W zeszłym tygodniu, tutaj, w Seulu, próbowałem przetrawić następstwo wyborów kiedy zacząłem zauważać, że moi amerykańscy rówieśnicy spoglądali w tę stronę, szukając wskazówek z Korei Południowej. Na TikToku, X i Instagramie kobiety w każdym wieku angażowały się w jakąś wersję południowokoreańskiego ruchu 4B, każda z literą „B” (przedrostek 비 lub bi) wskazując na zaprzeczenie lub wyparcie się: żadnego małżeństwa, żadnych dzieci, żadnego seksu, żadnych randek, wszystko definiowane w kategoriach heteroseksualnych. „Powodzenia w seksie, szczególnie na Florydzie! Ponieważ ja i moje dziewczyny uczestniczymy w ruchu 4B” – jeden z amerykańskich TikTokerów powiedział. „Dlaczego właściwie masz zamiar w dalszym ciągu być podporządkowanym narodowi, który dosłownie się o ciebie nie troszczy?” inny zapytałna tle artykułu o współczynniku dzietności w Korei Południowej. A sztuka W Targowisko próżności nosił tytuł „MAGA Ma obsesję na punkcie penisa. 4B Feminizm jest logiczną reakcją.”
Jest mało prawdopodobne, aby polityczny strajk seksualny w USA w stylu „Lysistraty” wybuchł. Ale tak naprawdę nie było ani jednego w Korei Południowej. Nie opisałabym 4B jako ruchu czy ideologii, raczej jako uczucie, nazwę tego, co wiele kobiet robi (lub czego nie robi), świadomie lub nie. Kraj ten ma jeden z najniższych współczynników dzietności na świecie, a liczba zawieranych małżeństw spadła w ciągu ostatniej dekady o czterdzieści procent. Wiele heteroseksualnych kobiet, od dwudziestego roku życia do średniego, zrezygnowało z warstw bzdur związanych z randkami i reprodukcją: seksistowscy kolesie, dramaty z teściami, wakacyjne rytuały, perspektywy pracy w ślepą uliczkę. Do tego dochodzą nie do utrzymania koszty mieszkań rodzinnych i edukacji dzieci w Seulu i innych dużych miastach. 4B jest chwytliwe i prowokacyjne, ale jest też zdecydowanie za małe, aby pomóc nam przetrwać ten kryzysowy moment.
Po raz pierwszy usłyszałem o 4B kilka lat temu, kiedy relacjonowałem koreańską wersję ruchu #MeToo. Panował nastrój oburzenia i podniecenia – feministyczne odrodzenie, które zostało wywołane nagromadzeniem przemocy. W 2016 r. mężczyzna przypadkowo zamordował młodą kobietę w Gangnam, ruchliwej i zamożnej dzielnicy Seulu; mnożyły się pierścienie pornograficzne z kamer szpiegowskich; aborcja była nielegalna; molestowanie seksualne było powszechne w szkołach i miejscach pracy; różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn była skrajna; małżeństwo i ciąża oznaczały koniec kariery większości kobiet. Naród miał swoją pierwszą kobietę-prezydenta, Park Geun-hye – niezamężną i bezdzietną – ale była ona skorumpowaną, nieudolną córką byłego dyktatora wojskowego. Miliony ludzi wzięło udział w ulicznych demonstracjach, które doprowadziły do jej impeachment oraz do wyboru liberalnego następcy w 2017 r. Znacznie mniejsza liczba Koreańczyków gromadziła się regularnie w następnym roku, aby zaprotestować przeciwko kobietobójstwu, dyskryminacji ze względu na płeć i innym przejawom patriarchatu. Kobiety składały zeznania, zabijając kilku bardzo znanych mężczyzn. Aborcja została zdekryminalizowana (choć dostęp do niej jest nadal ograniczony). Nastąpił rozkwit książek feministycznych, a społeczność LGBTQ stała się znacznie bardziej widoczna. Pośród tych rozległych zmian niektóre radykalne feministki nawiązały do separatystów z lat siedemdziesiątych, którzy w odpowiedzi na istniejący świat stworzyli małe światy bez mężczyzn. W Internecie Koreańczycy ukuli termin 4B, aby opisać i przepisać odmowę oczekiwań związanych z płcią. „Nawet jeśli ludzie nie są na poziomie 4B, mogą wybrać dla siebie 2B lub 3B, coś w rodzaju niewypowiedzianego ruchu” – powiedziała mi w zeszłym tygodniu Park Eun-hye, dwudziestodwuletnia studentka kierunków artystycznych. „Ponieważ społeczeństwo jest takie, jakie jest, ludzie dokonali takiego wyboru”.
