Luke Arnold (w środku) jako Martin Scarsden w przebojowej adaptacji BBC „Scrublands” Chrisa Hammera na tle suszy i pożarów

Luke Arnold (w środku) jako Martin Scarsden w przebojowej adaptacji BBC Scrublands Chrisa Hammera przeciwko b (Zdjęcie: BBC / Easy Tiger / Getty / AP)

Bycie konsultantem politycznym to zawód wysokiego ryzyka. Kariera może być krótka i brutalna. Ale były dziennikarz Chris Hammer może być rekordzistą pod względem najszybszego wyjścia, ponieważ spędził zaledwie trzy tygodnie jako specjalny doradca przyszłego australijskiego polityka.

Na szczęście to lukratywny kontrakt na książkę i telewizję, a nie skandal, spowodował jego odejście.

„Zrezygnowałem, bo dostałem tę wspaniałą ofertę i zdałem sobie sprawę, że teraz albo nigdy” – chichocze. „To było trochę ryzykowne, ale pomyślałem, że dam radę. Mój były szef jest teraz ministrem wyższego szczebla i połowa gabinetu czyta moje książki!”

Czerpiąc z doświadczeń reportera, debiutancka powieść Hammera „Scrublands” – której akcja rozgrywa się w umierającym, dotkniętym suszą mieście, do którego przybywa dziennikarz Martin Scarsden, aby napisać o śmiertelnym zastrzeleniu pięciu osób przez charyzmatycznego miejscowego księdza – ukazała się następnie w 2018 roku i spotkała się z krytycznymi i uznanie komercyjne.

Od tego czasu zaadaptowano go jako czteroczęściowy dramat, który jest obecnie transmitowany strumieniowo BBC iPlayer.

Australijski autor kryminałów opublikował sześć kolejnych bestsellerów, w tym najnowszy, The Broken River, stając się mistrzem scenerii.

Jego wielowarstwowe, międzypokoleniowe wątki zabierają czytelników do serca wiejskich obszarów Australii, badając utratę tradycyjnych gałęzi przemysłu, takich jak pozyskiwanie drewna i górnictwo, klęski żywiołowe, takie jak susza i pożary, a także, pod jego politycznym kapeluszem, napięcia między „posiadaczami” – czasami nazywani „skwatokracją” ze względu na ich historyczne posiadanie ziemi – i „nieposiadających”.

To wszystko było trochę jak kolejka górska, choć on chętnie jeździ.

Przed Scrublands Hammer napisał dwie książki non-fiction o australijskim krajobrazie: The River (2011), eksplorującą odległe serca Australii i The Coast (2013). Chociaż oba zostały dobrze przyjęte (i są obecnie ponownie publikowane), nie zarobiły żadnych pieniędzy. Jednak po trzech dekadach pracy w roli czołowego reportera i korespondenta zagranicznego, a także pracy w polityce, przygotowali grunt pod jego późniejszą karierę.

Autor kryminałów Chris Hammer

Australijski pisarz kryminalny Chris Hammer jest czołowym przedstawicielem tak zwanego „wiejskiego noir” (Zdjęcie: Mike Bowers)

A The River, jak wyjaśnia podczas wizyty w Londynie podczas silnych mrozów, stawiając czoła ujemnym temperaturom w Wielkiej Brytanii i 11-godzinnej różnicy czasu po przylocie ze swojego domu w stolicy Australii, Canberze, dostarcza niekończącej się inspiracji.

„Było dziewięć rozdziałów poświęconych różnym miejscom, a ja do tej pory wykorzystałem około sześciu” – przyznaje. „Obydwie te książki non-fiction pokazały mi, co kocham robić. To nie dlatego, że zegar tyka, czy potrzebuję pieniędzy, czy coś, piszę teraz książkę rocznie. Naprawdę, jestem od tego trochę uzależniony. To tak, jakbyś musiał wypić rano kawę, pójść na siłownię lub pobiegać. Jeśli nie napiszę trochę, nie czuję się całkiem dobrze.

