioelektronicznych, która według Nasrallaha brała udział w zabójstwie Shukra.
Region jest na krawędzi od czasu dwóch kolejnych zabójstw w zeszłym miesiącu Shukra i politycznego lidera Hamasu Ismaila Haniyeha, który zginął w wybuchu w Teheranie, za który Izrael zaprzecza odpowiedzialności. Wielu obawia się ogólnokrajowego konfliktu, który wpędziłby USA w walkę z Iranem.
Do zabójstwa Shukra doszło po tym, jak 12 młodych ludzi zginęło w ataku rakietowym na Majdal Shams, miasto na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan. Izrael obwinił Hezbollah za atak, co Hezbollah zaprzeczył.
Obecny konflikt rozpoczął się 8 października — dzień po tym, jak bojownicy Hamasu z Gazy wkroczyli do południowego Izraela i zabili około 1200 osób, a 250 wzięli jako zakładników.
W solidarności z Hamasem Hezbollah rozpoczął kampanię rakietową na północnym Izraelu. Od tego czasu Izrael zabił ponad 500 bojowników Hezbollahu i około 133 libańskich cywilów, podczas gdy 110 000 zostało przesiedlonych, według ONZ. W Izraelu i na Wzgórzach Golan zginęło 22 żołnierzy wraz z 27 cywilami, a 60 000 osób zostało przesiedlonych.
Stany Zjednoczone przewodzą działaniom na rzecz negocjacji w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy. Mają nadzieję, że uda im się udobruchać Hezbollah i Iran, wspierający libańską szyicką organizację islamistyczną.
Negocjatorzy spotkali się w niedzielę w Kairze, mimo że Izrael kontynuował ofensywę na enklawę, gdzie, jak twierdzą palestyńskie władze ds. zdrowia, zginęło ponad 40 300 osób.
W swoim przemówieniu Nasrallah powiedział, że ostatni atak Hezbollahu na Izrael został opóźniony, aby „dać szansę negocjacjom”.
Szersza konfrontacja z Hezbollahem wpędziłaby Izrael w wojnę na wielu frontach z przeciwnikiem wielokrotnie silniejszym niż Hamas. Hezbollah rozwinął arsenał około 150 000 rakiet, pocisków i dronów.
W odpowiedzi na ataki w niedzielę „kilka linii lotniczych odwołało loty do Tel Awiwu i Bejrutu, nawet gdy lotnisko Ben Guriona szybko przywróciło normalną działalność, a lotnisko Rafic Hariri kontynuowało wiele lotów zgodnie z planem. Później izraelskie wojsko zniosło wiele środków, które nakazało w ramach stanu wyjątkowego ogłoszonego wczesnym rankiem w niedzielę.
Mimo to wielu mieszkańców południowego Libanu było zaskoczonych intensywnością izraelskiego ataku.
„Po raz pierwszy usłyszeliśmy takie dźwięki. Całe miasto się trzęsło” – powiedział jeden z mieszkańców Ibl al-Saqi, miasta położonego około pięciu mil na północ od granicy libańsko-izraelskiej. Mówił pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ obawiał się nękania ze strony władz.
Pomimo wojowniczej retoryki ze strony Izraela i Hezbollahu, obie strony wyraziły gotowość do deeskalacji tego, co było długim budowaniem do ostatniej wymiany ataków. Izrael powiedział, że uważa sprawę za zakończoną. Jednocześnie Netanjahu ostrzegł przeciwników, że „to kolejny krok do zmiany sytuacji na północy (Izraela)”.
„To nie jest koniec historii” – powiedział.
Nasrallah powiedział, że jeśli zniszczenia Glilot i drugiej bazy okażą się „zadowalające i osiągną zamierzony cel”, wówczas grupa uzna potrzebę zemsty za zaspokojoną.
„A jeśli wynik okaże się naszym zdaniem niewystarczający, to zarezerwujemy sobie prawo do udzielenia odpowiedzi w późniejszym terminie” – powiedział Nasrallah.
„Pozwólcie ludziom uspokoić nerwy”.


















