WASZYNGTON — Dwóch braci z Pensylwanii i New Jersey, którzy rzekomo zaatakowali fotografkę New York Timesa i ukradli jej aparat po szturmie na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 r., zostali aresztowani w czwartek przez FBI.

Philip Walker, 52-latek z Upper Chichester w Pensylwanii i David Walker, 49-latek z Delran w stanie New Jersey, zostali oskarżeni o zabranie komuś przedmiotu siłą i napaść z zamiarem popełnienia kolejnego przestępstwa, a także o inne standardowe wykroczenia z 6 stycznia za wejście do Kapitolu. Philip Walkerowi postawiono osobny zarzut umyślnego i złośliwego zniszczenia mienia osobistego za rzekome wyrzucenie aparatu do zbiornika wodnego.

Mężczyźni, których FBI zidentyfikowało jako braci Walker, zostali sfotografowani, jak wskazują na fotografkę New York Timesa przed jej atakiem.
Mężczyźni, których FBI zidentyfikowało jako braci Walker, zostali sfotografowani, jak wskazują na fotografkę New York Timesa przed jej atakiem.

Fotografem, o którym mowa, choć nie jest wymieniony z nazwiska w dokumentach sądowych, jest Erin Schaff, która napisane o jej napaści 6 stycznia, kiedy to, jak powiedziała, zamieszkujący w Kapitolu uczestnicy zamieszek rzucili ją na podłogę, rozbili jeden z jej aparatów i ukradli drugi. (Schaff relacjonowała skutki zamieszek, w tym fotografowała osobny oskarżony z 6 stycznia o nazwisku Brian Mock dla funkcja historia o relacji Mocka z jego synem, który wydał Mocka FBI i zeznawał na procesie jego ojca w zeszłym roku).

Philip Walker, jak twierdzą władze federalne, przeprowadził wywiad z FBI tydzień po ataku z 6 stycznia, w którym przyznał, że wdał się w fizyczną konfrontację z osobą, którą uważał za członka antyfaszystowskiej organizacji. Philip Walker powiedział, że osoba ta upadła na ziemię i zabrała im kamerę. „Przyznał się do opuszczenia Kapitolu z kamerą i wyrzucenia jej do zbiornika wodnego w drodze do swojej rezydencji w Pensylwanii” – czytamy w oświadczeniu FBI stwierdził.

Jednak relacja Schaffa, nagradzanego fotografa, obala pogląd, że Philip Walker uważał Schaffa za członka „antyfa” podczas ataku (choć napaść na osobę i kradzież jej aparatu jest przestępstwem, niezależnie od przynależności). Schaff napisał w artykule opublikowanym tuż po ataku napisała, że ​​jej napastnicy wpadli we wściekłość jeszcze bardziej, gdy dowiedzieli się, że pracuje ona dla „The New York Times”.

„Chwytając moją przepustkę prasową, zobaczyli, że na moim dokumencie widnieje napis The New York Times i bardzo się wściekli. Rzucili mnie na podłogę, próbując zabrać mi aparaty. Zaczęłam krzyczeć o pomoc tak głośno, jak tylko potrafiłam. Nikt nie przyszedł. Ludzie po prostu patrzyli” – napisała, odnosząc się do innych uczestników zamieszek w budynku Kapitolu. „W tym momencie pomyślałam, że mogę zostać zabita i nikt ich nie powstrzyma. Wyrwali mi jeden z aparatów, złamali obiektyw drugiego i uciekli”.

Dwóch mężczyzn, których FBI zidentyfikowało jako braci Walker, widocznych po prawej w maskach na twarzach, po napaści na fotografa New York Timesa.
Dwóch mężczyzn, których FBI zidentyfikowało jako braci Walker, widocznych po prawej w maskach na twarzach, po napaści na fotografa New York Timesa.

Schaff napisała, że ​​ostatecznie dotarła do apartamentu ówczesnej przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, który został zdewastowany przez innych uczestników zamieszek, zanim znalazła miejsce, w którym mogła ukryć swój drugi aparat, ten, który był zniszczony, ale nie skradziony.

Schaff powiedział, że gdy policjanci próbowali oczyścić budynek, nie uwierzyli jej zapewnieniom, że jest dziennikarką, gdyż nie mieli przy sobie jej przepustki prasowej, która również została skradziona.

