Rachel Reeves poleci w tym tygodniu z delegacją wielkich osobistości miasta do Chin, ponieważ Partia Pracy poszukuje bliższych powiązań gospodarczych z Pekinem w ramach swojego dążenia do wzrostu.
Z Perspektywy w domu coraz bardziej niepewne po serii słabych danych ekonomicznych kanclerz bardzo potrzebuje pozytywnej historii do opowiedzenia.
Wydaje się, że jest zdecydowana normalizować stosunki Wielkiej Brytanii z supermocarstwem komunistycznym pomimo rosnących obaw dotyczących bezpieczeństwa i rosnącego napięcia geopolitycznego.
Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni w Wielkiej Brytanii wydalił rzekomego chińskiego szpiega i przyjaciel księcia Andrzeja, Yang Tengbo, podczas gdy Departament Skarbu USA oskarżył Pekin włamania do komputerów pracowników. Tymczasem prawnik Shein – sklepu internetowego założonego w Chinach i który jest lobbowanie w sprawie potencjalnej transakcji londyńskiej o wartości 50 miliardów funtów – był oskarżony o „umyślną niewiedzę” nad praktykami w zakresie łańcucha dostaw przez brytyjskich parlamentarzystów.
Jednocześnie oczekuje się, że Pekin znajdzie się w ostrym punkcie agresywnej polityki handlowej Donalda Trumpa, która może skutkować nałożeniem ceł sięgających 60% na wszystkie chińskie towary. Politycy już zmagają się z tzw szybko spadający juan i wyprzedaż na giełdzie.
Niezależnie od tej niepomyślnej sytuacji – i głęboko problematycznej sytuacji w zakresie praw człowieka w Pekinie – Partia Pracy podejmuje wspólne wysiłki, aby budować mosty między Chiny.
W październiku kraj odwiedził minister spraw zagranicznych David Lammy i Keir Starmer spotkał się osobiście z chińskim prezydentemXi Jinping na marginesie listopadowego szczytu G20 w Rio de Janeiro.
W swoim manifeście Partia Pracy obiecała odwrócić to, co nazwała „14 lat wyniszczającej niekonsekwencji konserwatystów w sprawie Chin”, stosując nowe podejście: „Będziemy współpracować, gdzie możemy, konkurować tam, gdzie trzeba i rzucać wyzwania tam, gdzie trzeba”.
W zeszłym miesiącu Reeves oświadczyła, że szuka „pragmatycznych” stosunków z Chinami, które są piątym co do wielkości partnerem handlowym Wielkiej Brytanii. eksport wart 32 miliardy funtów w ubiegłym roku.
Przyznała, że istnieją obawy dotyczące bezpieczeństwa, ale nalegała, aby „powinniśmy handlować i szukać inwestycji, jeśli leży to w naszym interesie narodowym”.
Przedsiębiorstwa miejskie nalegały, aby Reeves pomógł w zapewnieniu, że Chiny nie zostaną umieszczone na wyższym, bardziej rygorystycznym szczeblu nowego „programu rejestracji wpływów zagranicznych” – ostateczna decyzja ma zostać podjęta przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Lobbyści rządów zamorskich będą musieli zadeklarować swoją rolę w ramach nowego systemu, ale „wzmocniony” szczebel zmusi firmy prowadzące jakąkolwiek działalność w imieniu innego państwa do ujawnienia się – coś, czego grupy biznesowe obawiają się, może uniemożliwić zacieśnienie więzi.
Kanclerz zabierze ze sobą z wizytą do Pekinu i Szanghaju prezesa Banku Anglii Andrew Baileya, a także dyrektora generalnego FCA Nikhila Rathi oraz szereg osobistości wyższego szczebla z sektora bankowego, w tym prezesa HSBC Marka Tuckera.
Reeves spotka się w Pekinie z wicepremierem Chin He Lifengiem, a następnie poleci do Szanghaju na rozmowy z brytyjskimi firmami działającymi w Chinach.
Wzmocniona współpraca w zakresie usług finansowych leży u podstaw nadziei skarbu państwa związanych z tą podróżą. Reeves w zeszłym roku w swoim przemówieniu w Mansion House pochwaliła ten sektor, nazywając go „klejnotem koronnym” brytyjskiej gospodarki.
