Sędzia z Pensylwanii w środę stanął po stronie tej decyzji Donalda Trumpakampanii wyborczej i zgodził się na rozszerzenie możliwości głosowania osobistego na przedmieściach Filadelfii, gdzie w ostatnim dniu długie kolejki doprowadziły do ​​skarg, w których wyborcy zostali pozbawieni praw wyborczych przez nieprzygotowane biuro wyborcze.

Pozew żądający przedłużenia wtorkowego terminu do godziny 17:00 w hrabstwie Bucks do dzisiaj został złożony dziś rano po długich kolejkach przed biurami wyborczymi hrabstwa ostatniego dnia do składania wniosków, co doprowadziło do tego, że ochroniarze odcięli linię i powiedzieli niektórym z oczekujących, że nie będą w stanie zastosować.

Filmy z tych scen były szeroko rozpowszechniane w mediach społecznościowych, podsycając pogłoski o tłumieniu głosów.

Do kampanii Trumpa przyłączyli się w pozwie Republikański Komitet Narodowy (RNC) i kandydat do Senatu GOP Dave McCormick zarzucanie że wyborcy czekający przed lokalami wyborczymi na karty do głosowania korespondencyjnego zostali zaproszeni z pustymi rękami i wezwani do opuszczenia lokalu po upływie terminu we wtorek o godzinie 17:00.

„Jest to bezpośrednie naruszenie praw mieszkańców Pensylwanii do oddania głosu, a wszyscy wyborcy mają prawo STAĆ się w kolejce” – stwierdził Trump podczas kampanii.

Sędzia Jeffrey Trauger oznajmił w jednostronicowym postanowieniu, że wyborcy hrabstwa Bucks, którzy chcą ubiegać się o wcześniejsze głosowanie korespondencyjne, mają teraz czas do piątku.

Kolejki po karty do głosowania korespondencyjnego wynikały z braku w Pensylwanii systemu wczesnego głosowania na miejscu w wyznaczonych miejscach, jak ma to miejsce w niektórych innych stanach. Zamiast tego wyborcy mogą na żądanie złożyć wniosek w urzędach wyborczych o karty do głosowania, a następnie wypełnić je i przekazać na miejscu, co zajmuje około 10 minut.

Zalew spóźnionych kandydatów przytłoczył pracowników komisji wyborczych w budynku administracyjnym hrabstwa Bucks w Doylestown, co doprowadziło do powstania długiej kolejki, która została zamknięta we wtorek około godziny 14:45, według CBS.

Michael Whatley, przewodniczący Komitetu Narodowego Republikanów, powiedział na wiecu we wtorek w Allentown w Pensylwanii, że urzędnicy wyborczy Demokratów próbowali stłumić głosy Republikanów.

„Demokratyczni urzędnicy wyborczy widzą nasze liczby. Widzą naszą frekwencję. Widzą, jak bijemy rekordy wczesnych głosów w całej Pensylwanii” – powiedział. „Są przerażeni. I chcą zatrzymać naszą dynamikę. Nie pozwolimy im tłumić naszych głosów”.

W oświadczeniu hrabstwo Bucks przyznało, że doszło do „nieporozumienia” ze strony urzędników, w wyniku czego oczekujący „krótko zostali poinformowani, że nie mogą zostać zakwaterowani”. Zostało to jednak później poprawione, co umożliwiło im składanie wniosków.

„Wbrew temu, co jest przedstawiane w mediach społecznościowych, jeśli do godziny 17:00 ustawisz się w kolejce, aby złożyć wniosek o kartę do głosowania korespondencyjnego na żądanie, będziesz miał możliwość złożenia wniosku o kartę do głosowania korespondencyjnego” – oznajmiło hrabstwo.

Działania prawne zwiększyły perspektywę dalszych możliwych kontrowersji po dniu wyborów w Pensylwanii – prawdopodobnie najważniejszym stanie, na którym toczą się walki podczas wtorkowych wyborów – po tym, jak Trump bezpodstawnie oskarżył urzędników wyborczych o oszustwo.

„Pensylwania oszukuje i daje się złapać na skalę rzadko spotykaną wcześniej” Trump opublikował na swojej platformie Truth Social, bez przedstawienia dowodów. „ZGŁOŚ OSZUSTWO WŁADZOM. Organy ścigania muszą działać TERAZ!”

Zarzut został oddalony przez demokratycznego gubernatora Pensylwanii, Josha Shapiroktóry oskarżył byłego prezydenta o próbę podważenia zaufania publicznego do uczciwości urzędników wyborczych.

„W 2020 r. Donalda Trumpa bez przerwy atakowali nasze wybory” – napisał Shapiro, który cztery lata temu był prokuratorem generalnym Pensylwanii, kiedy Trump próbował obalić zwycięstwo Joe Bidena. „Teraz próbuje użyć tego samego podręcznika, aby wywołać chaos… znowu będziemy mieli wolne i uczciwe, bezpieczne wybory, a wola narodu będzie szanowana”.

Większość sondaży pokazuje Kamalę Harris z niewielką przewagą nad Trumpem w Pensylwanii, która ma więcej głosów w kolegium elektorów niż w jakimkolwiek innym stanie będącym polem bitwy i w którym obaj kandydaci prowadzili kampanię częściej niż w jakimkolwiek innym stanie.

Source link