Keira Starmera

Czy polityka Keira Starmera przyniesie korzyści zwykłym ludziom? (Zdjęcie: Getty)

Rozczarowanie naszym systemem politycznym jest powszechne. Kluczowym powodem jest to, że ludzie czują, że nasi politycy uważają nas za głupców, gdy propagują swoją destrukcyjną politykę lub snują sieci oszustw. W oświecającym eseju napisanym w 1946 r. George Orwell zauważył, że „język polityczny ma na celu sprawić, by kłamstwa brzmiały prawdziwie, a morderstwa szanowane i sprawiały wrażenie solidności czystemu wiatrowi”.

Jego słowa są być może jeszcze bardziej aktualne dzisiaj, gdy jakość usług publicznych pogarsza się pomimo nieubłaganie rosnących podatków, solidarność naszego narodu zanika, dogmatyzm opanowuje machinę państwową, a nasze granice się załamują.

Wypaczone priorytety rządu wydają się coraz bardziej lekceważące dla zwykłych obywateli brytyjskich. Doskonałym przykładem tej lekceważącej postawy było głosowanie parlamentarne w tym tygodniu nad wycofaniem zimowych płatności paliwowych dla 10 milionów emerytów, rzekomo w celu wypełnienia czarnej dziury w kasach Skarbu Państwa. Jednak argumenty za tą zmianą nie mogłyby być bardziej wątłe.

Skarb Państwa prawdopodobnie zaoszczędzi mniej niż 1,4 miliarda funtów, co stanowi niewielki ułamek 9 miliardów funtów zmarnowanych na oszustwa związane z opieką społeczną lub 11 miliardów funtów wydanych na pomoc zagraniczną.

Co jeszcze bardziej wymowne, po narzekaniach na rozpaczliwy niedobór gotówki rząd Partii Pracy nagle znalazł 14 miliardów funtów na pokrycie serii hojnych porozumień płacowych w sektorze publicznym, po groźbach kolejnych strajków ze strony sojuszniczych związków zawodowych.

Kontrast między potencjalnymi trudnościami osób starszych a nagrodami dla dobrze opłacanego personelu uwypukla niespójność i nielogiczność naszej rządzącej elity. To przygnębiający schemat, który przewija się przez biurokrację.

Podczas ostatnich brzydkich zamieszek rząd stanowczo ostrzegł, że przestępcy-awanturnicy odczują „pełną moc prawa”, obietnicę, która została spełniona długimi wyrokami więzienia. Jednak w tym tygodniu ten sam rząd ośmieszył taką surowość, zwalniając przedterminowo 1700 więźniów, w tym poważnych przestępców, a nawet zabójców, ponieważ władze nie stworzyły wystarczającej liczby miejsc w więzieniach.

Sprzeczności i nieścisłości można znaleźć wszędzie.

Politycy powtarzają jak papuga, że ​​„różnorodność jest naszą siłą”, jednocześnie kultywując toksyczną politykę tożsamości, która tworzy podziały.

Mówią nam, że NHS jest zarówno „zepsuta”, jak i „zazdrością świata”. Wychwalają swoją wiarę w demokrację, ale celowo przekształcają strukturę demograficzną naszego kraju bez żadnego mandatu. Potępiają niezwykły wzrost brutalnej mizoginii we współczesnej Wielkiej Brytanii, ale niewiele robią, aby zniechęcić rosnący napływ migrantów z kultur, w których prawa kobiet są lekceważone.

Wymyślają niekończące się nowe kategorie „przestępstw z nienawiści” do zbadania, ale nie mogą zmusić policji do ścigania przestępstw takich jak kradzież sklepowa, napaść czy włamanie. Prowadzą wojnę z tytoniem, ale skutecznie legalizują miękkie narkotyki.

To samo dotyczy naszych stosunków zewnętrznych. Politycy poważnie zaniedbują nasze narodowe systemy obronne, a mimo to uwielbiają udawać globalnych brokerów władzy, powstrzymując broń przed Izrael lub dostarczając je UkrainaMówią nam, że odzyskali kontrolę nad Europą zgodnie z Brexit referendum, a następnie przyznać, że nie mogą deportować zagranicznych przestępców ze względu na nasze członkostwo w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Są równie szkodliwe dla gospodarki. Obciążają nas większymi podatkami, twierdząc, że sektor publiczny jest poważnie niedofinansowany, a jednocześnie sprawują władzę nad spektakularnym marnotrawstwem i nieefektywnością. Obiecują osiągnąć wzrost poprzez tworzenie bogactwa, a jednocześnie zalewają firmy regulacjami osłabiającymi przedsiębiorstwa.

Narzekają na ubóstwo energetyczne, ale celowo podnoszą ceny energii swoją agendą zerowej emisji netto. Mówią o powrocie Wielkiej Brytanii do pracy, ale finansują rozdęte państwo opiekuńcze. Chwalą się, że ponad połowa wszystkich młodych ludzi idzie na studia, a mimo to pracodawcy wciąż zmagają się z chronicznym niedoborem umiejętności.

