Nigdy nie sądziłem, że doczekam dnia, w którym były Dyrektor Prokuratury Publicznej będzie odpowiedzialny za ludzi otwierających butelki szampana przed więzieniami, aby powitać przedwcześnie zwolnionych więźniów. Ale oto jesteśmy. W tym tygodniu zwolniono ponad 1700 więźniów, aby wesprzeć wysiłki rządu na rzecz zmniejszenia przeludnienia w więzieniach (a tysiące kolejnych ma zostać zwolnionych w przyszłym miesiącu), więc nic dziwnego, że wiele społeczności jest zaniepokojonych.

Zapamiętajcie moje słowa, przestępczość prawie na pewno wzrośnie. Koszt recydywy (już wynoszący 18 miliardów funtów – jedną trzecią całości wydatków na przestępczość) będzie nadal rósł. A w przyszłym roku więzienia znów będą pełne.

Oczywiście, pojawia się boleśnie oczywiste pytanie, dlaczego nie deportujemy części z ponad 10 000 zagranicznych przestępców w naszych więzieniach. Ale jak w przypadku większości rozwiązań opartych na zdrowym rozsądku, jestem pewien, że rząd nawet o tym nie pomyślał.

Chociaż przestępcy seksualni, sprawcy przemocy domowej i brutalni przestępcy z wyrokami co najmniej czterech lat nie kwalifikowali się do programu przedterminowego zwolnienia, nie ma powodu do świętowania. Nie w ostatniej kolejności dlatego, że „przestępcy niższego szczebla”, którzy są teraz wypuszczani, są prawdopodobnie najbardziej narażeni na ponowne popełnienie przestępstwa. W rzeczywistości prawie 50 procent wszystkich osób skazanych na karę od sześciu do dwunastu miesięcy popełnia kolejne przestępstwo.

A jeśli uważasz, że to źle, bliższe przyjrzenie się naszemu systemowi karnemu pokazuje, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Cały system rozpaczliwie potrzebuje reformy.

Począwszy od przepełnionych sądów, przez przepełnione więzienia, przeciążoną służbę nadzoru kuratorskiego, aż po słabe wsparcie resocjalizacyjne, nasz system wymiaru sprawiedliwości zawodzi praktycznie pod każdym względem.

Jak można utrzymać spójność społeczeństwa, skoro obecny system dodaje otuchy tym, którzy chcą nam zaszkodzić?

Na przykład w kwestii pomocy prawnej system jest tak niedofinansowany, że większość ludzi nie kwalifikuje się do niej – co stanowi znaczne obciążenie finansowe dla wielu gospodarstw domowych borykających się z trudnościami, które popadają w konflikt z prawem. Dlaczego szybki dostęp do prawnika miałby być dostępny tylko dla bogatych?

A dla nielicznych, którzy kwalifikują się do pomocy prawnej, brak dostawców oznacza, że ​​oskarżeni często czekają miesiące, a nawet lata na reprezentację. To, w połączeniu z ogromnymi zaległościami w naszych sądach, oznacza, że ​​przejście przez system sprawiedliwości jest jak 12 prac Herkulesa.

Sądy koronne mają obecnie ponad 65 000 spraw wciąż czekających na rozprawę – z czego 6500 czeka na rozpatrzenie od dwóch lat lub dłużej. Powolne to za mało powiedziane.

Służba Więzienna również jest w opłakanym stanie. Przeludnienie więzień to stara wiadomość, ponieważ urzędnicy w rządzie Gordona Browna bili na alarm już w 2007 r. Teraz mamy 2024 r.

Czy chcesz mi powiedzieć, że po 17 latach kolejnych rządów, najlepsze co możemy zrobić, to stare więzienia z epoki wiktoriańskiej z rozpadającą się infrastrukturą i za małą liczbą cel?

Dlaczego nasi politycy wciąż pozwalają, aby nasza służba więzienna osiągnęła punkt krytyczny, zanim zacznie działać? I w mgnieniu oka te średniowieczne pustaki, które nazywamy więzieniami, nie będą mogły w ogóle trzymać żadnych więźniów – ponieważ nie będzie personelu!

Prawie połowa wszystkich strażników więziennych opuszcza służbę więzienną po mniej niż trzech latach, a w zeszłym roku ponad jedna czwarta odeszła po mniej niż roku. Kto może ich winić?

Zwiększony stosunek więźniów do personelu oznacza mniej bezpieczne i bardziej stresujące środowisko pracy dla funkcjonariuszy. A to w połączeniu z faktem, że środki oszczędnościowe wprowadzone przez Torysi zwolnienie 25 procent funkcjonariuszy więziennych w latach 2010–2016 doprowadziło do istnej burzy.

Jednak być może największym skandalem w naszym systemie karnym jest kultura w więzieniach. Wiele raportów podkreślało stały brak dyscypliny oraz powszechne używanie narkotyków i wapowanie za kratami. Często okazuje się, że kierownictwo więzień i aresztów nie egzekwuje zasad, co prowadzi do faworyzowania, a czasem rażącego nadużywania władzy.

W bardziej ekstremalnych przypadkach widzieliśmy falę relacji strażników więziennych z więźniami. Przemoc wśród więźniów również rośnie, odnotowano 1878 poważnych napaści na więźniów w latach 2022-23, co stanowi wzrost o 32 procent w porównaniu z rokiem poprzednim.

Co więcej, nie jest niczym niezwykłym, że więźniowie palą marihuanę bezkarnie. Inspekcja w więzieniu o zaostrzonym rygorze Woodhill Prison w zeszłym roku wykazała, że ​​w losowym teście narkotykowym 38 procent więźniów uzyskało wynik pozytywny. Jak to w ogóle możliwe?

Gdzie jest prawdziwa kara dla przestępców, jeśli mogą ujść na sucho zachowywać się jak gangsterzy i palić trawkę jak bractwa studenckie? Ten spadek standardów niewątpliwie prowadzi do słabej (jeśli w ogóle) resocjalizacji i wyższych wskaźników recydywy.

Nie możemy pozwolić, aby nasz system wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych się załamał. Kraj rozpaczliwie potrzebuje długoterminowego myślenia, zanim rozpęta się piekło.

Source link