Na czym zależało ludziom w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w 2024 r.? Jesienią ubiegłego roku Gallup przeprowadził a głosowanie i zapytał. Gospodarka była pierwsza na liście; większość wyborców oceniła go jako „niezwykle ważny”. Większość respondentów określiła także wiele innych kwestii jako „niezwykle ważne” lub „bardzo ważne” w swoim głosowaniu: demokracja w USA, terroryzm i bezpieczeństwo narodowe, wybory na sędziów Sądu Najwyższego, imigracja, opieka zdrowotna, polityka dotycząca broni, podatki , aborcja, przestępczość, dystrybucja dochodów i majątku, deficyt budżetu federalnego, sprawy zagraniczne, polityka energetyczna, stosunki rasowe i tak dalej. Tak naprawdę tylko dwie kwestie na liście nie zostały uznane przez większość wyborców za co najmniej „bardzo ważne”. Jednym z nich była zmiana klimatyczna, którą połowa ankietowanych uznała za „dość ważną” lub „nieważną”. Drugą kwestią były prawa osób transpłciowych, które znalazły się na ostatnim miejscu.
Być może nie jest zaskakujące, że kwestie osób transpłciowych wydawały się mniej istotne niż inne tematy. (Jeśli chodzi o zmiany klimatyczne, powiedz to A topniejąca Grenlandia.) Tylko około jeden procent dorosłych Amerykanów identyfikuje się jako osoba transpłciowa, Gallup zgłoszone w ubiegłym roku. A w obszarze, który obecnie dominuje w dyskusji na temat praw osób transpłciowych – w sporcie – odsetek ten jest znacznie mniejszy. W połowie grudnia prezes NCAA Charlie Baker pojawił się przed panelem podczas przesłuchania przed Senacką Komisją Sądownictwa w sprawie federalnych przepisów dotyczących hazardu sportowego. Jak to często bywa w dzisiejszych czasach w polityce, temat zeszedł na udział osób transpłciowych w sporcie. „Ilu sportowców w Stanach Zjednoczonych uczy się w szkołach NCAA?” – zapytał Bakera Dick Durbin, senator z Illinois. „Pięćset dziesięć tysięcy” – odpowiedział Baker. „Ilu transpłciowych sportowców znasz?” Durbin mówił dalej. „Mniej niż dziesięć” – powiedział Baker. To mniej niż 0,002 procent. W październiku rzecznik Michigan High School Athletic Association powiedział Detroit Wolna prasa że spośród stu siedemdziesięciu tysięcy sportowców ze szkół średnich w tym stanie tylko dwie to dziewczynki transpłciowe, co stanowi około 0,001 procent.
Jednak w dążeniu do zakazu sportowcom transpłciowym udziału w sporcie nigdy nie chodziło o liczby. W 2023 roku Izba Reprezentantów stanu Ohio przyjęła ustawę zakazującą transpłciowym dziewczętom udziału w zawodach sportowych dla dziewcząt już w przedszkolu. Nazywała się ustawa Save Women’s Sports Act i przywoływała obraz barbarzyńców u bram. Ale kiedy dziennikarz Pablo Torre poszedł szukać w przypadku dziewcząt, które rzekomo biły wszelkie rekordy i kradnęły wszystkie możliwości, odkrył, że kiedy rozpoczęły się wysiłki w ramach tego środka, w Ohio była jedna transseksualna sportsmenka: rezerwowy łapacz. (Nie była zbyt dobra). Kiedy w 2021 roku gubernator stanu Mississippi podpisał ustawę zabraniającą transpłciowym sportowcom udziału w zawodach sportowych ze względu na płeć, zwolennicy tej ustawy nie przedstawili dowodów na to, że trans-sportowcy byli w szkołach publicznych w stanie. Mniej więcej w tym czasie Associated Press skontaktowałem się dwudziestu prawodawców, którzy sponsorowali ustawodawstwo zabraniające dziewczętom transpłciowym dołączania do drużyn dziewcząt w publicznych szkołach średnich, a także zwracali się do grup konserwatywnych, które popierały te ustawy. W większości przypadków nikt nie był w stanie przytoczyć żadnych problematycznych przykładów uczestnictwa osób transpłciowych. Wielu największych zwolenników ustaw nie wiedziało, czy w ich stanach w ogóle są sportowcy transpłciowi.