Mówią nam, że migracja jest jednym z kluczy do dobrobytu, a potem bezsilnie obserwują, jak gospodarka popada w stagnację, poziom życia spada, a usługi publiczne uginają się pod presją nieustannego napływu nowych przybyszów.

Państwo bardzo zbłądziło. Nadzieja na reformę ginie w oparach nieuczciwości, tchórzostwa i głupoty. Potrzebny jest nowy kierunek, taki, który obejmuje prawdziwy szacunek dla naszych interesów narodowych – i brytyjskiej opinii publicznej.

***

Moralna obsceniczność wcześniejszego zwolnienia 1700 więźniów z wyroków została wzmocniona odrażającymi obrazami byłych więźniów urządzających improwizowane imprezy przed bramami więziennymi. Ale niemal tak samo obraźliwy był rozkwit przebudzenia, który towarzyszył tej farsie.

Dokładnie w dniu przedterminowych zwolnień, Probation Inspectorate opublikowało swój nowy „Equity, Diversity and Inclusion” z nową koncepcją zwaną „kulturową pokorą”. Podobnie jak w przypadku innych politycznie poprawnych mód, które przetoczyły się przez korporacyjną Wielką Brytanię, takich jak „Critical Race Theory”, ta nowa praktyka będzie wiązać się z wieloma wywoływaniem poczucia winy, przebranymi za empatię, a także rozszerzeniem natarczywej biurokracji. Ale nic z tego nie robi, aby nasze ulice były bezpieczniejsze.

***

W obliczu wczorajszego druzgocącego raportu Lorda Darziego na temat zaniedbań NHS, minister zdrowia Wes Streeting szczerze przyznał, że przeznaczanie kolejnych pieniędzy podatników na źle zarządzane, rozrzutne szpitale nie jest rozwiązaniem.

Jak zauważył Lord Darzi, personel szpitala wzrósł o 17 procent od 2019 r., jednak wydajność faktycznie spadła, a listy oczekujących wydłużyły się. Prawda jest taka, że ​​centralnie kontrolowany model NHS, stworzony w 1948 r. przez ognistego socjalistę Nye Bevana, już nie działa. Bevan uważał, że polityczne dowództwo z centrum jest cnotą. Kiedyś argumentował, odnosząc się do swojego własnego walijskiego okręgu wyborczego górniczego, że „upuszczony basen w Tredegar powinien rozbrzmiewać w Pałacu Westminsterskim”.

Ale rezultatem jest nieelastyczna i biurokratyczna organizacja, która tłumi innowację, podważa odpowiedzialność i podsyca paraliż. Zmiana jest niezbędna, ale czy Streeting ma odwagę, by stawić czoła ogromnym interesom, takim jak British Medical Association, pozostaje do sprawdzenia.

***

Powołanie publicznego dochodzenia stało się odruchową reakcją na niemal każdą poważną kontrowersję. Kiedyś tak nie było. W ciągu 30 lat do 1990 r. przeprowadzono zaledwie 19 takich dochodzeń. Od tego czasu przeprowadzono ich 69. W tym tygodniu rozpoczęły pracę dwa kolejne: jedno w sprawie szpitala Countess of Chester i skazanej seryjnej morderczyni Lucy Letby; drugie w sprawie śmierci pacjentów psychiatrycznych w Essex. Następują one po ostatnich głośnych oficjalnych raportach dotyczących śledztw w sprawie pożaru Grenfell i Covid pandemii. Jednak żadne z nich nie dostarczyło wielu nowych informacji, które nie były już dostępne publicznie.

Prawda jest taka, że ​​dochodzenia publiczne mogą być uciążliwe i absurdalnie drogie – długotrwałe postępowanie baronowej Hallett w sprawie Covid kosztowały już 160 milionów funtów i zatrudniają 265 pracowników. Cały proces zbyt często stawał się tarczą dla polityków, żyłą złota dla prawników i areną dla grup nacisku, podczas gdy ich rekomendacje zwykle obejmują więcej uprawnień dla urzędników. Tak więc cykl upadającej machiny państwowej trwa.

***

W czasie rzadkiej wizyty w moim lokalnym kinie w Canterbury w tym tygodniu obejrzałem wspaniały francuski film, Hrabia Monte Christo. Był dynamiczny, z doskonałą grą aktorską i wspaniałymi lokacjami, taki film, który Hollywood służył do produkcji zanim studia przejął ponury, przebudzony tłum.

***

Oprócz budujących wieści, że księżna Walii pomyślnie ukończyła chemioterapię, w poruszającym, bardzo osobistym filmie, który opublikowała w poniedziałek, pojawił się jeszcze jeden mile widziany aspekt. Pośród wszystkich radosnych obrazów jej trójki dzieci bawiących się w lesie, na plaży i w domu, nie było ani jednego tabletu ani telefonu komórkowego w zasięgu wzroku. Nic dziwnego, że wydają się tak dobrze przystosowani.

Source link