Według ukraińskiego źródła w służbach bezpieczeństwa, w wyniku ataku dronów zniszczono rosyjski arsenał broni, w którym przechowywano rakiety, bomby i amunicję.
Niezweryfikowane zdjęcia i nagrania wideo zamieszczone w mediach społecznościowych pokazują wielką kulę ognia wystrzeliwującą w nocne niebo oraz eksplozje nad jeziorem.
Satelity NASA wykryły ciepło w obwodzie twerskim, a stacje monitorujące zarejestrowały to, co czujniki uznały za niewielkie trzęsienie ziemi.
Gubernator obwodu Igor Rudenya poinformował na Telegramie, że strażacy próbują ugasić pożar w mieście Toropiec, nie sprecyzował jednak, co się paliło.
Władze poinformowały również o przerwach w dostawie prądu w twerskim rejonie zapadnodwińskim.
Źródło w UkrainaSłużba bezpieczeństwa SBU poinformowała agencję Reuters, że zniszczeniu uległ magazyn broni i amunicji.
Drony spowodowały „niezwykle potężną detonację” w dużym magazynie Głównego Zarządu Rakietowego i Artyleryjskiego Ministerstwa Obrony Rosji w mieście Toropiec, podało źródło.
„W magazynie znajdowały się rakiety przeznaczone do taktycznych zestawów rakietowych Iskander, taktycznych zestawów rakietowych Toczka-U,
bomb lotniczych kierowanych i amunicji artyleryjskiej.”
Jak dodało źródło, po ataku pożar objął obszar o szerokości 6 km (3,7 mili).
Nie podano informacji o ofiarach, a Moskwa na razie nie skomentowała sprawy.
RosjaAgencja informacyjna RIA, będąca własnością państwa, poinformowała w 2018 r., że w Toropiecs budowany jest arsenał rakiet, amunicji i materiałów wybuchowych.
Jak powiedział George William Herbert z amerykańskiego Middlebury Institute of International Studies, główna eksplozja uchwycona na nagraniu odpowiada detonacji około 200–240 ton materiałów wybuchowych.
Obwód twerski leży na północny zachód od Moskwy, blisko granicy z Białorusią.
Rosyjskie agencje informacyjne, powołując się na ministerstwo obrony, podały, że 54 ukraińskie drony wystrzelone przeciwko pięciu regionom zachodnim zostały zestrzelone w nocy. Jednak region Tweru nie został wymieniony.
Ukraińskie ataki na Rosję nasiliły się wraz ze zwiększeniem przez ten kraj krajowej produkcji dronów. Urzędnicy twierdzą, że ich celem jest infrastruktura mająca kluczowe znaczenie dla wysiłków wojennych Moskwy.
Kraj ten również desperacko pragnie uzyskać zgoda na użycie rakiet dalekiego zasięgu dostarczonych przez Zachódale jak dotąd pozwolenie nie zostało udzielone.
Twierdzi, że taki ruch umożliwiłby jej uderzenie w miejsca, z których dokonywano ataków na Ukrainę w trakcie trwającej już dwuipółletniej wojny.
Tymczasem wojska kijowskie pozostają we wschodniej Rosji, w obwodzie kurskim, po transgranicznej inwazji, do której doszło w zeszłym miesiącu.
Przeczytaj więcej w Sky News:
Wybuchowe pagery zmodyfikowane przez Izrael „na etapie produkcji”
Trump robi sobie przerwę od retoryki na wiecu
W środę doszło również do rosyjskich ataków na obiekty energetyczne w mieście Sumy na północnym wschodzie Ukrainy, poinformowały władze regionalne. Jedna osoba zginęła również w centralnym mieście Kropyvnytskyi.
Siły powietrzne Ukrainy poinformowały o zestrzeleniu 46 z 52 dronów wystrzelonych w ciągu nocy.
Powtarzające się ataki na sektor energetyczny mają rzekomo być próbą uszkodzenia ukraińskiej infrastruktury przed nadejściem zimy.



