Warunki, w jakich 4B zaczęło zyskiwać na popularności w USA, są zarówno takie same, jak i wyjątkowo ponure. To rok 2017 chwila w kapeluszu wszystko od nowa, tylko gorzej. Donalda TrumpaReelekcja wywołała w kobietach, co zrozumiałe, obawy o ochronę przed dyskryminacją, możliwość aborcji i bezpieczeństwo fizyczne. Istnieje również bardziej nastrojowa świadomość tego, ilu mężczyzn nie miało nic przeciwko temu, że Trump, mimo że stanowczo zaprzecza jakimkolwiek złym postępowaniu, jest wiarygodnie oskarżony gwałciciel który rutynowo oczernia kobiety – w wielu kluczowych stanach pięćdziesiąt pięć procent mężczyzn głosowało na Trumpa w porównaniu z czterdziestoma pięcioma procentami kobiet. Albo ilu mężczyzn popiera nowy, brzydki mem „Twoje ciało, mój wybór.” A teraz wydaje się, że Trump próbuje to zrobić wypełnić jego gabinet z mężczyznami podejrzanymi o molestowanie seksualne: Pete’a Hegsethajego przeznaczony kandydat na Sekretarza Obrony, zapłacił za uregulowanie zarzutów, że uwięził kobietę wbrew jej woli w pokoju hotelowym i dokonał napaści na tle seksualnym; Robert F.Kennedy Jr.który mógłby kierować Departamentem Zdrowia i Opieki Społecznej, rzekomo obmacywał kobietę, którą zatrudnił jako opiekunkę do dzieci. Wybór Trumpa na prokuratora generalnego Matta Gaetza został wycofany z rozważań w czwartek po tym, jak pojawiły się nowe doniesienia, że wielokrotnie płacił za seks z siedemnastoletnią dziewczyną. (Zarówno Hegseth, jak i Gaetz zaprzeczają zarzutom.)
Niedługo po tym, jak w Korei pojawił się feministyczny wzrost, pojawiła się ostra reakcja. Mężczyźni sprzeciwiali się krytyce norm patriarchalnych i oskarżali feministki o odwrotne uprzedzenia. Przecież to mężczyźni podlegali nieświętym godzinom pracy i obowiązkowej służbie wojskowej. Mniejszość mężczyzn sympatyzujących ze sprawą feministyczną poczuła się wykluczona z ruchu; niektóre osoby trans i queer też to zrobiły. Pamiętam, jak pewien poważny student college’u powiedział mi, jak bardzo tęsknił za przyjaźniami z płcią przeciwną. Nie byłam wówczas pewna, co myśleć o jego komentarzach, ale podział między płciami najwyraźniej się pogłębił. W 2022 r. konserwatywny polityk Yoon Suk-yeol wykorzystał ten chłód na swoją korzyść, mobilizując miliony młodych wyborców płci męskiej do zwycięstwa w wyborach prezydenckich – podobnie jak Trump w 2024 r. Od tego czasu Yoon wydrążył Ministerstwo Równości Płci i Rodziny oraz zmienił kierunek działania rządu wysiłków na rzecz spadku liczby ludności. Przeniósł gabinet Prezydenta do siedziby resortu obrony narodowej. Cała jego kadencja naznaczona była zarzutami o drobne oszustwo, obniżki podatków dla bogatych oraz ataki na prasę i społeczeństwo obywatelskie.
