Kiedy Lydia Abraham-Traylor opuściła klasę w przedszkolu, uczy w centrum miasta Los Angeles w zeszły wtorek jej wzrok był skierowany na Pożar palisadktóra rozpoczęła się tego ranka.

Abraham-Traylor, która mieszkała ze swoją ośmioletnią córką w Altadenie, stwierdziła, że ​​pożar objął całe miasto. Najgorsze, z czym musiała się zmierzyć, to przerwa w dostawie prądu.

Tego wieczoru ona i jej córka zamówiły pizzę, naładowały urządzenia i zaplanowały przytulny wieczór. W końcu, za namową matki Abrahama-Traylora, spakowały małą torbę i wyszły na noc.

Niecałe 24 godziny później ich dom w Altadenie zniknął – jeden z ponad 7000 uszkodzonych lub zniszczonych przez pożar w Eaton, według szacunków CalFire. Zniknęła także Akademia Pasadena Rosebud, do której uczęszczała jej córka do trzeciej klasy – jedna z kilkudziesięciu szkół uszkodzonych lub zniszczonych po całym Los Angeles.

Abraham-Traylor jest jednym z setek Los Angeles nauczycielom, którzy stracili domy w pożarach, które w zeszłym tygodniu nawiedziły miasto. Zniszczenia zmieniły rzeczywistość dla uczniów i nauczycieli w hrabstwie.

„Myślę, że ma to bardzo różny wpływ na różnych ludzi” – Sarah Musich, dyrektor ds. usług doradczych dla oddziału kolegialnego w szkole Windward, prywatnej szkole w dzielnicy Mar Vista w zachodniej części miasta. „Niektórzy ludzie stracili domy, niektórzy zostali wysiedleni, a niektórzy żyją dzięki wspieraniu przyjaciół i obserwowaniu, jak to się dzieje”.

Podczas gdy Pacific Palisades to dzielnica często charakteryzująca się bogatymi domami, widokami na Pacyfik i właścicielami domów celebrytów, Altadena to enklawa klasy średniej, w której osoby kolorowe stanowią ponad połowa populacji. Teraz, mieszkańcy zgłaszają obawy że mniej zamożni właściciele domów w Altadenie stoją w obliczu zagrożenia gentryfikacją i inwestorzy chcący zarobić zburzonych domów, nie będą miały takich samych możliwości odbudowy.

Abraham-Traylor zgubiła roczniki, suknię ślubną, którą planowała dać córce, oraz pudełko kartek od uczniów, które zbierała od czasu, gdy zaczęła uczyć w 2011 roku. Nadal nie pozwolono jej wrócić do domu.

„Życie, jakie znaliśmy, jest, to znaczy, skończyło się” – powiedziała.

Abraham-Traylor bierze tydzień wolnego w pracy. Wciąż jednak myśli o swoich 21 przedszkolakach ze szkoły podstawowej Union Avenue, będącej częścią okręgu szkolnego Los Angeles Unified (LAUSD).

Dzieci zbierają się w siedzibie YMCA w Pasadenie pośród pożarów w styczniu 2025 r. Zdjęcie: Kate Mishkin/The Guardian

„Nie chcę okazywać emocji, a moje emocje były wszędzie” – powiedziała. Tymczasem jej uczniowie „zapewne zastanawiają się: gdzie jest mój nauczyciel?”

I choć martwi się o swoich uczniów, ma za zadanie znaleźć nową szkołę dla córki pośród zniszczeń.

„Spaliła się nie tylko jej szkoła, ale wszystkie pobliskie szkoły. Po prostu próbujemy sobie z tym poradzić dzień po dniu” – powiedziała.

Jarred Phillips, który uczy biologii w szkole średniej w New Roads, prywatnej szkole średniej w Santa Monica, był właśnie w trakcie nauczania swoich dziewiątych klas struktury błon komórkowych, gdy szkoła została zamknięta. Dodał, że wielu uczniów straciło domy w pożarze pobliskiego Palisades. W tym tygodniu szkoła została wznowiona apelem.

„Pewny uczeń wstał i powiedział, że jeśli ktoś straci dom, musi wykazać się empatią, niezależnie od tego, ile ma majątku, i taki jest duch szkoły. Myślę, że wiele osób tak właśnie czuje. To jest druzgocące dla wszystkich” – stwierdził.

