NOWY JORK — Anthony Volpe nigdy nie widział, jak Derekowi Jeterowi udało się zdobyć home run w World Series.
Albo przynajmniej nie pamięta takich rzeczy.
Jeter, legendarny Jankes, nazywany Panem Październikiem, trzykrotnie wyszedł na boisko podczas jesiennego klasyku. Dwa z nich pojawiły się w 2000 roku, zanim Volpe istniał na tym ziemskim planie. Drugi, kultowy mecz Jetera w czwartym meczu World Series w 2001 roku, miał miejsce, gdy obecny zawodnik drużyny Yankees miał 176 dni.
Ale dla Volpe, wieloletniego fana Yankees urodzonego w Nowym Jorku i wychowanego w New Jersey, to były te chwile czuć jak wspomnienia.
I ze swoim idolem z dzieciństwa – idolem wielu miłośników baseballu w pewnym wieku – w budynku dla Czwarty mecz tej World SeriesVolpe zapewnił swojemu zespołowi niezapomnianą posezonową akcję Zwycięstwo 11-4. Jednym zamachem dzieciak, który wypełnił swoją sypialnię z dzieciństwa wszystkimi rzeczami Yankee, spełnił swoje najśmielsze marzenie, jednocześnie utrzymując sezon swojej drużyny przy życiu.
Gdy bazy zostały wyrównane w końcówce trzeciej rundy, a gospodarze stracili przewagę, Volpe uderzył slider z pierwszego rzutu od zastępcy Dodgers Daniela Hudsona na trybuny lewego pola, aby rozegrać zmieniający grę, zmieniający energię i potencjalnie zmieniający serię Wielki Szlem. Tłum, który nie miał powodów do radości podczas pierwszych 11,5 rund Fall Classic, których był świadkiem, eksplodował.
„Wczoraj wieczorem wydawało się, że kibice byli gotowi do wybuchu” – powiedział po meczu menadżer Yankees Aaron Boone. „A my po prostu zostaliśmy z tyłu i nie mogliśmy odbić piłki. To tak, jakbyś w końcu zobaczył, jak górny zawodnik uderza ze stadionu Yankee w meczu World Series”.
Volpe także dał z siebie wszystko.
Gdy piłka przeleciała nad murem, 23-latek o dziecięcej twarzy wydał katartyczny ryk. Po dotarciu na bazę domową czekało na niego trzech kolegów z drużyny z uśmiechami na twarzach. Znów Volpe nie mógł przestać krzyczeć, co jest zrozumiałe. Dał Yankees, którzy przegrywali w serii 3:0, prowadzenie 5:2 – było to ich pierwsze prowadzenie w serii od czasów Freddiego Freemana wyszedł z pierwszego meczu po własnym wielkim szlemie.
„Myślę, że straciłem przytomność, gdy tylko zobaczyłem, jak przeszło przez płot” – ujawnił Volpe, który wraz z rodziną uczestniczył w paradzie World Series w 2009 roku jako awanturnik, podczas konferencji prasowej po meczu.
Co najważniejsze, Volpe zapewnił zespołowi, publiczności i całej serii bardzo potrzebny wstrząs.
To starcie o mistrzostwo, zapowiadane jako klasyk pomiędzy dwoma największymi gigantami tego sportu, wyglądało na poważne niebezpieczeństwo wypłynięcia, zanim zdążył się zapalić. Pierwszy mecz był wydarzeniem wszechczasów, ale komfortowe zwycięstwa Dodgersów w meczach 2 i 3 postawiły przed drużyną Yankees historyczne, nigdy nie wykonane zadanie: wrócić po deficycie 3:0 w World Series. Wydawało się to równie imponujące, co mało prawdopodobne. W związku z tym energia wokół stadionu Yankee przed wtorkowym meczem nr 4 była zauważalnie słabsza. Mniej ludzi zatkało halę przed pierwszym rzutem. Ceny biletów gwałtownie spadły. Hope była gdzie indziej i już cieszyła się wakacjami.
Ale Volpe dał swoim innym fanom Yankees powód do wiary.
„Wczesne zdobycie prowadzenia było dziś ważne” – powiedział łapacz Austin Wells, który w szóstej rundzie sam strzelił gola. „I (Volpe) dał nam to jednym zamachem i to było ogromne”.
To był zdecydowanie największy zamach drużyny Yankees w tej World Series i najważniejszy moment w karierze młodego zawodnika Shortstop.
Po tym, jak w zeszłym roku jako 21-latek opuścił drużynę ekstraklasy z wiosennych treningów, Volpe rozegrał 308 meczów w latach 2023 i 2024, co stanowi trzeci wynik pod względem liczby meczów rozpoczynanych przez zawodnika w jego pierwszych dwóch sezonach w MLB. Dwóch zawodników wyprzedzających go na tej liście to Hideki Matsui, który zadebiutował w Stanach jako 29-latek z ogromnym doświadczeniem zawodowym w Japonii, oraz Albert Pujols. To pokazuje, jak bardzo franczyza polegała na tym zawodniku i co Yankees myślą o jego szansach na przekształcenie się w fundamentalny element drużyny. Chociaż Volpe zapewnił stabilność w defensywie na najważniejszej pozycji w bramce, w jego grze ofensywnej bardziej chodziło o to, co by było, niż o to, co jest.
Pojedynczy zamach pod koniec października sam w sobie nie sprawi, że Volpe stanie się dynamicznym graczem ofensywnym. Kombinacja pracy, cierpliwości, dobrego coachingu, doświadczenia i dojrzałości fizycznej może ostatecznie pomóc Volpe’owi osiągnąć szczyt. Nadal ma dopiero 23 lata; jest mnóstwo czasu. A cień Jetera jest niesprawiedliwy, choć nieunikniony. Jednak wtorkowy potężny, zmieniający energię cios Volpe’a doskonale przypomniał, że ten dzieciak może mieć jeszcze magię w kościach.
„Widzieliśmy to przez cały czas, nawet w zeszłym roku jako debiutant – jest na wskroś Yankee” – powiedział Yahoo Sports kapitan drużyny Yankees, Aaron Judge.
„Ma to we krwi” – dodał zapolowy Alex Verdugo.
Fandom Yankees rodziny Volpe sięga pokoleń wstecz, kiedy pradziadek Anthony’ego wrócił z II wojny światowej i nawiązał kontakt z synem, słuchając razem meczów Yankees w radiu. Miłość ta została następnie przekazana tacie Anthony’ego, Michaelowi, i samemu Anthony’emu.
„Myślenie o tym jest szaleństwem” – przyznał bohater Game 4, zapytany, jak to jest spełnić swoje marzenie. „To moje marzenie, ale to było marzenie wszystkich moich przyjaciół, wszystkich moich kuzynów, prawdopodobnie także mojej siostry”.
Ostatecznie zamach Volpe’a może zakończyć się niewielkim uderzeniem w osuwisko Dodgersów, a przypis zostanie przyćmiony królewskim błękitnym konfetti. Szanse dla Yankees są nadal ogromne. Ale nawet jeśli Yankees nie dokonają niemożliwego i nie pokonają Dodgersów, zamach Volpe’a powinien przetrwać próbę czasu.
To zbyt dobra historia, żeby tego nie zrobić.