Dodaje: „To niezwykle radosna rzecz, zwłaszcza gdy po wszystkich problemach, na końcu powstaje książka w całość”. Przez „problemy” Hammer (64 l.) rozumie powiązanie wielu zwrotów akcji.

Z przymrużeniem oka opisuje siebie jako „spodnie i tłuściocha, a nie spiskowca” – pisarza z siedzenia w spodniach – a nie kogoś, kto spędza dużo czasu na planowaniu, co jest niezwykłe, biorąc pod uwagę cudownie wciągającą złożoność jego praca z fabułami dojrzewającymi pomiędzy książkami. „Sam sobie poradziłem, ponieważ istnieje wiele wątków fabularnych, wiele osi czasu i różne punkty widzenia” – wzrusza ramionami.

„Ale nadal uważam, że nie jest możliwe nakreślenie fabuły książki, a następnie jej napisanie. Jako dziennikarz jestem przyzwyczajony do bycia redagowanym. W Australii jest takie powiedzenie: „zabij swoje ukochane”, co oznacza, że ​​jeśli masz scenę, która naprawdę ci się podoba, ale musisz ją wyrzucić w interesie książki, to odpada.

Nic dziwnego, że „Hammer” szybko staje się jednym z najbardziej ekscytujących literackich produktów eksportowych Australii.

Po napisaniu trzech thrillerów Martina Scarsdena, The Broken River jest czwartą książką, w której występują detektywi ze stanu Nowa Południowa Walia, Nell Buchanan i Ivan Lucic.

Samolot strażacki zrzuca środki zmniejszające palność podczas pożarów w Los Angeles

Samolot strażacki zrzuca opóźniające chemikalia podczas pożarów w Los Angeles (Zdjęcie: Getty)

Wysłani do The Valley w celu zbadania morderstwa zastępcy burmistrza miasta, zostają wciągnięci w tajemnicę dotyczącą zalanej kopalni złota, protestów przeciwko wyrębowi i historycznej kradzieży kruszców, która w przypadku Nel ma dramatyczne konsekwencje osobiste. To klasyczne terytorium Hammera – przez krytyków nazywane „wiejskim noir”.

Początkowo autor obawiał się, że jako „Staties” nie będzie w stanie wywieźć Nel i Ivana z Nowej Południowej Walii.

Ale biorąc pod uwagę, że stan zajmuje obszar około 310 000 mil kwadratowych – ponad trzy razy większy od Wielkiej Brytanii – z odludziami, lasami tropikalnymi i górami, jest co robić.

„Zawsze na pierwszym miejscu mam scenerię, a fabuła pojawia się w trakcie pisania książki” – wyjaśnia. „Rzucam zaklęcie: «Odłóż na bok swoje codzienne sprawy i chodź ze mną». Zatem sceneria jest sceną dla bohaterów, która wyjaśni ich motywacje.

„Broken River jest umiejscowiona w zielonej dolinie w pobliżu wybrzeża Pacyfiku, ale ta, nad którą teraz pracuję, opiera się na rzece Paroo, daleko na pustyni, w prawdziwym odludziu”. Książki Hanmera dają brytyjskim czytelnikom fascynujący wgląd w kraj, do którego wielu z nas czuje się historycznie powiązany i do którego ma ciepły stosunek. Ale dla Australijczyków mieszkających w miastach, takich jak Hammer, rozległe wnętrze kraju jest równie obce.

„Większość ludzi mieszka w miastach i miasteczkach, a około 90% ludzi mieszka w promieniu około 50 km od wybrzeża. Wszyscy znają wiejskie tereny Australii i czują z nimi bardzo silną więź, ale nie spędzają tam zbyt wiele czasu” – mówi.

„Teraz jest styczeń i wszyscy są na plaży. Nie pojadą do Outbacku, bo jest cholernie gorąco.

„Jeśli chcesz pojechać do Outbacku, wybierz się zimą do miejsc takich jak Alice Springs i Uluru (dawniej Ayers Rock).

