We wtorek rozgrywający Jets Aaron Rodgers miał kilka ciekawych rzeczy do powiedzenia o znaczeniu wsparcia właścicielskiego dla trenerów i dyrektorów generalnych, gdy sprawy nie układają się dobrze.

W środę przyznał, że w przeszłości (i ostatnio) takiego wsparcia nie zapewniała własność New York Jets.

To był fascynujący moment podczas jego konferencji prasowej w środku tygodnia. Najwyraźniej było to zbyt przekonujące dla Jets.

Komentarzy nie widać ani w transkrypcji jego przemówień, ani w nagraniu wideo z dostępności prasy – ani na stronie internetowej oficjalna strona zespołu lub na kanał YouTube zespołu.

To nie pierwszy raz, kiedy zespół usunął pewne uwagi z oficjalnego konta konferencji prasowej. Kiedy to się zdarza, nie jest to wypadek.

Nie oznacza to, że własność Jets specjalnie nakazała usunięcie. Ktoś jednak zdecydował, że nierozsądne byłoby umieszczanie tych komentarzy w oficjalnym protokole, mimo że rzeczywiście stanowiły one część oficjalnej konferencji prasowej. (Oto fragment tego, co nie znalazło się w filmie.)

To kolejny dowód wskazujący na to, że Rodgers nie gra w Jets. Jak Simms i ja przypuszczaliśmy w czwartek PFT na żywoRodgers wyobraża sobie nieunikniony rozwód jako to, że Jets nie chcą Rodgersa w 2025 roku – niezależnie od tego, czy będzie chciał wrócić do Jets.

Rzeczywiście, powiedział, że chce, aby zdecydowali, że go chcą, zanim w ogóle rozważy, czy wrócić.

Gdyby tak się stało, byłby to szok. Nowy reżim będzie chciał odejść od posunięcia, które pomogło uczynić poprzedni reżim dawnym reżimem. Nie będą chcieli powrotu Rodgersa.

Rodgers może wtedy twierdzić, że go nie chcieli. Co sprawi, że historia będzie ciekawsza w 2025 roku, kiedy będzie grał dla kogoś innego.

Może jak Giganci.

Source link