WASZYNGTON — Sekretarz stanu Rex Tillerson potępił doniesienia o okrucieństwach popełnionych wobec muzułmanów Rohingya w Mjanmie i stwierdził, że osoby odpowiedzialne — być może wojsko tego kraju — zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.

Tillerson mówi, że relacje o cierpieniach Rohingya są „rozdzierające serce” — i że jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, to „ktoś zostanie za to pociągnięty do odpowiedzialności”.

Tillerson, który w przyszłym tygodniu planuje odwiedzić Azję Południową, wzywa rząd Myanmaru do poprawy dostępu pomocy humanitarnej do ludności w zachodnim stanie Rakhine.

Amnesty International oskarżyła siły bezpieczeństwa Myanmaru o zabicie setek mężczyzn, kobiet i dzieci podczas systematycznej kampanii mającej na celu wydalenie Rohingya. Ponad 580 000 uchodźców uciekło do sąsiedniego Bangladeszu od końca sierpnia.

„Naprawdę pociągamy do odpowiedzialności przywódców wojskowych za to, co się dzieje” – powiedział Tillerson w Center for Strategic and International Studies, waszyngtońskim think tanku. „Najważniejsze dla nas jest to, że świat nie może po prostu stać bezczynnie i być świadkiem okrucieństw, o których donoszą w tym rejonie”.

Wezwał również w środę USA i Indie do rozszerzenia strategicznych więzi. Wyraźnie skrytykował Chiny, które oskarżył o kwestionowanie norm międzynarodowych niezbędnych do globalnej stabilności.

Powiedział, że świat potrzebuje silnego partnerstwa między USA i Indiami. Oba narody mają wspólne cele bezpieczeństwa, wolnej żeglugi, wolnego handlu i walki z terroryzmem w Indo-Pacyfiku i służą jako „wschodnie i zachodnie latarnie” dla międzynarodowego porządku opartego na zasadach, który jest coraz bardziej napięty, powiedział.

Zarówno Indie, jak i Chiny skorzystały na tym zarządzeniu, ale Tillerson powiedział, że Indie zrobiły to, szanując zasady i normy, podczas gdy Chiny „czasami” je podważały. Aby udowodnić swoje stanowisko, nawiązał do budowy wysp przez Chiny i rozległych roszczeń terytorialnych na morzach, gdzie Pekin od dawna prowadzi spory z sąsiadami z Azji Południowo-Wschodniej.

„Prowokacyjne działania Chin na Morzu Południowochińskim bezpośrednio podważają prawo międzynarodowe i normy, których bronią Stany Zjednoczone i Indie” – powiedział Tillerson.

Dodał, że Stany Zjednoczone dążą do konstruktywnych relacji z Chinami, ale „nie cofną się” przed wyzwaniami, jakie one stwarzają, gdy „podważają suwerenność sąsiednich krajów i stawiają USA oraz naszych przyjaciół w niekorzystnej sytuacji”.

Relacje USA-Indie ogólnie rozwijały się w ciągu ostatniej dekady, częściowo z powodu wspólnych obaw o wzrost Chin. Podczas gdy prezydent Donald Trump starał się pogłębić współpracę z Chinami w zakresie przeciwdziałania zagrożeniu nuklearnemu ze strony Korei Północnej, dążył również do zacieśnienia relacji z Indiami, które podzielają obawy USA dotyczące ekstremizmu islamskiego.

„W tym okresie niepewności i lęku Indie potrzebują niezawodnego partnera na arenie światowej. Chcę jasno powiedzieć: dzięki naszym wspólnym wartościom i wizji globalnej stabilności, pokoju i dobrobytu Stany Zjednoczone są tym partnerem” – powiedział Tillerson.

Tillerson powiedział, że USA chcą pomóc w udoskonaleniu potencjału militarnego Indii, a także poprawić współpracę w zakresie bezpieczeństwa między głównymi demokracjami regionu, w tym Japonią i Australią.

Tillerson powiedział, że USA i Indie przewodzą regionalnym wysiłkom w zakresie przeciwdziałania terroryzmowi. Wezwał głównego rywala Indii, Pakistan, „do podjęcia zdecydowanych działań przeciwko grupom terrorystycznym mającym siedzibę w ich własnych granicach, które zagrażają ich własnemu narodowi i szerszemu regionowi”.

Source link