Król Karol przemawia w październiku w Parlamencie w Canberze

Król Karol przemawia w październiku do parlamentu w Canberze, na krótko przed tym, jak został zaniepokojony (Zdjęcie: PA)

„Więc nawet dla Australijczyków jest to egzotyka, a te małe wiejskie miasteczka stanowią środowisko zamknięte. Moje książki zazwyczaj mają dwie lub trzy wątki, więc czytelnik zgaduje: „Czy są one ze sobą powiązane?”. Jak są ze sobą powiązane?

„W małym miasteczku jest to o wiele łatwiejsze. Myślę, że wszystko ma swój początek w Agathie Christie i tych wielkich morderstwach na wsi.

Woda, czy to za mało, czy za dużo, jest częstym tematem w wielu książkach Hammera, podobnie jak napięcia między „zielonymi” a programistami. „Susza jest kwestią niezwykle kontrowersyjną” – przyznaje. „I oczywiście istnieją obawy, że zmiany klimatyczne to przyspieszą. To powiedziawszy, w ostatnich latach w Queensland i Nowej Południowej Walii mieliśmy powodzie.

Ale taka jest historia Australii – albo susze, pożary buszu, albo powodzie, i rzadko jest ładnie pośrodku”.

Rozmawiamy w czasie, gdy pożary w Kalifornii spustoszyły ogromne połacie Los Angeles, a Michael Connelly, którego akcja kultowych powieści o Harrym Boschu rozgrywa się w tym mieście, zastanawiał się w mediach społecznościowych na początku tego tygodnia: „Czy będziemy musieli stawić czoła możliwości, że natura ponownie zwróci się przeciwko nam? i znowu w ten ekstremalny sposób?

„Czy teraz mamy płacić cenę za zbudowanie miasta na pustyni tak dawno temu?”

Jest to problem, do którego Hammer odnosi się jako Australijczyk. „Napędzają to dwa systemy zwane El Niño i La Niña zlokalizowane na Pacyfiku” – mówi mi.

„To jest jak wahadło, więc kiedy panuje susza, w Kalifornii i Ameryce Południowej pada deszcz. Ale przez ostatnie trzy lub cztery lata mieliśmy deszcz, a oni suszę. Przerażające jest to, że te pożary w Los Angeles mają miejsce zimą. Dzielimy się aktywami i zwykle te duże samoloty, które zrzucają środek zmniejszający palność, przebywałyby w Australii, pomagając w walce z pożarami buszu. Nie możemy także wysłać własnych, ponieważ potrzebujemy ich w domu”.

Muszę zapytać Hammera o niedawne kontrowersje wokół książki dla dzieci sławnego szefa kuchni Jamiego Olivera „Billy and the Big Escape”, która została wycofana ze sprzedaży w „Down Under” w atmosferze furii, ponieważ przedstawiała aborygeńską dziewczynę obdarzoną duchowymi mocami, porwaną z domu zastępczego.

Sydney Harbour Bridge w ulewnym deszczu

Sydney Harbour Bridge po ulewnych deszczach; W ostatnich latach Australię nawiedziły powodzie (Zdjęcie: Getty)

Wydawca Olivera twierdził, że konsultacje z rdzennymi Australijczykami – znanymi jako ludy Pierwszych Narodów – nie odbyły się z powodu „przeoczenia redakcyjnego”.

Hammer kręci głową: „Wszyscy wydawcy w Australii pomyśleliby: «Co do cholery? Dlaczego im tego nie powiedziano?». Dlaczego oni o tym nie wiedzą? Nie możesz tego zrobić?” Nawet dla lokalnych pisarzy kwestie tubylcze pozostają drażliwe. „Grzybna warstwa gleby w historii Australii jest bardzo płytka, zaledwie 200–250 lat, a potem uderza się w podłoże o 60–80 000 lat historii rdzennej ludności” – wyjaśnia.

„Kiedy zaczynasz tworzyć postacie z punktu widzenia tubylców, pojawia się problem.

