Saru Jayaraman próbował. Już w styczniu wspominał o tym prezes grupy prowadzącej kampanię na rzecz niskich wynagrodzeń One Fair Wage Demokratyczny przywódców w Waszyngtonie, że wyborcy martwią się kosztami życia.
„To po prostu nie przeszło bez echa” – powiedziała. „Jednym z największych wyzwań, przed którymi stanęliśmy, była chęć rozmawiania o gospodarce. A my ciągle powtarzaliśmy, że nie o to chodzi the ekonomia, o to chodzi nasz ekonomia: chodzi o to Mój gospodarka, Mój możliwość płacenia za jajka i gaz.”
„Dlatego nie było dla nas zaskoczeniem, że ludzie nie przyszli, dlaczego nie czuli się niesamowicie zmotywowani – czy nie głosowali, czy głosowali na Kamalę, czy głosowali na Trumpa” – powiedział Jayaraman, dyrektor ds. żywności centrum badań nad pracą na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. „Powszechne było poczucie, że nas nie słuchasz”.
Samotna matka pracująca na trzech stanowiskach jako kelnerka i z trudem wiążąca koniec z końcem za pensję napiwku poniżej minimalnej „nie zamierza poświęcać czasu w swoich trzech pracach na głosowanie na którąkolwiek osobę” – dodała. „Partia nie ma przyszłości, jeśli naprawdę nie zajmie się potrzebami ludzi pracy. I używam słowa „adres”. Nie chodzi tylko o tę kwestię.
Demokraci spotykają się z wezwaniami do działania
Sam Taub przez ostatnie 10 lat pracował jako serwer w Michigan, jednym z kluczowych stanów wahadłowych w wyborach zamachnął się od Joe Bidena w 2020 r. do Donalda Trumpa w 2024 r. Taub nie był aż tak zaskoczony tegorocznym wynik.
„Widzi się wiele uogólnień na temat ludzi mieszkających na Środkowym Zachodzie, ludzi z klasy robotniczej i ludzi z klasy robotniczej na Środkowym Zachodzie” – powiedział. „Jako ktoś, kto jest jedną z tych osób, trochę frustrujące jest słuchanie, jak ludzie mówią, że cię słuchają, a potem tak naprawdę cię nie słuchają.
„Przesłanie, które Demokraci naprawdę muszą zrozumieć, że nie mogą zakładać, że już wiedzą, co ludzie myślą i czego potrzebują”.
Taub jest jednym z setek pracowników branży usługowej, którzy poparli list otwarty zorganizowany przez One Fair Wage w następstwie wyników wyborów w 2024 r., w którym wzywa Partię Demokratyczną do większych wysiłków w celu zaspokojenia potrzeb ludzi pracy.
Demokraci na szczeblu stanowym muszą jeszcze bardziej walczyć o ochronę praw pracowników, biorąc pod uwagę nadchodzącą sekundę Administracja Trumpa– argumentował i odepchnąć się przeciwko wysiłkom branży mającym na celu ograniczenie lub zapobieganie politykom, takim jak podniesienie płacy poniżej minimalnej dla serwerów w Michigan, od wejścia w życie.
„To całkiem oczywiste Donalda Trumpa nie zapewni ochrony praw pracowników, dlatego bardzo ważne jest, aby politycy na szczeblu państwowym zrobili wszystko, co w ich mocy, aby chronić pracowników” – stwierdził Taub. „Pozbywając się płacy poniżej minimalnej, co dzieje się stopniowo, możemy pomóc wielu ludziom”.
Juan Carlos Romero, barman z Nowego Jorku, pracuje w branży restauracyjnej od 16 lat. „W tej gospodarce naprawdę trudno jest związać koniec z końcem” – stwierdził.
Za Trumpa pracownicy branży usługowej nie odczują poprawy, zasugerował, argumentując, że propozycje nowej administracji – takie jak zniesienie podatków od napiwków – pomijają podstawową kwestię polegającą na tym, że tak wielu pracowników usług znajduje się w niepewnej sytuacji ekonomicznej, ponieważ są zależni od napiwki i stawka godzinowa poniżej minimalnej.
Demokraci muszą wykorzystać ostatnie tygodnie przed objęciem urzędu przez Trumpa, „aby nas wesprzeć” – dodał. „Myślę, że nasza desperacja wynika z rzeczywistości, którą widzimy, a zwłaszcza jeśli płace pozostaną na takim poziomie, (że) będą nadal codziennie wpływać na ludzi. Jest to więc naprawdę wezwanie do działania, które jest desperacko potrzebne ludziom w branży”.
Obawy przed recesją
Działacze i naukowcy obawiają się, że Partia Demokratyczna straci większość w Białym Domu i Senacie, a niepowodzenie w odzyskaniu większości w Izbie Reprezentantów narazi pracowników o niższych dochodach – zwłaszcza imigrantów – na bezbronność.
„Jedną z konsekwencji tych wyborów jest to, że rząd wycofuje się ze wspierania ludzi, gdy chcą wstąpić do związku zawodowego” – powiedziała Sharon Block, dyrektor wykonawcza Centrum Pracy i Sprawiedliwej Gospodarki w Harvard Law School. „Jest w tym fajna ironia losu, która moim zdaniem jest po prostu druzgocąca: to czas, kiedy ludzie bardziej niż kiedykolwiek muszą być w związku”.
Istnieją już plany deportacji skierowane do pracowników nieposiadających dokumentów i pracowników tymczasowych wzbudzające strach wśród tych pracowników. Grupy imigracyjne są popychanie Biden wzmocni ochronę imigrantów przed opuszczeniem urzędu w styczniu.
„Myślę, że antyimigrancki zapał Trumpa i jego akolitów jest przerażający i przeciwstawia się ludzkości” – powiedziała Judy Conti, dyrektor ds. rządowych w National Employer Law Project. „I myślę, że pracownicy-imigranci na całym świecie mają powody, aby martwić się dyskryminacją, potencjalną przemocą i nalotami w miejscu pracy”.
Zaproponowane przez Trumpa cła i ich wpływ na koszty podstawowych towarów i artykułów pierwszej potrzeby również budzą niepokój.
„Jeśli nie mówią o podwyżce płac, czego nie robią, ale mówią o podwyższeniu o 20% wszystkich towarów i usług, których potrzebujemy w codziennym życiu” – ostrzegł Conti. „Obawiam się recesji, a już na pewno obawiam się, że rzeczy staną się mniej przystępne dla ludzi, których najbardziej na to nie stać”.
Demokraci, którzy nadal sprawują urząd w całym kraju, spotykają się z wezwaniami do pomocy takim osobom, gdy Trump dotrze do Białego Domu. „Nawet jeśli poniesiesz porażkę” – reż Jeden list dotyczący godziwej płacy powiedział: „Przynajmniej raz zobaczymy, jak walczysz”.


