Ekonomista Gerard Lyons, który zasiada w zarządzie państwowego Bank of China, mówi: „Z chińskiej perspektywy przesuwają się oni w górę krzywej wartości pod względem gospodarczym i Wielkiej Brytanii, biorąc pod uwagę jej wiedzę specjalistyczną w zakresie usług i usług finansowych, byłby w stanie zapewnić tam pewną pomoc.
„I naturalnie, z perspektywy Wielkiej Brytanii, chcemy zobaczyć więcej inwestycji wewnętrznych z Chin i większy handel z Chinami – więc pasuje to obu stronom”.
Reeves dał jasno do zrozumienia, że Wielka Brytania ma nadzieję wywiesić flagę na rzecz „wolnego i otwartego handlu” w obliczu protekcjonizmu Trumpa „najpierw Ameryka”.
po promocji w newsletterze
Oczekuje się, że podróż kanclerz będzie oznaczać wznowienie brytyjsko-chińskiego dialogu gospodarczo-finansowego (EFD) – formalnego porozumienia między obydwoma krajami. Taka struktura regularnych spotkań została wprowadzona za rządów Tony’ego Blaira, ale ostatnie odbyło się w Londynie w 2019 roku.
Następnie stosunki uległy pogorszeniu po przyjęciu w Hongkongu drakońskiej ustawy o bezpieczeństwie, co skłoniło rząd Borisa Johnsona do otworzyć system wizowy dla posiadaczy brytyjskich paszportów na terytorium, które od tego czasu sprowadziło do Wielkiej Brytanii ponad 150 000 osób.
W ostatnich latach Chiny i Stany Zjednoczone toczyły coraz bardziej zaciętą walkę o dominację gospodarczą i nadzieje, że wprowadzenie Pekinu do światowego systemu handlowego ćwierć wieku temu doprowadzi go w bardziej liberalnym kierunku.
Chociaż antychińska retoryka Trumpa była zaciekła, Joe Biden podtrzymał zmienne cła nałożone podczas pierwszej kadencji Trumpa. Biden wykorzystał także ograniczenia eksportowe, aby ze względów bezpieczeństwa spróbować ograniczyć dostęp Chin do kluczowych technologii.
Neil Shearing, główny ekonomista w firmie doradczej Capital Ekonomikaktóry pisze książkę o konflikcie USA-Chiny i jego wpływie na resztę świata, twierdzi, że Wielka Brytania raczej nie będzie w stanie oprzeć się przyjęciu którejś ze stron, niezależnie od intencji Reevesa.
„Biorąc pod uwagę, że Wielka Brytania próbuje znaleźć dla siebie miejsce w świecie po brexicie, próba zbudowania mostów niekoniecznie jest złym pomysłem” – mówi.
Dodaje jednak: „Era po Covid-19 dotyczy rywalizacji geopolitycznej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami – są to najważniejsze światowe supermocarstwa i coraz częściej inne kraje będą zmuszone wybrać stronę. I w tym przypadku jest całkiem jasne, w jaki sposób Wielka Brytania się złamie, Trump czy nie Trump: złamie się dla Stanów Zjednoczonych. Widzieliśmy to z Huaweia.”
Huawei, chiński operator telekomunikacyjny, został wykluczony z brytyjskiej sieci 5G w 2020 r przez Johnsona. Rząd Wielkiej Brytanii początkowo starał się zająć inne stanowisko niż administracja Trumpa, ale ostatecznie ugiął się pod silną presją Stanów Zjednoczonych. Shearing mówi: „Kraje nie decydują o tym, gdzie się zrównają: Stany Zjednoczone i Chiny mogą decydować o kształcie tego pęknięcia”.
Ze względu na ciemniejsze tło geopolityczne nie będzie wznowienia „złota era” w stosunkach Wielkiej Brytanii i Chin reklamowany przez George’a Osborne’a w 2015 r. – w tym samym roku, w którym – co nieprawdopodobne – był prezydent Xi popijając kufel IPA w lokalnym pubie Davida Camerona podczas wizyty państwowej.
Jednak w obliczu stagnacji krajowego PKB Reeves wyraźnie ma nadzieję podkreślić dystans, jaki jest gotowa posunąć się w poszukiwaniu chętnych partnerów biznesowych dla Wielkiej Brytanii.
