„Toch, najpiękniejsze słowo w słowniku to taryfa i to moje ulubione słowo” – powiedział Donalda Trumpa ostatni miesiąc. Eksperci, politycy i rynki finansowe próbują zrozumieć dlaczego, skoro tydzień temu ogłosił, że to zrobi nałożyć cła w przypadku trzech największych partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych: 25% w przypadku Meksyku i Kanady oraz 10% w przypadku Chin.

Jedna z teorii głosi, że cła mogą być piękną odskocznią. Trump, bardziej niż którykolwiek poprzedni prezydent USA, od lat żywi się rozrywkami, zarówno podczas kampanii, jak i rządzenia. Potrafi płynnie przechodzić od jednego rozproszenia do drugiego, jak magik przygotowujący się na dogodny moment, aby wyciągnąć monetę z miejsca, w którym wydaje się, że jest ukryta za uchem.

Chociaż do objęcia urzędu pozostało mu jeszcze siedem tygodni, przydałaby mu się odwrócona uwaga, która może rozpocząć się wcześniej. Miał problemy z nominacje do swojego gabinetu. Oczywiście z łatwością mógł znaleźć ludzi, którzy wykonaliby jego polecenie i byliby akceptowalni przez Senat z większością Republikanów. Byłoby to jednak sprzeczne z głównym celem nominowania osób takich jak Matta Gaetza i prawdopodobnie innych, których wymienił Trump: zmusić republikańskich senatorów do okazania skrajnej służalczości, której Trump potrzebuje upubliczniać, aby zapewnić sobie niezachwianą dominację w swojej partii.

To niemała część jego strategii rządzenia; Z jego punktu widzenia wiąże się to z dużym wnioskiem z niepowodzeń jego pierwszej kadencji. Lekcja jest następująca: przede wszystkim lojalność wobec Trumpa. Będą gwałciciele wygnany. A przy niewielkich marginesach w Senacie i Izbie sytuacja może zacząć się komplikować, jeśli ten podstawowy imperatyw nie będzie egzekwowany.

Jednak dni przed faktycznym objęciem urzędu przez Trumpa mogą być również dla niego najlepszym momentem na wykorzystanie groźby ceł do rozpoczęcia zastraszania zagranicznych rządów w celu uzyskania korzyści, które mogą przynieść korzyści jego sojusznikom, darczyńcom lub jemu samemu. Inne rządy poza trzema wymienionymi przez niego, próbują dowiedzieć się, co mogą zaoferować Trumpowi, aby uniknąć zakłóceń gospodarczych wynikających z ceł. Christine Lagarde, szefowa Europejskiego Banku Centralnego, która nie uważa Trumpa za przyjaciela, tak uważa nalegał UE do negocjacji z nim, zamiast przyjąć odpowiedź odwetową, np. taryfową.

Dwójka Trumpa oferowany Preteksty do groźby celnej – migracja i narkotyki, w tym przypadku fentanyl – są mało wiarygodne. Około 18% osób nieudokumentowanych napotkane przez patrole graniczne w zeszłym roku pochodzili z Wenezueli i Kuby, dwóch krajów zdewastowany ekonomicznie sankcjami nałożonymi przez rząd USA. Gdyby Trump naprawdę martwił się ograniczeniem imigracji, nie nałożyłby sankcji, które wypchnęły miliony ludzi z domów do granicy z USA; i mógłby sam zakończyć te sankcje w styczniu.

Szerokie sankcje gospodarcze są formą przemocy ekonomicznej wymierzonej w ludność cywilną w celu osiągnięcia celów politycznych, w tym zmiany reżimu. Amerykański kongresman Jim McGovern, demokrata z Massachusetts, dał to jasno do zrozumienia w swoim oświadczeniu list że napisał do Joe Bidena, prosząc o zniesienie sankcji nałożonych na Wenezuelę. Sankcje Trumpa w Wenezueli w 2017 r zabity dziesiątki tysięcy cywilów w pierwszym roku i znacznie więcej w latach następnych, w tym za Bidena.

Jeśli chodzi o fentanyl, około 75 000 osób zmarł przed przedawkowaniem tego narkotyku w 2023 r. Trudno jednak wyobrazić sobie, w jaki sposób cła Trumpa mogłyby pomóc w rozwiązaniu tego problemu. To rażący przykład tego, jak ponad cztery dekady przegrany „wojna z narkotykami”, na podstawie kryminalizacja użytkowej i podażowej interwencjapogorszyły sytuację. W tym przypadku wojna narkotykowa doprowadziła do innowacji – fentanyl – która jest znacznie silniejsza od heroiny, znacznie tańsza w produkcji, bardziej uzależniająca i łatwiejsza w transporcie, dystrybucji i produkcji.

Istnieje powszechna zgoda w badaniach ekonomicznych na temat skutków wojen handlowych i celnych prowadzonych przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji jako prezydenta, podczas której nałożył cła na import z USA o wartości około 380 miliardów dolarów. Stwierdzono, że ogólny wpływ na poziom życia amerykańskich pracowników i większości Amerykanów jest negatywny, ze względu na koszt ceł pochłonięty przez konsumentów amerykańskich. Zatrudnienie ogółem nie zwiększyći mógł spaść ze względu na negatywny wpływ ceł odwetowych.

Badania ekonomiczne dotyczące oczekiwanych skutków ceł, o których mówił Trump, również w przyszłości znajdzie wpływ na gospodarkę USA będzie negatywny. Istnieje także potencjał wyrządzenia znacznie większych szkód, jeśli inne kraje zareagują większą liczbą ceł odwetowych niż miało to miejsce w latach 2018–2020.

Tymczasem produktywność ofensywy celnej Trumpa w rozpraszaniu uwagi pozostaje wysoka. W niedzielę ostro zaatakował tak zwane kraje Brics – Brazylię, Rosję, Indie, Chiny i inne potęgi gospodarcze: „Wymagamy od tych krajów zaangażowania” – napisał Trump w Truth Social – „że nie utworzą one nowego waluty Brics ani nie wspierają żadnej innej waluty, która zastąpiłaby potężnego dolara amerykańskiego, w przeciwnym razie staną w obliczu 100% ceł i powinni spodziewać się pożegnania ze sprzedażą na wspaniałe Gospodarka USA.”

Żadna z tych rzeczy nie wydarzy się, dopóki Trump będzie sprawował urząd. Tego typu zagrożenia nie powstrzymają też większości świata, gdy będzie ona na to gotowa, od zastąpienia systemu globalnego zarządzania, kierowanego w przeważającej mierze przez jeden kraj przy pomocy najbogatszych ludzi w innych bogatych krajach. Nasz obecny system to taki, w którym wygórowane przywileje, jakie system finansowy oparty na dolarach przyznaje rządowi USA, dają prezydentowi władzę zniszczenia całych gospodarek jednym pociągnięciem pióra.

Ale to dłuższa historia; dla Trumpa jest to po prostu kolejne zagrożenie i kolejne odwrócenie uwagi w świecie postprawdy, który on, jak nikt inny, pomógł stworzyć. Będzie jednak potrzebował czegoś więcej niż tylko odwrócenia uwagi, aby poprowadzić kraj dalej na drodze do demokratyzacji i o to właśnie chodzi przyniósł jemu i jego partii władzę, którą obecnie posiadają.

Source link