Para, której kiedyś zakazano zaglądania do domu sąsiada, jest dziś „zachwycona”, po tym jak zarzuty o nękanie wobec nich zostały w końcu wycofane.

Nigel i Sheila Jacklin są uwikłani w zacięty 11-letni konflikt z sąsiadem, który wybuchł z powodu „hałaśliwych” prac budowlanych. Kłótnia w nadmorskim miasteczku Bexhill-on-Sea w East Sussex spowodowała, że ​​parze prawnie zabroniono zaglądania do domu sąsiada, dr Stephane’a Ducketta i jego partnera.

Na początku tego roku para została ponownie oskarżona o „śpiew, gapienie się i pokazywanie palcami” na sąsiada i jego partnera z pobliskiej plaży. Oboje zostali oskarżeni o nękanie, ale twierdzili, że skandowanie i wskazywanie palcami były częścią hinduskiej modlitwy Sheili.

Nigel, 62 lata, został również oskarżony o napaść na koleżankę sąsiadów podczas osobnej kłótni przed jego domem wartym 600 tys. funtów. Jednak wczoraj wszystkie zarzuty przeciwko parze, które zaprzeczyli, zostały wycofane, gdy stanęli przed sędziami pokoju w Brighton, East Sussex.

Decyzja ta zakończyła długi spór, który rozpoczął się, gdy para po raz pierwszy poskarżyła się na prace budowlane prowadzone w domu doktora Ducketta, psychologa klinicznego.

We wtorek Jacklinowie stawili się w sądzie rejonowym w Brighton, nie przyznając się do zarzutu nękania sąsiada.

Pan Jacklin również nie przyznał się do winy w sprawie napaści, natomiast zarówno mąż, jak i żona twierdzą, że to oni zostali napadnięci.

61-letnia pani Jacklin stwierdziła, że ​​śpiewanie, wpatrywanie się i ruchy palców stanowią część jej sanskryckich mantr.

Prokuratura Generalna wystąpiła z wnioskiem o odroczenie rozprawy, jednak sąd go odrzucił, co oznacza, że ​​prokuratura nie przedstawiła żadnych dowodów.

Jacklinsom powiedziano, że są „wolni i mogą odejść”. Pan Jacklin, statystyk i badacz rynku, powiedział: „Czujemy ulgę, euforię i wściekłość. Ta sprawa nigdy nie powinna trafić do sądu.

„To już czwarty raz, kiedy moja żona jest badana pod kątem modlitwy na plaży. Byliśmy badani 12 razy, ale w żadnym przypadku nie podjęto przeciwko nam żadnych działań.

„To nie jest seria błędów policji – to nadużycie władzy policyjnej”.

Radny, pan Jacklin, powiedział, że para wydała „dziesiątki tysięcy funtów” na koszty prawne w związku z powtarzającymi się dochodzeniami policyjnymi i bataliami sądowymi.

Spór rozpoczął się w 2013 r., kiedy dr Duckett i partnerka Norinne Betjemann kupili 120-letni, nieużywany warsztat szklarski naprzeciwko ich domu. Para z Londynu zabrała się następnie za przekształcenie go w dom weekendowy za 400 000 funtów.

Państwo Jacklin złożyli władzom szereg skarg na swoich sąsiadów, w tym na hałaśliwych budowniczych, przemoc słowną i zanieczyszczenie światłem. Jednak Jacklinowie zostali następnie „zbadani” przez Radę Okręgu Rother i otrzymali „list ostrzegawczy o ochronie społeczności”.

Zakazano im również wstępu do „strefy zamkniętej” wokół posiadłości dr Ducketta i pani Betjemann.

W lipcu 2023 r. Jacklinowie zgłosili sprawę swoim sąsiadom za nękanie, twierdząc, że pani Jacklin była otoczona przez sąsiadów, którzy filmowali ją, gdy próbowała się modlić.

Pan Jacklin twierdzi, że we wrześniu został zaatakowany, gdy przyjaciel Duckettów podszedł do nich na plaży niedaleko ich domu.

Gdy para wracała do domu, pan Jacklin powiedział, że kobieta krzyknęła do pani Jacklin: „Cała wieś życzy sobie, żebyś nie żyła”.

Pan Jacklin powiedział, że podszedł do kobiety, a ona go „udusiła”, czemu stanowczo zaprzecza.

Powiedział: „Kobieta zeznała, że ​​uderzyłem nią o płot, kopnąłem jej psa i kilkakrotnie uderzyłem ją głową.

„To było całkowicie wymyślone. Kiedy mnie dusiła, znów na mnie rzuciła, a ja wyciągnąłem rękę, żeby ją powstrzymać, to był jedyny kontakt, jaki mieliśmy”.

Pan Jacklin zauważył, że incydent zarejestrowała jedna z wielu kamer monitoringu jego sąsiada.

Dodał, że nagrania z trzyminutowego fragmentu napaści nigdy nie zostały odnalezione, mimo że prawnicy Jacklinów prosili o ich udostępnienie.

Pan Jacklin wzywa policję Sussex do podjęcia działań przeciwko osobom, które, jak twierdzi, nękały ją i składały fałszywe oskarżenia.

Ojciec dwójki dzieci powiedział: „To spektakularne nadużycie czasu pracy policji. Uważamy, że prawdopodobnie jest to nadużycie władzy policyjnej.

„Stawiłem się w wyborach powszechnych i jednym z powodów, dla których zdecydowałem się to zrobić, jest to, że policja badała nas, a nie naszych sąsiadów. Powinniśmy sprzeciwiać się nadużywaniu władzy.

„Wiara hinduska mojej żony pomogła jej przez to przejść. Jesteśmy tam od 30 lat i planujemy stąd wyjechać na zawsze”.

Skontaktowaliśmy się z doktorem Duckettem w celu uzyskania komentarza.

Rzecznik Prokuratury Koronnej powiedział: „Zwróciliśmy się o odroczenie tej sprawy, aby wywiązać się z obowiązku ujawnienia informacji po spóźnionych wnioskach obrony.

„Niestety, sąd odrzucił nasz wniosek i z przykrością musieliśmy zrezygnować z przedstawiania jakichkolwiek dowodów”.

Rzecznik policji w Sussex powiedział: „Policja w Sussex przeprowadziła dokładne, bezstronne dochodzenie w sprawie licznych zgłoszeń dotyczących nękania i jednego zgłoszenia napaści na trzy osoby w okresie od lipca do września 2023 r.

„Śledztwo prowadzono bez uprzedzeń, wykorzystując liczne zeznania informatorów i świadków, a także przesłuchując obu podejrzanych.

„Dowody zostały przedstawione Prokuraturze Koronnej, która zatwierdziła zarzuty nękania i napaści z pobiciem, zanim nie przedstawiono żadnych dowodów po tym, jak sędziowie odrzucili wniosek Prokuratury Koronnej o odroczenie.

„Policja Sussex będzie nadal robić wszystko, co w jej mocy, aby chronić nasze społeczności i zapewnić sprawiedliwość ofiarom przestępstw”.

Source link