W ostatnich latach tradycją Lewisa Hamiltona stało się organizowanie kolacji na koniec roku dla kierowców Formuły 1 podczas finałowego Grand Prix w Abu Zabi; szansę na odłożenie na bok różnic i nadrobienie zaległości w nieformalnej atmosferze.
Jednak tegoroczny posiłek miał naprawdę sporo pikanterii, ponieważ dwóch kierowców było obecnie zaangażowanych w bardzo publicznej wojnie na słowa.
W czwartkowy wieczór Lando Norris zażartował na Instagramie, że George Russell i Max Verstappen spędzili całe popołudnie sparingi w wywiadach medialnych na padoku jako opad z Wyścig, który odbył się w ostatni weekend w Katarze, był kontynuowany w szybkim tempie – „usiedli jak najdalej od siebie” na tegorocznej kolacji.
Okazuje się jednak, że wieczór nie zaczął się tak.
Okazało się, że Russell przybył jako ostatni, a pozostali kierowcy, aby rozładować napięcie, zostawili go na miejscu obok Verstappena i chichotali, kiedy przybył i zobaczył, co zrobili. Russell natychmiast przesunął krzesło na drugi koniec stołu.
To był kolejny znak, że spór będzie potrzebował trochę czasu, aby ucichnąć. Obaj kierowcy byli wobec siebie absolutnie zjadliwi podczas wcześniejszych wywiadów. Russell nazwał Verstappena „tyranem”, twierdząc, że Holender groził w Katarze, że „wbije swoją pieprzoną głowę w mur”, czemu zaprzeczył jego rywal z Red Bulla. Tymczasem Verstappen nazwał Russella „przegranym”, twierdząc, że „okłamał” stewardów, aby zasłużyć na karę dla kierowcy Red Bulla na starcie w Doha.
„George wbija nóż w plecy” – powiedział Verstappen w wywiadzie dla holenderskich mediów. „Sposób, w jaki porusza te wszystkie bzdury, jest po prostu przegrany. Kłamie i łączy ze sobą rzeczy, które nie pasują do siebie. Wyraziłem jedynie swoją opinię na temat jego zachowania wobec stewardów.
– Najwyraźniej nie mógł sobie z tym poradzić. A jego komentarze na temat roku 2021? (Russell powiedział, że Hamilton był prawowitym zwycięzcą tego wyścigu i twierdził, że Verstappen nie dostałby krwi ówczesnego dyrektora wyścigu Michaela Masiego, gdyby wyścig ułożył się na korzyść Hamiltona). W ten sposób zachowywał się wobec stewardów, insynuując bzdury.
Pozostali kierowcy najwyraźniej uważają tę sprzeczkę za zabawną. Oprócz muzycznych krzeseł podczas kolacji i wpisu Norrisa na Instagramie w wywiadach na padoku przyznali się także do wyjmowania popcornu.
„Mam nadzieję, że nie zostanie to wygładzone” – powiedział z uśmiechem Norris w czwartek. „Mam nadzieję, że nadal będą się kłócić i kłócić, bo zabawnie jest to oglądać.
Zapytany, czy Verstappen był tyranem, kierowca McLarena dodał: „Każdy inny kierowca ma swój własny sposób działania. Ale nie sądzę, że Max próbuje zastraszyć. Jego zdaniem Max po prostu mówi prawdę. I zupełnie mi to odpowiada. Czasem nie zgadzam się z jego zdaniem, czasem się z nim zgadzam. Ale to w porządku. Bardzo szanuję Maxa i bardzo szanuję George’a. Ale nie przeszkadza mi, jeśli stracą do siebie szacunek.
Przynajmniej Russell i Verstappen zakończyli kolację szczęśliwi. Russell podziękował Valtteriemu Bottasowi, który pod koniec sezonu opuszcza Saubera i prawdopodobnie Formułę 1, za opłacenie rachunku, który wyniósł około 4000 funtów. Verstappen też był szczęśliwy. W nocy ogłosił, że jego dziewczyna Kelly Piquet, córka trzykrotnego mistrza Nelsona Piqueta, jest w ciąży z ich pierwszym wspólnym dzieckiem.
„Mini Verstappen-Piquet w drodze” – napisał holenderski kierowca na Instagramie. „Nie moglibyśmy być bardziej szczęśliwi z powodu naszego małego cudu”.
Piquet ma już córkę Penelopę z byłym kierowcą F1 Daniilem Kvyatem. Verstappen często mówił o tym, jak bardzo lubi spędzać czas z Penelope, a nawet odpowiedział na wiadomość z gratulacjami od Red Bulla na Instagramie: „Oczywiście, już jestem w pewnym sensie bonusowym tatą. Ale i tak jestem bardzo podekscytowany!”
