Mieszkańcy idyllicznej wioski na Południu USA są oburzeni planami rozbudowy parkingu w jeden z największych zakładów recyklingu samochodów w Europie.

Shedfield w hrabstwie Hampshire to spokojne miasto liczy zaledwie 4000 mieszkańców, ale miejscowi obawiają się, że „stracą wioskę”, jeśli budowa ruszy.

Firma Silverlake Automotive Recylcing złożyła wniosek o rozbudowę swojego obecnego zakładu w Shedfield, w którym każdego roku przetwarzanych jest 30 000 pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Firma planuje ekspansję na pobliskie tereny rolnicze i wybudowanie na tym terenie budynku o powierzchni 120 000 stóp kwadratowych i wysokości 16 metrów. PocztaOnline raporty.

Oburzeni mieszkańcy założyli grupę kampanijną Community Against Silverlake Expansion (CASE), aby zaprotestować przeciwko projektowi. Ponad 700 mieszkańców podpisało petycję CASE, domagając się zatrzymania budowy.

Mieszkańcy obawiają się, że projekt przekształci ich wiejską wioskę w przemysłowy szpetny widok. Inne obawy obejmują hałas, wpływ na środowisko i bezpieczeństwo na drodze.

Charlie Oulton, członek rady parafialnej Shedfield, powiedział: „Nie ma wątpliwości, że Wielka Brytania potrzebuje więcej tego typu obiektów” i że „wykonują one ważną pracę”, ale stwierdził: „Nie sądzę, aby był to dobry wybór lokalizacji. Gdybyś narysował mapę Wielkiej Brytanii i zdecydował, gdzie potrzebujesz zakładu recyklingu, nigdy nie wybrałbyś pola w Shedfield”.

Wieśniaczka Anna Lichowe, 43 lata, dała upust: „Stracimy wioskę. Ludzie się wyprowadzą. Zamierzają przekształcić ją w przemysłową. Trzeba to powstrzymać.

„Jest tyle oparów, że nie sądzę, żeby ludzie przyjeżdżali i przenosili się do wsi, żeby je mieć, wyjeżdżasz z miast, żeby zaczerpnąć świeżego powietrza. Powinno się je przenieść gdzie indziej… to nie pomaga środowisku”.

Mark Hollands, emerytowany lekarz, który mieszka w pobliżu od prawie 30 lat, powiedział: „Robią to z pewnego powodu – nie po to, by oddawać do recyklingu, tylko po to, by zarobić znacznie więcej pieniędzy. Zmieni to przyjemne wiejskie otoczenie w coś, czym ono naprawdę nie jest”.

Dr Hollands martwił się również, że grunty rolne są zagrożone z powodu tych propozycji, ponieważ „to jest powód, dla którego się tu przeprowadziliśmy”. Obawiał się, że projekt spowoduje również wzrost hałasu i ruchu.

Petycja CASE głosi: „Wizualny wpływ tego 16-metrowego (około pięciopiętrowego) budynku będzie miał ogromny negatywny wpływ na wygląd naszej wioski”.

„Nie ma wyraźnej potrzeby, aby ta ekspansja była zlokalizowana w wiejskiej lokalizacji, gdy mogą być inne lokalizacje do zbadania w Hampshire”.

W odpowiedzi na obawy społeczności firma Silverlake poinformowała, że ​​grunty rolne, na których zamierza się rozwijać, „znajdują się w granicach własności Silverlake i stanowią stosunkowo niskiej jakości grunty orne”.

Firma poinformowała również, że nowy budynek „został umiejscowiony w taki sposób, aby zminimalizować ingerencję wizualną w otaczający kontekst”.

W odpowiedzi na obawy związane z ruchem drogowym dodano: „Pracownicy i klienci Silverlake zostaną poinstruowani, aby upewnić się, że korzystają wyłącznie z głównych dróg, aby dotrzeć do obiektu, i aby przypomnieć im o ograniczeniu prędkości na okolicznych drogach”.

Konsultacje publiczne dotyczące planów trwają obecnie do 27 września.

Source link