Obrazy Getty’egoRzekome próby Donalda Trumpa mające na celu obalenie porażki wyborczej w 2020 r. zostały przedstawione w raporcie końcowym specjalnego prokuratora, który prowadził śledztwo w tej sprawie przez dwa lata.
Duża część treści zawartych na 140 stronach była już znana dzięki dochodzeniu Kongresu przeprowadzonemu w 2022 r. i wcześniejszym pozwym sądowym złożonym przez autora raportu, Jacka Smitha.
Rzuca jednak nowe światło na niektóre dowody odkryte przez zespół Smitha i przedstawia jego własne przemyślenia na temat niektórych ważniejszych kwestii prawnych.
Trump, który w przyszłym tygodniu powróci do Białego Domu, nie spieszył się z odpowiedzią na publikację raportu, utrzymując, że jest niewinny i nazywając Smitha „obłąkanym”.
Oto pięć wniosków z raportu.
1. Trump zachęcał do przemocy, mówi Smith
W raporcie mowa o zamieszkach na Kapitolu, które miały miejsce 6 stycznia 2021 r., kiedy zwolennicy Trumpa wtargnęli do budynku, próbując udaremnić potwierdzenie zwycięstwa Bidena, po wysłuchaniu przemówienia pokonanego kandydata Trumpa na temat Ellipse w Waszyngtonie.
„Słowa Trumpa zainspirowały jego zwolenników do popełnienia aktów przemocy fizycznej” – czytamy w raporcie.
Dalej czytamy: „Chociaż pan Trump w pewnym momencie powiedział także swoim zwolennikom, aby„ pokojowo i patriotycznie sprawili, że (ich) głosy zostaną usłyszane”, w przemówieniu użył słowa „walka” ponad dziesięć razy”.
Trump obiecał, że po powrocie na urząd ułaskawi wiele osób skazanych za przestępstwa związane z zamieszkami, co starał się nazwać „dniem miłości”.
Jego obrońcy odrzucili pogląd, że celowo podżegał tłum, wskazując na „pokojowy” cytat podkreślony przez Smitha powyżej.
2. Nie postawiono mu jednak zarzutu podżegania
Raport omawia podstawy oskarżenia Trumpa i jasno pokazuje, że zespół Smitha rozważał postawienie ówczesnemu prezydentowi zarzutu „podżegania do powstania”.
W dokumencie stwierdzono, że przemówienie Trumpa w Ellipsie wygłoszone 6 stycznia 2021 r. mogłoby odpowiadać definicji podżegania przyjętej przez Sąd Najwyższy, zwłaszcza w połączeniu z jego „długą i kłamliwą narracją o oszustwach wyborczych”.
Z raportu wynika, że na przykład Trump mógł „przewidzieć” przemoc, która miała miejsce tego dnia, i że starał się on „wykorzystać” wydarzenia, aby opóźnić zatwierdzenie Bidena.
Jednak Trump nie został ostatecznie oskarżony o podżeganie, ponieważ zespół Smitha nie znalazł „bezpośrednich dowodów” na jego zamiar spowodowania „pełnego zakresu przemocy” podczas zamieszek na Kapitolu, co sprawia, że wyrok skazujący jest niepewny.
W dokumencie zauważono ponadto, że istniały „dostępne inne potężne ładunki”.
3. Uczestnicy zamieszek twierdzili, że byli tam ze względu na wskazówki Trumpa
Z raportu wynika, że kilku mężczyzn oskarżonych i skazanych za udział w ataku na Kapitol wskazało wpływ Trumpa jako czynnik motywujący.
Cytuje kilku uczestników zamieszek, w tym Alexa Harkridera, który przed procesem starał się o zwolnienie z więzienia, argumentując, że „podobnie jak tysiące innych” jedynie „odpowiadał na prośby” Trumpa.
Inny mężczyzna, David Mehaffi, starając się o złagodzenie wyroku, zacytował przemówienie Trumpa i dodał: „Ufałem prezydentowi i to był duży błąd”.
Smith w swoim raporcie nie przyznaje jednak, że w interesie prawnym tych ludzi leżało przeniesienie odpowiedzialności z siebie.
4. Tygodniami bezskutecznie naciskał na Mike’a Pence’a
Z raportu Smitha wynika, że Trump dzień po dniu w powtarzających się rozmowach prosił swojego wiceprezydenta, aby wykorzystał swoje stanowisko ministerialne jako przewodniczącego Senatu do zmiany wyniku wyborów w drodze niezatwierdzenia ich.
Pence odmówił i pewnego razu Trump powiedział mu, że „setki tysięcy” ludzi „nienawidzą jego odwagi”, jeśli nie ustąpi.
W społeczeństwie kontynuowano kampanię nacisku na jego zastępcę. W przemówieniu Trump powiedział, że ma nadzieję, że Pence to zrobi, ale jeśli tak się nie stanie, „nie będę go lubił tak bardzo”.
Smith mówi, że tuż przed opuszczeniem Białego Domu, aby wygłosić przemówienie w Ellipse przed atakiem na Kapitol, Trump po raz ostatni zadzwonił do Pence’a. Kiedy wiceprezydent powiedział mu podczas rozmowy telefonicznej, że nie ma uprawnień, aby spełnić życzenia Trumpa, Trump powiedział pracownikom, aby ponownie włączyli do jego przemówienia sformułowanie, które wcześniej opracował, skierowane do Pence’a.
Chwilę po przemówieniu zwolennicy Trumpa włóczyli się po korytarzach Kapitolu, skandując „powiesić Mike’a Pence’a” i szukając dla niego biur.
5. Opisano traumy funkcjonariuszy policji
Smith opisuje doświadczenia funkcjonariuszy organów ścigania na służbie, gdy tłum wdarł się do budynku Kapitolu, podczas którego zaatakowano co najmniej 140 funkcjonariuszy.
Wskazuje, że 123 oskarżonym postawiono następnie zarzuty użycia śmiercionośnej lub niebezpiecznej broni lub spowodowania poważnych obrażeń ciała wobec organów ścigania.
„Przemoc ta zebrała trwałe żniwo” – czytamy w raporcie, podkreślając, że 223 funkcjonariuszy odniosło „niewidoczne obrażenia”, w tym depresję i inne formy urazów psychicznych”.
Jeden przypis zawiera dalszy opis poczucia winy ocalałego, „szoku” i „niezdolności do dalszego działania od tego dnia” u funkcjonariuszy.



