Jego poprzednia książka, Cover the Bones, przedstawiała rdzenną postać, która, jak przyznaje, „przesuwała granice”. „Jeśli tak jak ja piszesz kilka książek o tematyce wiejskiej, musisz mieć w niej rdzennych bohaterów, ale są oni tam z jakiegoś powodu, a nie tylko z powodu różnorodności” – kontynuuje. „Myślałem, że dostanę jakąś ripostę, ale nic takiego nie nastąpiło”.

Mając na uwadze jego poprzednią karierę obserwatora i operatora politycznego, zastanawiam się, czy jego ciągłe narzekanie na status kraju jako monarchii konstytucyjnej z królem Karolem na czele państwa przerodzi się kiedykolwiek w pełnoprawny republikanizm?

Podczas październikowej wizyty państwowej na pierwszych stronach gazet pojawił się protest rdzennego australijskiego senatora, który ostro zareagował na króla po jego przemówieniu w siedzibie australijskiego parlamentu w Canberze. Czy to oznaka zbliżającej się republiki? Hammer uważa, że ​​nie.

„Nikt nie będzie proponował referendum w sprawie republikanizmu” – mówi. „Poważnie sądzę, że bardziej prawdopodobne jest, że Wielka Brytania stanie się republiką przed Australią. Ta historia wyraźnie odegrała większą rolę w Wielkiej Brytanii niż w Australii”.

Niektórzy Australijczycy przewidywali, że koniec panowania królowej Elżbiety może oznaczać radykalne zmiany, ponieważ choć Jej Królewska Mość była „bardzo szanowana”, inni członkowie rodziny królewskiej byli mniej popularni.

Ale jak wyjaśnia Hammer: „Potem zmarła nagle i wszyscy ruszyli dalej”.

Wskazuje na zdecydowaną porażkę, również w październiku, ogólnokrajowego referendum w sprawie zmiany konstytucji kraju zapewniającej rdzennej ludności większe prawa polityczne.

Wszystkie sześć stanów głosowało przeciwko uznaniu ludów Pierwszych Narodów i utworzeniu dla nich organu doradzającego ministrom. Hammer dodaje: „W tym głosowaniu rząd spalił cały swój kapitał polityczny i dotkliwie przegrał. Teraz nie ma szans na kolejne referendum”.

Ponieważ pierwsza seria „Scrublands” okazała się hitem, druga książka Martina Scarsdena, „Silver”, została zaadaptowana dla telewizji, a w planach jest serial „Ivan i Nell”.

„Usługi przesyłania strumieniowego oceniają nie ogólne oceny, ale wskaźnik ukończenia” – wyjaśnia Hammer. „Scrublands osiągnęło naprawdę wysoki wskaźnik ukończenia, więc są bardzo zadowoleni”.

Pomimo mroku, jaki eksplorują jego książki, zastanawiam się, czy Hammer optymistycznie patrzy w przyszłość swojego stosunkowo młodego kraju?

„Tak, naprawdę, jest w tym sporo do zrobienia” – dodaje.

Rozbita rzeka autorstwa Chrisa Hammera

W „The Broken River” Chrisa Hammera powracają jego detektywi stanowi Nell Buchanan i Ivan Lucic (Zdjęcie: pożar)

„Środowisko naturalne jest tutaj bardzo dobre – czyste powietrze, czysta woda – a jest to pod wieloma względami bardzo inkluzywne społeczeństwo, w dużej mierze kraj imigrantów. Zasadniczo, jeśli nie jesteś rdzennym mieszkańcem, jesteś pewnego rodzaju migrantem.

„Jestem więc optymistą, zwłaszcza jeśli spojrzysz na miejsce takie jak, powiedzmy, Stany Zjednoczone i zobaczysz, jakie mają zalety, ale jaki tam panuje bałagan”.

  • Złamany „River” Chrisa Hammera (nagłówek, 20 funtów) jest już dostępny. Odwiedzać expressbookshop.com lub zadzwoń do Express Bookshop pod numer 020 3176 3832. Bezpłatny odbiór i odbiór w Wielkiej Brytanii przy zamówieniach online powyżej 25 GBP

Source link