Hip-hop od dawna jest kulturą, która honoruje samotne matki i ich liczne ofiary. „Ledwo nawet dorosła i została moją mamą!” rapował zapłakanego Cee-Lo Greena nad uszkodzonym fortepianem w niedocenianej piosence Goodie Mob z 1995 roku Zgadnij kto. „Nigdy nie znałem mojego taty, więc nawet gdy czasy były złe / cieszyłem się, bo miałem mamę”.

W potężnej pieśni gospel, Droga Mamo2Pac w słynny sposób złożył hołd wytrwałości swojej własnej rodziny, rewolucjonistki politycznej Czarnej Pantery, Afeni Shakur. Zarapował pełen współczucia wers: „Nawet jako maniak cracku, mamo / zawsze byłaś czarną królową”. Jest to jedna z niewielu piosenek rapowych wybranych do zachowania w Krajowym Rejestrze Nagrań w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Niezależnie od tego, czy jest to Kanye West czule porównując zmarłej Dondy West do eleganckiego tomiku poezji napisanego przez Nikko Giovanniego, czyli Jaya-Z odkrywczy „płakał łzami radości”, gdy jego samotna matka Gloria Carter w końcu po latach społecznego wstydu ujawniła się jako lesbijka, nie trzeba daleko szukać, żeby znaleźć rapową piosenkę, w której mama zostaje wyniesiona do rangi bóstwa .

To sprawiło, że liczne liryczne ataki Eminema na jego matkę, Debbie Nelson, która zmarła w tym tygodniu w wieku 69 lat, wyróżniają się tak dramatycznie. Zamieniając jego trudne i burzliwe dzieciństwo na przyczepie kempingowej w Detroit w kreskówkową operę mydlaną, w której nic nie było zabronione, w piosenkach Eminema Debbie jest często przedstawiana jako nikczemna postać w stylu pielęgniarki Ratched, podczas gdy jej rzekome zażywanie narkotyków było czymś, co uważał za dojrzałe za parodię.

Pojednana… Matka Eminema, Debbie Mathers, w zeszłym roku w Nowym Jorku. Zdjęcie: Judie Burstein/ZUMA Press Wire/REX/Shutterstock

„Właśnie dowiedziałem się, że moja mama bierze więcej narkotyków niż ja!” Slim Shady zasłynął rapem na przełomowym singlu My Name Is z 1999 roku. Z biegiem czasu ataki zdawały się przybierać na sile, a towarzyszyły im dowcipy o gwałtach (w utworze Zabić Cię) i sugestia, że ​​Debbie mogła przez przypadek cierpieć na zespół Munchausena. Zakończył zjadliwy utwór Cleanin’ Out My Closet, który zajął czwarte miejsce na brytyjskich listach przebojów, brutalnym przemówieniem do niej: „No cóż, zgadnij co? Jestem martwy: martwy dla ciebie, jak tylko to możliwe!”

Niektórzy uważali, że ataki Eminema były produktem ubocznym bardziej ekstremalnej, napędzanej przez Jerry’ego Springera ery w popkulturze, w której granice zostały przesunięte z lekkomyślnością i porzuceniem we wszystkim, od bardziej brudnych występów wrestlingowych Vince’a McMahona, Attitude-Era, po „magazyny dla chłopców” dostępne w sprzedaży pod adresem supermarket. Jednak wiele innych osób – w tym sama Debbie, która pozwała Eminema za zniesławienie – uważało, że granica została przekroczona.

Dorastając bez ojca z powodu żałoby i mając matkę z klasy robotniczej, która później pracowała na siedmiu stanowiskach, aby zapewnić utrzymanie swoim trzem synom, skłaniałem się ku muzyce rap i jej słabszym motywom. To była ta rzadka przestrzeń, w której samotne matki były konsekwentnie deifikowane, a nie skreślane na straty negatywnymi ocenami, jak to miało miejsce w klasowym brytyjskim dyskursie politycznym. Istniała bogata tradycja raperów składających hołd kobietom, które były spoiwem spajającym domostwo borykające się z trudnościami, i to właśnie sprawiło, że teksty Eminema atakujące mamę były naprawdę szokujące.

Biorąc pod uwagę złą krew, trudno było sobie wyobrazić, jak Eminem i jego matka mogliby kiedykolwiek się pogodzić. Jednak potem pojawiła się łagodniejsza rapowa ballada Eminema z 2013 roku Headlights. Tutaj wyraził ubolewanie Sprzątam moją szafę kiedykolwiek wychodził i zmienił postawę, rapując wzruszającą linijkę: „Nadal jesteś dla mnie piękna, bo jesteś moją mamą”.

W teledysku mocno ściska Debbie i wydawało się, że to kluczowy moment dla dziedzictwa Eminema: przejście od jadowitego rapowania o swoim złamanym dzieciństwie do solidarności. W tej piosence, nawet jeśli produkcja jest trochę nierówna, Eminem przyznał, że on i jego mama byli raczej „ocalałymi”, a nie wrogami.

Saga kolejki górskiej Eminema i Debbie jest przykładem tego, jak hip-hop jest być może zaskakująco bogaty w empatyczne piosenki o zmagających się matkach. Nawet gdy artyści ujawniają trudne prawdy – jak Biggie dzielący się ze światem diagnozą raka swojej mamy Myśli samobójczelub bohater undergroundu Boldy James skarżący się, że gospodyni domowa go zaniedbuje Najdroższa Mamo – zwykle kończy się momentem, który ujawnia wzruszający szacunek lub naprawienie zerwanego związku.

To gatunek, w którym mężczyźni z klasy robotniczej muszą zmagać się ze złożonymi relacjami z kobietami, które ich urodziły – jak Debbie i Marshall Mathers. Chociaż droga może być wyboista i bolesne wspomnienia prawdopodobnie zostaną odkopane, raperzy (a co za tym idzie, ich fani, którzy czują się „widziani” przez teksty), którzy uwieczniają swoje matki w muzyce, zwykle odchodzą ze znacznie lżejszymi ramionami.

Source link