W tym tygodniu okręg szkolny w Pasadenie pozostał zamknięty. Gdy w poniedziałek szkoły w większości LAUSD ponownie się ożywiły, niektórzy nauczyciele krytycznie ocenili administratorów, twierdząc, że przydałby się jeszcze jeden dzień zamknięcia.

Denisha Jordan, nauczycielka z LAUSD, powiedziała, że ​​jej koledzy zostali poproszeni o przyjście w weekend w celu przeniesienia klas.

„Jako pedagog wiem, że szczerze mówiąc, gdyby mnie o to poproszono, też bym to zrobiła, bo chcę tego, co najlepsze dla moich uczniów” – powiedziała. Ale „nie powinni byli być stawiani w takim położeniu”.

W oświadczeniu United Teachers Los Angeles skrytykowało podejście okręgu.

„Chaos, jaki miał miejsce w zeszłym tygodniu – charakteryzujący się niebezpiecznym otwieraniem szkół, zamykaniem szkół w ostatniej chwili i nieporozumieniami w komunikacji ze strony dystryktu – zagroził bezpieczeństwu uczniów i nauczycieli. Zmusiło ich to do przebywania w niebezpiecznych warunkach i złej jakości powietrza, a pracujące rodziny starały się zapewnić opiekę dzieciom” – podaje UTLA.

Rzecznik Los Angeles Unified powiedział, że okręg w dalszym ciągu priorytetowo traktuje bezpieczeństwo i dobre samopoczucie uczniów i pracowników, w tym przestrzeganie ustalonych procedur bezpieczeństwa i higieny pracy oraz utrzymywanie jakości powietrza w szkołach.

Ponieważ rodzice mają ograniczone możliwości, z pomocą wkroczyły inne organizacje, w tym YMCA, która otworzyła kilka oddziałów w ramach swojego programu opieki nad dziećmi w nagłych przypadkach. Instruktorzy tańca, nauczyciele pływania i pracownicy obozów dziennych YMCA zostali pracownikami opieki nad dziećmi.

Było kilka różnych powodów, dla których dzieci tam były, powiedział Christopher Jefferson, dyrektor programowy w YMCA w metropolii Los Angeles, m.in. utracone szkoły i utracone domy. Pomysł polegał na zapewnieniu wszystkim dzieciom z Los Angeles dostępu do opieki, niezależnie od tego, w której części hrabstwa mieszkają.

„Dla nas naprawdę ważne jest, aby zapewnić dzieciom równy dostęp” – powiedział Jefferson. „Nasze społeczności czarnoskórych i brązowych potrzebują takiego samego wsparcia i miłości, jak każda inna społeczność w Los Angeles”.

We wtorek rano w YMCA Pasadena-Sierra Madre tuzin dzieci w wieku od pięciu do 11 lat bawiło się, kolorowało i rozmawiało z nowymi przyjaciółmi. Niektórzy debatowali nad znaczeniem nowych słów, takich jak „ubezpieczenie” i „przemieszczenie”.

Pierre, lat 11, uczęszczający do szóstej klasy w Altadena Arts Magnet, powiedział, że jego dom w Pasadenie ocalał, ale dom jego dziadków w Altadenie spłonął.

„W ciągu 11 lat mojej kariery nigdy nie widziałem czegoś takiego” – powiedział. „Cała moja szkoła jest popsuta, więc ludzie chodzą teraz do nowych szkół”.

Frida (8 lat) stwierdziła, że ​​nie może się doczekać nowych uczniów.

„To fajne, bo możesz poznać nowych ludzi i zyskać więcej przyjaciół” – powiedziała.

W klasie piątej klasy Nikki Isaac w szkole podstawowej Canfield, będącej częścią LAUSD, katastrofa umożliwiła zdobycie większej wiedzy na temat pożarów. Uczniowie podzielili się tym, co zabrali podczas ewakuacji: pluszowymi zwierzętami, przepisem na ciasteczka z kawałkami czekolady i zwierzętami.

Uczniowie wyrazili nadzieję, że inni piątoklasiści w całym kraju wiedzieli o pożarach.

„Mam nadzieję, że nauczą się, jak niektórym ludziom jest naprawdę ciężko” – powiedziała Edie, uczennica piątej klasy. „Mam też nadzieję, że nauczą się, że nawet jeśli to nie dotyczy ich, to wielu ludzi tak”.

Source link