Chociaż 4B jako credo pozostaje marginalne, pragnienie, które ono zawiera – aby zyskać dystans do mężczyzn poprzez rezygnację z tradycyjnego tworzenia rodziny – jest wyraźnie realne i powszechne. Nie uważam za moją sprawę oceniać, co jakakolwiek kobieta robi w odniesieniu do seksu, randek, małżeństwa czy reprodukcji. Martwię się jednak szerszym społecznym impulsem zmierzającym do separacji, spisywania na straty mężczyzn (lub kobiet lub jakiejkolwiek innej kategorii osób) i nazywania tego ruchem. „Zdaję sobie sprawę, że aby dokonać zmian, feministki muszą zabrać głos, ale myślę, że musimy uważać, aby nie popaść w nienawiść” – powiedziała mi Kim Si-won, niedawna absolwentka college’u i aspirująca reżyserka. „Chciałabym, aby kobiety i mężczyźni mogli żyć razem bez tego rodzaju wrogości”. Zarówno w Korei, jak i w USA istnieje pokusa, aby traktować 4B jako merytoryczną doktrynę, a nie wybór stylu życia. Jednak nie ma konkretnej polityki nieodłącznie związanej z tymi odmowami. Podjęte zostaną dodatkowe, zbiorowe kroki w celu obrony opieki w zakresie zdrowia reprodukcyjnego oraz praw pracownic migrujących i pracownic o niskich zarobkach, osób queer i osób, które przeżyły napaść na tle seksualnym, między innymi zagrożonych przez Trumpa i jego globalnych sojuszników.
Kilka dni temu w siedzibie Zgromadzenia Narodowego w Seulu uczestniczyłem w dyskusji i konferencji prasowej na temat kampanii na rzecz zniesienia przedawnienia przestępstw kazirodztwa. Koalicja grup kobiecych rozpoczęła tę akcję w 2019 r., kiedy ruch feministyczny był nadal bardzo obecny w wiadomościach; od tego czasu postęp uległ spowolnieniu. Rozejrzałem się po około czterdziestu osobach znajdujących się w pomieszczeniu – organizatorach, badaczach, ocalałych, reporterach – i zdałem sobie sprawę, że poza kilkoma kamerzystami nie było tam żadnych mężczyzn. 4B nie pojawiło się, ale stan ruchu kobiecego w porównaniu z sytuacją sprzed dziesięciu czy dwudziestu lat tak. „Gdybyście zapytali mnie, czy poprawiła się świadomość płci” – powiedział zgromadzonym Jung Choon-saeng, członek Zgromadzenia Narodowego i krytyk polityki Yoon, „musiałbym to powiedzieć ze względu na obecną reakcję w rzeczywistości jest jeszcze gorzej.”
Ta historia przyszła mi do głowy, kiedy poszłam do przyjaciółki, starszej pisarki feministycznej. Nigdy nie słyszała o 4B, ale nie była zaskoczona, że tak oczywistemu uczuciu przypisano tę nazwę. Rozmawialiśmy o transmisji idei feministycznych drugiej fali – ze Stanów Zjednoczonych do Korei Południowej, a teraz z powrotem. Przejrzałem kilka broszur z tamtego czasu, w tym jedną wydaną przez Chicago Women’s Liberation Union w 1972 r. Potwierdzała ona potrzebę „osobistego stylu życia wyzwoleńczego”, a także „analizy strukturalnej naszego społeczeństwa i jego bazy ekonomicznej” – osobiste stało się polityczne. „W pewnych okolicznościach praca z mężczyznami jest wykonalna, pożądana i konieczna do osiągnięcia naszej wizji” – argumentowali autorzy. Separatyzm „jako stanowisko polityczne jest iluzoryczne”. ♦


















