Kibice Manchesteru City czują się nękani przez kartel starych elit piłkarskich.
Trener Pep Guardiola narzeka, że rywale chcą ich ukarać, ale mimo iż wyczerpujący i wyczerpujący proces dyscyplinarny się przeciąga, City nadal wygrywa.
Znacznie więcej niż tylko cztery zwycięstwa z rzędu na początku sezonu Premier League.
Ale trofeum zostało odebrane pięć razy od czasu, gdy pierwsze przecieki wewnętrznej korespondencji City rzuciły cień na ich sukcesy – za każdym razem z rąk konkurencji, która teraz próbuje ich ukarać.
Jaka kara grozi Manchesterowi City w przypadku uznania go za winnego?
Władze miasta oskarżają je o oszukiwanie i manipulowanie systemem Finansowego Fair Play w celu zwiększenia swojego budżetu i umożliwienia finansowania graczy, którzy zapewnili drużynie tak dominującą pozycję.
Ma potencjał, aby stać się najbardziej złożoną, kontrowersyjną i znaczącą sprawą w historii angielskiej piłki nożnej, mającą implikacje wykraczające poza samą piłkę nożną.
Czekamy na szczegóły „kompleksowego zbioru niezbitych dowodów” przedstawionych przez City w celu zakwestionowania co najmniej 115 zarzutów.
Nie będzie to wiadomo do czasu zakończenia prac niezależnej komisji Premier League który rozpoczął prywatne rozpatrywanie sprawy w poniedziałek.
Tylko najpotężniejsze ekipy prawnicze, w tym Lord Pannick KC reprezentujący City, wchodziły i wychodziły z rozprawy w centrum Londynu.
Gdyby jakiekolwiek zarzuty doprowadziły do odjęcia dużej liczby punktów, a nawet wykluczenia z Premier League, reputacja klubu uległaby znacznemu pogorszeniu.
Nie tylko w City, ale także w Abu Zabi.
Państwowy?
Chociaż klub twierdzi, że nie jest własnością państwa, w 2008 r. klub przejął szejk Mansour, który później awansował na stanowisko wiceprezesa Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).
Kluczowe postacie klubu pełnią również funkcje w organach wykonawczych Abu Zabi.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odrzuciło nawet wniosek o udostępnienie informacji w tej sprawie, przyznając, że może to „potencjalnie zaszkodzić dwustronnym stosunkom między Wielką Brytanią a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi”.
Zjednoczone Emiraty Arabskie są w centrum tej sprawy, a oskarżenia dotyczą tego, czy dochody ze sponsoringu od firm powiązanych z państwem zostały zawyżone, a przepływy pieniężne zamaskowane w celu ograniczenia strat i dostosowania się do przepisów finansowych.
Czy jeden z menadżerów – Roberto Mancini – miał legalny, lukratywny kontrakt z klubem Sheikh Mansour w Abu Zabi, czy też przelewał swoją pensję z City za pośrednictwem innego podmiotu?
Liga nie podała szczegółów tej sprawy publicznie, ale można je ustalić na podstawie wcześniejszych przecieków, do których City nigdy bezpośrednio nie odniosło się.
Pakiety dokumentów dostarczane na początku przesłuchania potwierdzają, dlaczego przesłuchania były oczekiwane z niecierpliwością.
Ale potrzebna jest cierpliwość.
Rozprawa może trwać miesiącami, a ostateczny werdykt może zostać ogłoszony dopiero w przyszłym roku, mimo że Guardiola powiedział w zeszłym miesiącu: „Mam nadzieję, że wkrótce się zakończy”
Przeczytaj więcej w Sky News:
Producent Titanica upadnie pod zarządem komisarycznym
Młodzi lekarze w Anglii głosują za przyjęciem porozumienia płacowego
Dlaczego to jest takie długie?
Postawiono 35 zarzutów, że City nie współpracowało ze śledztwami ligi przez ponad cztery lata, począwszy od 2018 r.
City wcześniej starło się z Premier League w sądzie, zarzucając mu próby opóźniania sprawy i unikania przekazania dokumentów.
Teraz jednak sprawa w końcu się rozpoczęła, stając przed najbogatszą ligą piłkarską świata i jedną z najbardziej wpływowych i utytułowanych lig w kręgach niezwiązanych ze sportem.
„Konsekwencje tego będą miały wpływ nie tylko na angielską piłkę nożną, ale ogólnie na światowy sport” – powiedział stacji Sky News prawnik Simon Leaf, szef działu sportu w Mishcon de Reya.
„Jego znaczenie dla regulatorów sportu na całym świecie nie powinno być niedoceniane – stawką jest możliwość egzekwowania przez takie organy własnych zasad”.
Jedynymi zwycięzcami w tej sprawie mogą być prawnicy, gdyż rachunki po obu stronach idą w miliony.
City może nie tylko wnieść apelację, aby zakwestionować ustalenia dotyczące winy – tak jak miało to miejsce, gdy w 2020 r. w innej sprawie UEFA unieważniło zakaz uczestnictwa w Lidze Mistrzów, uznając go za naruszenie przepisów finansowych.
„Inne kluby mogłyby potencjalnie rozważyć inne możliwości, które mogą być dostępne na mocy przepisów Premier League, aby ścigać City, jeśli okaże się, że dopuściły się naruszenia” – powiedział pan Leaf.
Są kluby, które zostały wyprzedzone w walce o tytuł – Arsenal, Liverpool i Manchester United – oraz wiele innych, które mogłyby twierdzić, że w legalnych rozgrywkach mogłyby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów właśnie one, a nie City.
Premier League z pewnością nie będzie chciała, aby historia została na nowo pisana.
Ile jeszcze udowodnionych zarzutów musiałoby zostać przedstawionych, aby zakwestionować legalność tytułów City?
Władze miasta mają nadzieję, że na to pytanie nigdy nie będzie trzeba odpowiadać i że ich chwała nie zostanie splamiona gwiazdkami dołączonymi do tytułów.



















