Kerr krytykuje decyzję Podza po porażce Warriors z Nuggetsami pierwotnie pojawił się Obszar zatoki sportowej NBC
The Porażka Warriors z Denver Nuggets 119:115 było co najmniej frustrujące dla Golden State.
Oprócz wyrażając swoją irytację potencjalnym nieodebranym połączeniem na koniec gry, trener Steve Kerr publicznie kwestionowane Strażnik Złotego Stanu Brandin Podziemski decyzji w sprawie środowej porażki.
„Podz to świetny zawodnik, ale musi – mówiłem mu to – musi być mądrym graczem” Kerr powiedział reporterom po meczu. „To jeden z naszych zawodników, który potrafi podejmować naprawdę dobre decyzje. Jego lob, gdy prowadziliśmy (10), pod koniec drugiej kwarty, był po prostu szalony”.
Kerr nie miał tego na myśli w dobry sposób, biorąc pod uwagę, że strata doprowadziła do łatwego kosza po drugiej stronie boiska dla Denver. Odniósł się także do podobnego błędu z przeszłości, a także do faulu Podziemskiego Napastnik Denver Michael Porter Jr. dwukrotnie w próbach za trzy punkty.
„W zeszłym tygodniu miał taką samą grę przeciwko Brooklynowi, kiedy próbował rzucić loba przez ramię. To nie może być ten facet” – kontynuował Kerr. „I nie potrafi strzelać z faulu. Kocham Brandina. Jest świetnym graczem. Ma przed sobą piekielną przyszłość.
„Ale mam nadzieję, że obejrzy teraz ten klip, w którym mówię, bo musi to usłyszeć. Musi być mądrym, twardym, świetnym decydentem i jest do tego bardzo zdolny. Ale to jego następny krok”.
Konferencja prasowa po meczu nie była też jedyną środową wypowiedzią Kerra, która wyraziła oczywistą frustrację wobec Podziemskiego. Po tym, jak po raz pierwszy sfaulował Portera, Kerr wdał się w ożywioną rozmowę z drugorocznym napastnikiem NBA siedzącym z boku.
„Bardziej chodziło o to, że wymagał ode mnie, żebym wykonał swoją pracę i wiedział, co mam tam robić. Mówił: «Jeśli nie możesz wykonywać swojej pracy, wyciągnę cię, „” Podziemski powiedział reporterom po meczu. „Po prostu trochę na mnie naskoczył, za czym jestem całkowicie. Próbuję wyzdrowieć.
„Wie, że może mnie dopaść, a ja nie zareaguję emocjonalnie. Po prostu wyjdę i strzelę do kosza”.
Na wybuch Kerra po meczu odpowiedział także we własnej prasie Podziemski.
„To znaczy, zgadzam się. Zagrałem słabo” – powiedział Podziemski. „Myślę, że w defensywie był moment, kiedy po prostu naciskałem za mocno i starałem się zbyt mocno. Myślę, że podczas jednego z moich strat, kiedy rzuciłem piłkę do Trayce’a, mogłem odbić mu ją wcześniej”.
Choć był rozczarowany swoimi dwoma stratami, Podziemski powiedział, że ogólnie czuje się dobrze, jeśli chodzi o środową grę w ofensywie. Przecież miał szanowanego statystyka na poziomie 13 punktów przy trafieniach 6 z 11 z czterema asystami.
Jednak Podziemski wydawał się okazywać większe niezadowolenie ze swoich zmagań w defensywie po tym, jak popełnił pięć fauli i zaliczył minus 13 plus minus, co było drugim najgorszym wynikiem w drużynie Warriors.
„Myślę, że zbyt mocno starałem się w defensywie, aby trzymać się Michaela Portera i dwukrotnie go sfaulować (było to) zdecydowanie nie w moim stylu i zdecydowanie nie jestem z tego dumny” – wyszczególnia Podziemski. „Wiem, że ich ataki były spowodowane moimi faulami lub odwracaniem piłki. Wiem więc, że muszę być lepszy. Wiem, że będę lepszy. Szkoda, że nie wygraliśmy”.
Po tym jawnym wyzwaniu ze strony Kerra interesujące będzie monitorowanie rotacji Podziemskiego – i być może, czy powróci na ławkę rezerwowych – kiedy Warriors powrócą do gry w czwartek i piątek pod koniec tego tygodnia.

















