Władze w Pensylwania uważają, że zlokalizowali ciało Elizabeth Pollard, a kobieta, która wpadła do rowu podczas poszukiwania kota na początku tego tygodnia.

Sean Hribal, zastępca koronera w hrabstwie Westmoreland niedaleko Pittsburgha, potwierdzone przez Associated Press że poszukiwacze uważają, że czwartego dnia poszukiwań odnaleźli szczątki 64-letniej babci.

Pollarda ostatni raz widziano cztery dni wcześniej w pobliżu zapadliska nad zamkniętą kopalnią węgla. Zgłoszono, że bezpośrednio nad opuszczoną kopalnią otworzył się lej krasowy.

Poszukiwania Pollarda rozpoczęły się w poniedziałek po tym, jak rodzina zgłosiła jej zaginięcie podczas poszukiwań Pepper, swojego zaginionego kota. Poszukiwacze szybko skupili się na zapadlisku, który być może dopiero niedawno otworzył się w wiosce Marguerite. Według doniesień, w zapadlisku znajduje się szczelina powierzchniowa wielkości włazu.

„Wygląda na to, że dziura powstała najprawdopodobniej w czasie, gdy, niestety, spacerowała panna Pollard” – powiedział Steve Limani, policjant stanu Pensylwania. Spółka stowarzyszona z ABC, WTAE-TV. „Nie ma dowodów na to, że ta dziura znajdowała się w tym miejscu, zanim zdecydowała się chodzić po okolicy w poszukiwaniu kota”.

Na terenie 70-letniej opuszczonej kopalni węgla kamiennego trwają trudne prace wykopaliskowe. Ciała nie udało się jeszcze odzyskać.

„Będziemy kopać i powinniśmy móc dotrzeć do miejsca, w którym naszym zdaniem spadła i jest tam dużo brudu, i powoli go usunąć” – powiedziała Limani.

Wkrótce po zaginięciu Pollard władzom udało się zlokalizować jej pięcioletnią wnuczkę w samochodzie zaparkowanym w pobliżu zapadliska. Pomimo przebywania w ujemnych temperaturach przez około 12 godzin dziewczynie nic się nie stało.

Source link