Normalnie myślisz Jarmarki bożonarodzeniowe i wybaczono by ci myślenie o tłumach, chaosie i drogim grzanym winie.

Jednak jednemu targowi w Europie udało się zachować swoje dziedzictwo i świąteczny urok, bez gromadzenia się ich hordy tłumów.

Dzięki wielu targom rozsianym po pięknym Wiedniu oznacza to, że nie ma tu wąskiego gardła dla odwiedzających, wystarczy pikantny Glühwein i mnóstwo świątecznych smakołyków.

Targ pałacowy Schönbrunn jest idealny na dzień w podróży, ponieważ najlepiej zwiedzać go o zmierzchu. Idąc ścieżką, migoczące światła ustawione na oszałamiającym tle pałacowym natychmiast napełniają Cię bożonarodzeniowym duchem.

Można tu przechadzać się po placu, przeglądać wysokiej jakości prezenty i skulić się pod grzejnikami, jedząc Kaiserschmarren, grubo posiekane naleśniki, które macza się w słodkim, ale ostrym konficie śliwkowym.

Jeśli szukasz spokojniejszej atmosfery, jarmark bożonarodzeniowy w Spittelberg znajduje się nieco na uboczu, w Dzielnicy Muzeów, przy uroczej wąskiej brukowanej uliczce, z butikowymi, wyjątkowymi, ręcznie robionymi prezentami.

Miłośnicy jedzenia powinni udać się na jarmark bożonarodzeniowy Naschmarkt, gdzie koniecznie trzeba spróbować Erdäpfelpuffer, czyli wzmocnionej placki ziemniaczanej z sosem jabłkowym.

Po prostu nie można ominąć malowniczego Jarmarku Bożonarodzeniowego w Belwederze, położonego na tle wspaniałego barokowego pałacu. To idealne miejsce na spacery z gęstą gorącą czekoladą w jednej ręce i puszystym piernikiem w drugiej.

Najbardziej znanym ze wszystkich musi być Wiedeń Christmas Dream na Rathausplatz (ratusz miejski) z pięknymi światłami, lodowiskiem i ponad 150 straganami. Jednak ten niewątpliwie przyciąga tłumy.

Na każdym targowisku powstaje nawet własny, świąteczny kubek na grzane wino, dzięki któremu możesz zabrać do domu swój ulubiony kieliszek Glühwein.

Oprócz targów w Wiedniu koniecznie trzeba spróbować sznycla, a dwie restauracje, w których można spróbować najlepszych w mieście, to Figlmüller i Lugeck, ale jeśli nie dokonasz rezerwacji, przygotuj się na kolejkę.

Pobyt tutaj może być droższy niż na niemieckich rynkach odpowiedników, które są równie znane, jak np Koloniaale dla mnie tłumy były oddalone od siebie o mile.

Spacerując po kolońskich targach mogłem robić jeden krok co trzydzieści sekund, gdy tłumy ludzi popychały mnie do przodu, podczas gdy Wiedeń pozostawiał mi swobodę ruchu.

Source link