Kanadyjskie Biuro ds. Konkurencji pozywa firmę Google za rzekome zachowanie antykonkurencyjne w zakresie reklam internetowych.
W oświadczeniu krajowy organ antymonopolowy zarzucił Google, że w celu utrzymania supremacji na rynku nielegalnie połączył dwa narzędzia reklamowe i wykorzystał tę dominującą pozycję do zakłócania aukcji reklam, preferując własne narzędzia.
Agencja podała, że złożyła wniosek do Trybunału Konkurencji – niezależnego organu o charakterze sądowym – żądając od Google sprzedaży dwóch narzędzi technologii reklamowej.
W oświadczeniu Google stwierdziło, że skarga z Kanady „ignoruje intensywną konkurencję, w której kupujący i sprzedający reklamy mają duży wybór i nie możemy się doczekać, aż złożymy sprawę w sądzie”.
„Nasze narzędzia technologii reklamowej pomagają witrynom i aplikacjom finansować ich zawartość oraz umożliwiają firmom każdej wielkości skuteczne docieranie do nowych klientów” – powiedział Dan Taylor, wiceprezes ds. reklamy globalnej.
Ten przypadek koncentruje się na internetowych reklamach internetowych – reklamach wyświetlanych użytkownikom podczas odwiedzania innych stron internetowych.
Cyfrowe zasoby reklamowe – udostępniane przez wydawców witryn kosmicznych na sprzedaż – są często kupowane i sprzedawane w drodze automatycznych aukcji z wykorzystaniem platform cyfrowych.
Platformy te nazywane są narzędziami technologii reklamowej, natomiast cały zestaw narzędzi wykorzystywanych w procesie zakupu nazywany jest stosem technologii reklamowych.
Według Biura ds. Konkurencji dochodzenie wykazało, że Google „nadużył swojej pozycji dominującej” jako największy stos technologii reklamowych w Kanadzie.
„Dzięki serii wyrachowanych decyzji podjętych na przestrzeni wielu lat Google wykluczył konkurentów i umocnił się w centrum reklamy internetowej” – stwierdziło Biuro ds. Konkurencji w swoim czwartkowym zawiadomieniu ogłaszającym pozew.
„Niemal całkowita kontrola Google nad technologią reklamową (oprogramowaniem) jest funkcją przemyślanego projektu i postępowania, a nie doskonałej wydajności konkurencyjnej lub przypadku”.
Agencja oświadczyła, że zwraca się do Trybunału ds. Konkurencji, aby zmusił Google do sprzedaży dwóch swoich narzędzi technologii reklamowych i zapłacenia kary w wysokości aż 3% światowych przychodów firmy „w celu promowania przestrzegania” kanadyjskiego prawa konkurencji.
Google ma 45 dni na złożenie odpowiedzi przed trybunałem.
Sprawa ma miejsce tydzień po tym, jak Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych i grupa stanów zażądały od Google sprzedaży Chrome, najpopularniejszej przeglądarki internetowej na świecie – to tylko jeden z szeregu środków mających powstrzymać technologicznego giganta przed utrzymaniem monopolu w wyszukiwaniu online.
