Prezydent Francji Emmanuela Macrona według doniesień, po obaleniu swojego premiera Michela Barniera, jego pozycja polityczna jest słabsza niż kiedykolwiek wcześniej.
Były z UE Brexitu negocjator został pokonany w wotum nieufności po próbie przekonania członków francuski Zgromadzenia Narodowego, aby utrzymać go na stanowisku.
Wczoraj partie lewicowa i skrajnie prawicowa zjednoczyły się, aby obalić rząd. To było zaledwie trzy miesiące później Panie Barnierze został mianowany przez Macrona.
Barniera przywództwo zostało zakwestionowane po tym, jak wykorzystał specjalne uprawnienia do przeforsowania budżetu na 2025 rok bez głosowania.
BBC Dziś rano (czwartek, 5 grudnia) program Radia 4 Today poinformował o reakcji kanału La Manche.
„Le Monde” podaje, że „bez budżetu na rok 2025, a obecnie bez rządu, Francja znajduje się w nowym okresie niepewności politycznej”.
Gazety we Francji od lat zastanawiają się nad upadkiem rządu Michela Barniera. Le Figaro nazywa to „brutalnym zakończeniem niemożliwej misji, która zapoczątkowała kryzys polityczny i budżetowy”.
„Oswobodzenie twierdzi, że przez to prezydent Emmanuel Macron jest „słabszy niż kiedykolwiek” i twierdzi, że „musi znaleźć odpowiedź tak szybko, jak to możliwe”.
Gospodarz dodał: „Wskazuje, że jest to pierwszy rząd francuski, który został obalony w ten sposób od czasu Georgesa Pompidou w 1962 r.”
plany gospodarcze Barniera, Raporty „Polityki”.polegało na obniżeniu deficytu budżetowego Francji i uporządkowaniu finansów państwa.
W tym celu zaproponował budżet w wysokości 60 miliardów euro obejmujący podwyżki podatków i cięcia wydatków.
Podejmując ostatnią próbę przyjęcia tej ustawy, biuro francuskiego premiera obiecało, że rząd nie przestanie zwracać pacjentom kosztów niektórych rodzajów leków.
To jeden z kluczowych postulatów, jaki wysunęła Partia Zjednoczenia Narodowego pod przywództwem Marine Le Pen.
Prezydent Macron zapowiedział, że dziś wieczorem wygłosi przemówienie do Francji. Po głosowaniu, które odrzuciło Barniera, Marine Le Pen określiła budżet Barniera jako „toksyczny”.
Tymczasem przywódca skrajnej lewicy Jean-Luc Mélenchon powiedział, że upadek byłego premiera jest „nieunikniony”.
W ostatnich tygodniach Macron, który ma sprawować tę funkcję do 2027 r., spotkał się z wezwaniami do rezygnacji. Potwierdził jednak już, że nie zakończy swojej kadencji wcześniej.
„Tak się składa, że jeśli jestem przed wami, to dlatego, że zostałem dwukrotnie wybrany przez naród francuski” – powiedział dziennikarzom.
„Jestem z tego niezwykle dumny i będę honorował to zaufanie całą swoją energią do ostatniej sekundy, aby przydać się krajowi”.
