Poniżej znajduje się fragment najnowszego wydania biuletynu fantasy football Yahoo, Get to the Points! Jeśli podoba Ci się to, co widzisz, możesz subskrybować bezpłatnie tutaj.
Ludzie, zajmijmy się defensywą. W miarę zbliżania się tygodni pieniężnych kończą nam się możliwości ulepszenia naszych fantastycznych składów, ale zawsze w grę wchodzi majsterkowanie przy obronie naszej drużyny.
Ogólnie rzecz biorąc, menedżerowie fantasy mają tendencję do podejścia do obrony zespołu na jeden z dwóch sposobów: albo wybieramy i utrzymujemy wysoko notowanego D/ST, nie poświęcając tej pozycji zbyt wiele uwagi w sezonie, albo wolimy zmieniać obronę przez cały rok, streaming oparty na pojedynkach.
Problem z pierwszą metodą polega na tym, że ogólnie słabo radzimy sobie z identyfikowaniem świetnych defensyw w okresie przedsezonowym. W tym roku pierwszą piątką według konsensusu były Niners, Ravens, Jets, Browns i Cowboys. Żaden z tych D/ST nie jest obecnie istotny w fantasy; żaden nie plasuje się w ogólnej pierwszej dziesiątce.
Subskrybuj Prognoza Yahoo Fantasy NA Podcasty Apple, Spotify, YouTube Lub gdziekolwiek słuchasz.
Problemem ze streamingiem nie jest sama koncepcja, ale raczej nasze wykonanie. Kiedy to robimy, często skupiamy się na rzeczach, które nie są do końca właściwe. Szukamy wysokiej jakości obrony przed przegrywającymi drużynami. To podejście z pewnością może doprowadzić nas do właściwego celu — wybieranie Willa Levisa było zwycięskim posunięciem — ale istnieje bardziej niezawodny sposób, aby dotrzeć tam, gdzie chcemy.
Fantastyczne wyniki w D/ST niemal w całości wynikają z gwałtownych wydarzeń zmieniających grę – strat, worków, przyłożeń w defensywie – które w rzeczywistości nie są najłatwiejsze do przewidzenia. Wiemy jednak, że takie zdarzenia są znacznie bardziej prawdopodobne, gdy rozgrywający cofa się, aby podać. Nie dostajemy worków i szóstek przy przekazywaniu. To nie przypadek, że Dallas, Cleveland i Las Vegas — trzy drużyny obecnie prowadzące w NFL pod względem prób podań — oddały siódme, drugie i czwarte miejsce pod względem liczby fantastycznych punktów na rzecz obrony przeciwnika.
W przypadku transmisji strumieniowej obrony najprostszym podejściem, które ma największą zaletę, jest skupienie się wyłącznie na liczbie podań. Sezon trwa już 13 tygodni, więc na pewno wiemy, które drużyny żądają, aby ich QB spadły w najwyższym tempie.
Nawiasem mówiąc, czołowa defensywa ligi w rzeczywistości nie jest elitarną drużyną fantasy. Filadelfia jest liderem ligi NFL pod względem całkowitego dystansu z przyzwoitą przewagą i zajmuje czwarte miejsce pod względem liczby punktów przeciwko, ale pod względem punktacji fantastycznej zajmuje dopiero 10. miejsce. W naszej grze Orły zdobyły tylko dwa dwucyfrowe punkty, co nie jest niczym specjalnym.
Być może już przeczuwacie, co nadchodzi: zaraz przedstawimy wam krótką listę obrony, która ma wyjątkowo korzystne harmonogramy fantasy na koniec sezonu, z których trzy są okropne w prawdziwym życiu. Rozpoczęcie, powiedzmy, Bengals w tygodniu fantasy, który trzeba wygrać, wymagałoby sporej odwagi. Więc jeśli chcesz honorowo przegrać z Philly – hej, nie wahaj się.
Kardynałowie z Arizony – 30% w składzie (SEA, NE, w CAR, w LAR)
Cards faktycznie stanowią solidną obronę, więc możesz czuć się dobrze w tym składzie. Ich harmonogram na najbliższe dwa tygodnie jest szczególnie przyjazny. Seattle i Nowa Anglia zajmują odpowiednio siódme i dziesiąte miejsce pod względem liczby podań w sezonie oraz piąte i szóste pod względem dozwolonych punktów fantasy.
Bengale z Cincinnati – 25% (w DAL, w TEN, CLE, DEN)
Nienawidzisz tego, prawda? Oczywiście, że tak. Obrona Cincinnati jest obiektywnie zła. Jednak trzej nadchodzący przeciwnicy tej drużyny okazali się skandalicznie hojni, jeśli chodzi o obronę przeciwnika w grze fantasy, a Denver jest jedną z drużyn w lidze, w której występuje najwięcej podań. To niesamowita konfiguracja.
Jaguary z Jacksonville – 7% (w TEN, NYJ, w LV, TEN)
Tak, hm… nie jestem pewien, czy faktycznie pociągnę za spust, jeśli chodzi o dodanie Jaguara. Mam wrażenie, że to jeden lub dwa kroki od lekkomyślności. Mimo to harmonogram ten jest niemal idealny pod względem fantasy, włączając dwa pojedynki z Levisem, najczęściej wybieranym szóstym QB w lidze NFL.
Święci Nowego Orleanu – 74% (oraz NYG, WAS i GB, LV)
To te elementy, które lubimy, a nie pojedynki z tygodni 15–16, które powodują wzrost całkowitej liczby jednostek z Gigantami na pokładzie o 47%, ale w przyszłym tygodniu masa jednostek może spaść. Ponadto Święci są jak zespół generowany przez sztuczną inteligencję, całkowicie oderwany od normalności. Nigdy nie wiemy, co się wydarzy – z wyjątkiem tego, że wiemy, że Giants i Raiders są w harmonogramie, co jest świetną wiadomością.


















