Nigel Farage zapewnił, że nie da się zastraszyć posłowi Partii Pracy, który próbuje ograniczyć liczbę posłów zatrudnionych w mediach na drugim miejscu.

Przywódca Reformy i Lee Anderson prowadzą regularne programy w GB News, podczas gdy wielu innych już wpisało płatności za występy w telewizji i artykuły w gazetach do swoich rejestrów zainteresowań.

W wywiadzie dla GB News pan Farage powiedział: „Nie jestem marudą. Nie jestem marudą. Jestem bardzo szczęśliwą, pogodną, ​​pozytywną osobą, która zawsze patrzy do przodu. Ale wybaczcie, jeśli pozwolicie, trochę ponarzekam”.

Kontynuował: „Lucy Powell, która jest Liderką Izby, powołała nowy komitet, nowy komitet ds. modernizacji. Kiedy słyszysz to słowo, zawsze powinieneś mieć lekki dreszcz na plecach.

„I powiem wam, o co im tak naprawdę chodzi. Mówią o drugiej pracy, ale w szczególności, o czym mówią, to nadawanie. I jest powiedziane, że komisja rozważy, jakie korzyści, jeśli takie istnieją, poza płatnym zaangażowaniem, takim jak występy w mediach, dziennikarstwo i przemówienia wygłaszane publicznie, w porównaniu z potencjalnymi konfliktami interesów”.

„Cóż, ludzie, chcę wam powiedzieć. Nie widzę żadnego konfliktu interesów między byciem posłem a przychodzeniem tutaj trzy wieczory w tygodniu na godzinę. A swoją drogą, jeśli będą kluczowe głosowania, po prostu mnie tu nie będzie.

„Nie widzę żadnych konfliktów interesów. W rzeczywistości mógłbym przedstawić nieco inny argument; że jestem tutaj z grupą ludzi. Niektórzy się ze mną zgadzają, niektórzy się ze mną nie zgadzają. Mamy otwartą debatę.

„Chciałbym myśleć, że poprzez takie programy, to co tak naprawdę robimy, to bierzemy to, co naprawdę dzieje się w polityce i przedstawiamy szerszej publiczności. Więc myślę, że to się uzupełnia.

„Więc wszystko, co mogę powiedzieć Lucy Powell, to to, że to naprawdę dotyczy Lee Andersona i mnie. A jeśli przychodzisz do nas i myślisz, że możesz nas zastraszyć, wybrałeś niewłaściwe osoby. Nie pójdę nigdzie, gdzie chcesz mnie męczennicą, proszę, spróbuj”.

Modernizacja standardów znalazła się na szczycie listy priorytetów opublikowanej w czwartek przez nową Komisję ds. Modernizacji Izby Gmin po tym, jak w ostatniej kadencji parlamentu 16 posłów zostało zawieszonych na co najmniej jeden dzień – więcej niż w poprzednich pięciu kadencjach parlamentu razem wziętych.

W nocie przedstawiającej swoje priorytety w czwartek komisja stwierdziła: „Członkowie Izby wiedzą, że wydarzenia ostatnich lat i niewłaściwe postępowanie poszczególnych członków podważyły ​​zaufanie publiczne do tej instytucji.

„Na nas wszystkich ciąży obowiązek ucieleśniania wysokich standardów, jakich oczekuje od nas społeczeństwo, i wszyscy musimy działać na rzecz zmiany i poprawy reputacji tego miejsca”.

Oprócz rozważenia potencjalnych zmian w kulturze Parlamentu, które „rozwiązałyby problemy kulturowe związane z zastraszaniem, nękaniem i molestowaniem seksualnym”, posłowie drugi prace w mediach będą prawdopodobnie głównym przedmiotem zainteresowania komisji.

W notatce stwierdzono, że komisja „powinna rozważyć, czy i jakie korzyści przynoszą społeczeństwu zewnętrzne płatne zaangażowanie, takie jak występy w mediach, dziennikarstwo i przemówienia, a także potencjalne konflikty interesów i uwagi wynikające z takich płatnych przedsięwzięć”.

Nowy rząd zatwierdził już represje wobec drugi pracea posłowie zaostrzyli przepisy, aby zakazać swoim kolegom udzielania płatnych porad na temat polityki lub funkcjonowania parlamentu.

Source link