Bracia Crypto i fani golfa, radujcie się! Dwa i pół roku po odłączeniu się LIV Golf od PGA Tour w teatralnym przypływie nastawienia i gotówki świat golfa pozostaje podzielony jak nigdy dotąd, a dwie pary gwiazd biegną po równoległych torach. Najlepsze w grze krzyżują się tylko cztery razy w roku, na głównych turniejach… a teraz podczas przygotowanego dla telewizji świątecznego wydarzenia o nazwie „Crypto.com Showdown”.
Scottie Scheffler, Rory McIlroy, Bryson DeChambeau i Brooks Koepka — dwaj pierwsi niezłomni gracze PGA Tour, a dwaj ostatni gracze LIV odnoszący największe sukcesy — zmierzą się na polu golfowym Shadow Creek w Las Vegas w ramach wydarzenia określanego jako „pierwszy w historii multi- milion dolarów w profesjonalnej puli nagród sportowych w kryptowalucie CRO.”
Mecz będzie transmitowany w TNT, TBS oraz powiązanych sieciach i aplikacjach, zaczynając od 18:00 czasu wschodniego we wtorek wieczorem. Duet „Inside the NBA”, składający się z Charlesa Barkleya i Erniego Johnsona, będzie transmitował Showdown, prawdopodobnie z nieco mniejszą powagą niż zatrudnieni w Augusta National.
Jedna interesująca różnica: będzie to wydarzenie oparte na grze zespołowej, z sześcioma dołkami najlepszej piłki, sześcioma dołkami z naprzemiennym strzałem i sześcioma dołkami gry pojedynczej. To jak mini-Puchar Rydera! Biorąc jednak pod uwagę sposób, w jaki LIV wysunął koncepcję regularnej gry zespołowej na pierwszy plan golfa, jest całkiem możliwe, że może to być spojrzenie na przyszłość gry.
To zasługa organizatorów Showdown za zdobycie czterech najlepszych wyników w grze na jednym polu golfowym. McIlroy nie odniósł większego zwycięstwa od 2014 roku, ale nadal jest w doskonałej formie. Koepka ma pięć głównych drużyn i stanowi zagrożenie za każdym razem, gdy podejmie wyzwanie na jednej z imprez golfowych. W czerwcu DeChambeau po raz drugi odniósł sukces w US Open. Schefflera jest po prostu nie do zatrzymania, dzięki zwycięstwu w zawodach Masters, złotemu medalowi olimpijskiemu i zwycięstwu w Tour Championship tylko w 2024 roku.
Bądźmy szczerzy: to dość niedorzeczne, że poza głównymi graczami jedynym sposobem, w jaki możemy zobaczyć, jak gra najlepiej dzieli się kursem, jest oszukane wydarzenie przygotowane dla telewizji. Powinni grać ze sobą co najmniej kilkanaście razy w roku.
Pojedynek US Open pomiędzy McIlroyem i DeChambeau był jednym z najlepszych turniejów wielkoszlemowych ostatniej dekady. Kiedy Koepka jest zaangażowany, jest tak samo twardy jak wszyscy w grze. Scheffler jest tak dominujący, że reszta pola potrzebuje wszelkiej pomocy, aby go spowolnić.
Poza tym ta czwórka – zwłaszcza DeChambeau – ma potencjał, aby stać się interesującymi osobowościami. W poniedziałek na polu golfowym doszło do czegoś, co uchodzi za bzdury, gdy DeChambeau jeszcze raz uderzył McIlroya na strzelnicy:
„Chciałbym zmierzyć się z Brysonem i spróbować go odzyskać za to, co zrobił mi podczas US Open” – powiedział McIlroy.
„Szczerze mówiąc” – odpowiedział DeChambeau – „w pewnym sensie sam to sobie zrobiłeś”.
DeChambeau pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci w grze, początkująca gwiazda mediów społecznościowych w sporcie, który w przeciwnym razie miałby trudności ze znalezieniem przyczepności. Dopóki nie dołączył do LIV, był najbardziej znany ze swojego długotrwałego feudu z Koepką pod koniec 2010 roku. Otworzył się na ten temat w zeszłym tygodniu, promując Showdown.
„Mieliśmy swoje sprzeczki” – powiedział DeChambeau. „Ale kiedy oboje pojechaliśmy do LIV, zdaliśmy sobie sprawę, że mamy ze sobą sporo wspólnego. W pewnym sensie jesteśmy jak przyrodni bracia. Stworzyliśmy całkiem solidne relacje i teraz mamy do siebie duży szacunek”.
„Wszyscy się starzejemy, wszyscy trochę dojrzewamy, a potem zdajemy sobie sprawę, hej, Bryson to dobry koleś” – powiedział Koepka. „Myślę, że został poważnie źle zrozumiany i myślę, że świat zaczyna naprawdę widzieć, kim jest Bryson DeChambeau, co jest fajne. Jestem pierwszą osobą, która to przyznała, myliłam się w swoich pierwotnych myślach.”
Jeśli Koepka i DeChambeau będą mogli się dogadać… może wszyscy golfiści będą mogli się dogadać?
Daleko nam do ponownego zjednoczenia gry w golfa. Ale przynajmniej przez jedną noc miłośnicy golfa będą mogli po raz pierwszy od lipcowych Open Championship przyjrzeć się czterem najlepszym graczom na polu golfowym. Cieszcie się, bo to ostatni raz, aż do kwietniowych Masters.


