„Wyciągnęli broń, wycelowali w nią i krzyczeli, żebym uklękła na czworakach” – napisała Schaff. „Kiedy leżałam na ziemi, do sali weszło dwóch innych fotoreporterów i zaczęło krzyczeć: 'Ona jest dziennikarką!’”

W czwartek Schaff odesłał NBC News do rzecznika New York Times, który powiedział, że gazeta jest wdzięczna władzom „za ich wytrwałość w dążeniu do sprawiedliwości w tej sprawie”.

„Niezależne, oparte na faktach dziennikarstwo jest kamieniem węgielnym demokracji, a ataki na reporterów powinny być poważnym zmartwieniem każdego, komu zależy na świadomym obywatelstwie” – powiedziała rzeczniczka Times Danielle Rhoades Ha w oświadczeniu.

Mężczyźni zidentyfikowani jako bracia Walker zmierzający do Kapitolu 6 stycznia
Mężczyźni zidentyfikowani jako bracia Walker zmierzający do Kapitolu 6 stycznia

W sieci”łowcy buntowników„— obywatelscy detektywi, którzy pomogli FBI w aresztowaniu setek uczestników zamieszek 6 stycznia — byli sfrustrowani powolnym tempem śledztwa po tym, jak pomogli FBI zbudować sprawę przeciwko tym mężczyznom. Jak podaje NBC News zgłoszono na początku tego roku władze federalne opublikowały apel publiczny w styczniu zwrócono się o informacje na temat jednego z podejrzanych, mimo że detektywi twierdzili, że nazwiska obu braci znajdowały się już w posiadaniu biura.

Około 1500 osób zostało oskarżonych w związku z atakiem na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia, a prokuratorzy federalni uzyskali ponad 1000 wyroków skazujących. Setki oskarżonych otrzymało wyroki w zawieszeniu, ale ponad 600 zostało skazanych na okresy pozbawienia wolności od kilku dni za kratkami do 22 lata w więzieniu federalnymwyrok wydany na lidera Proud Boys skazanego za spisek o charakterze wywrotowym.

W postępowaniach sądowych prokuratorzy federalni przedstawili obszerne dowody w postaci nagrań wideo, na których zwolennicy Donalda Trumpa wymachują lub używają broń palna, paralizatory, maszty flagowe, gaśnice, stojaki na rowery, pałkiA metalowy bicz, meble biurowe, gaz pieprzowy, gaz na niedźwiedzieA topór tomahawkA topórA kij hokejowy, rękawice na kostkiA kij baseballowyA ogromny billboard z napisem „Trump”, Flagi „Trumpa”A widły, kawałki drewna, kule kalekiego I nawet urządzenie wybuchowe podczas brutalnego ataku, w którym rannych zostało co najmniej 140 policjantów.

Były prezydent Trump stanął przed federalnymi zarzutami karnymi za swoje działania w trakcie i w trakcie ataku z 6 stycznia, a federalna ława przysięgłych oskarżyła go o udział w kampanii mającej na celu rozprzestrzenianie „niepoparte, obiektywnie nieuzasadnione i ciągle zmieniające się„dezinformacja o wyborach w 2020 r. w celu utrzymania się na stanowisku. Nie przyznał się do winy.

Chociaż wielu oskarżonych z 6 stycznia nadal żywi fałszywe przekonania na temat wyborów w 2020 r., kilku z nich powiedziało sędziom, że teraz czują się łatwowierni „idioci” za to, że dał się nabrać na kłamstwa, które rozpowszechniał Trump. Podczas debaty w tym tygodniu Trump po raz kolejny odmówił uznania faktu że przegrał wybory prezydenckie w 2020 r. i unikał pytań o swoje działania podczas oblężenia Kapitolu.

Trump odniósł się do oskarżonych z 6 stycznia jako do „zakładnicy„, „wojownicy” i „niewiarygodni patriocitwierdząc podczas wtorkowej debaty, że oskarżeni o zamieszki w Kapitolu byli „traktowani tak źle”. Wielokrotnie obiecywał ułaskawienie „duża porcja„oskarżonych 6 stycznia i powiedział, że on”absolutnie„rozważyć ułaskawienie każdego uczestnika zamieszek 6 stycznia — grupy, która obejmowałaby setki przestępców skazanych za napaść na funkcjonariuszy policji — jeśli zostanie wybrany 5 listopada.

Source link