A jednak w miarę zbliżania się wyborów Donalda Trumpakampania skupiała się głównie na atakowaniu praw osób transpłciowych i transpłciowych sportowców. Zaczął o nich mówić bez przerwy, nawet jeśli tak naprawdę nie było o czym rozmawiać. (Na dodatek fałszywie określił dwie bokserki olimpijskie jako osoby transpłciowe.) Zakazanie udziału dziewcząt transpłciowych w dziewczęcych sportach będzie priorytetem „pierwszego dnia”. I zaczął emitować reklamy zwracające uwagę Kamali Harriswsparcie społeczności transpłciowej. Nie był jedynym kandydatem Partii Republikańskiej, który podążał w tym kierunku. Według raportu Partii Republikańskiej w Ohio przed wyborami Republikanie wydali ponad ćwierć miliarda dolarów na atak na urzędującego senatora Partii Demokratycznej Sherroda Browna. raport od firmy śledzącej dane AdImpact. Niektóre reklamy miały na celu tematykę osób transpłciowych; jeden oskarżyła Browna o głosowanie za „pozwoleniem transpłciowym biologicznym mężczyznom na udział w sporcie dziewcząt”. (Twierdzenie jest FAŁSZW raporcie stwierdzono również, że do dnia wyborów reklamy dotyczące wyścigu do Senatu Ohio, które wspominały o problematyce osób transpłciowych w sporcie, zostały wyemitowane prawie dwadzieścia siedem tysięcy razy. Kampania Trumpa poszła jeszcze dalej. AdImpact odkrył, że jesienią ubiegłego roku jego kampania wydała ponad dziewiętnaście milionów dolarów na same dwie reklamy telewizyjne skupiające się na kwestiach praw osób transpłciowych i że w ciągu mniej więcej dwóch tygodni reklamy te wyemitowano prawie pięćdziesiąt pięć tysięcy razy. Reklamy kampanii były odtwarzane podczas transmisji meczów NFL i futbolu uniwersyteckiego. „Kamala jest dla nich/nich. Prezydent Trump jest dla ciebie” – głosiło jedno z haseł.
Biorąc pod uwagę, jak znikoma liczba transpłciowych sportowców jest na świecie i jak wielu wyborców wskazało inne kwestie polityczne jako ważniejsze priorytety, racjonalna osoba mogła być zdezorientowana. Ale wydawało się, że kampania Trumpa wykorzystała kilka rzeczy. Sondaż Gallupa z 2023 r. wykazał, że 69% Amerykanów opowiada się za ograniczeniami nałożonymi na sportowców transpłciowych, co oznacza wzrost o siedem punktów procentowych w porównaniu z 2021 r. Nie wydaje się mieć znaczenia, że nie ma aż tak wielu osób transpłciowych uprawiających sport wyczynowo. A fani nie zachowują się racjonalnie, oglądając mecz Uniwersytetu Michigan z Michigan State. Piłka nożna to gra o sumie zerowej. Reklamy też miały sumę zerową – oni kontra ty.
W zeszłym tygodniu Izba przyjęła tak zwaną ustawę o ochronie kobiet i dziewcząt w sporcie – ustawę, która wstrzymuje fundusze federalne szkołom podstawowym i podstawowym, które pozwalają transpłciowym dziewczętom grać w żeńskich drużynach sportowych. Rozwiązanie to wprowadzono po raz pierwszy w 2023 r. i w tym samym roku przyjęto w Izbie Reprezentantów, ale nie zyskało ono rozgłosu w kontrolowanym wówczas przez Demokratów Senacie. Republikanie ponownie przedstawili ustawodawstwo Kongresowi na początku tego miesiąca. Na czele wysiłków Senatu stał Tommy Tuberville, który jest także byłym trenerem piłki nożnej. Przynajmniej na razie jest mało prawdopodobne, aby tam się to udało; mimo że Republikanie mają większość, siedmiu Demokratów musiałoby przełamać szeregi, aby obstrukcja zakończyła się niepowodzeniem. Mimo to zakazy udziału młodych sportowców transpłciowych w zespołach dostosowanych do ich płci obowiązują już w połowie stanów w kraju.
Są ludzie, którzy chcą „uratować” kobiecy sport i nie lubią kobiecego sportu. Nowy badanie w Socjologia Sportu Journal dokonali przeglądu danych z ankiet zebranych w latach 2018–2019 – zanim kwestia ta została mocno upolityczniona – i odkryła, że sprzeciw wobec udziału osób transpłciowych w sporcie był skorelowany z wyidealizowanymi poglądami na temat atrakcyjności kobiet i tradycyjnymi normami dotyczącymi płci. Osoby, które częściej sprzeciwiały się kobietom transpłciowym startującym w sporcie kobiecym, to przede wszystkim te osoby częściej oczerniały sportsmenki.
Ale są też ludzie, którzy chcą wąsko zdefiniować sport kobiecy w oparciu o zasadę natalistyczną i którym bardzo zależy na sporcie kobiecym. Niektórzy z nich sami są lub byli elitarnymi sportowcami. Postrzegają osiągnięcia kobiecego sportu jako ciężko wywalczone i zależne od różnic biologicznych – różnic, które są realne, choć trudne do zdefiniowania. Przed okresem dojrzewania nie ma radykalnych różnic w wynikach sportowych chłopców i dziewcząt. Ale ogólnie rzecz biorąc, ludzie, którzy przeszli okres dojrzewania napędzanego testosteronem, mają średnio większą masę mięśniową, większą wydolność sercowo-naczyniową i węższe biodra. Ich kości są gęstsze, a ścięgna silniejsze. W wyścigach na czas elitarni mężczyźni są średnio o dziesięć do dwunastu procent szybsi. W sportach wymagających skoków i czystej siły różnice są jeszcze większe. To prawda, że istnieją ogromne różnice w zależności od płci, a na poziomie indywidualnym jest mnóstwo kobiet, które są silniejsze i szybsze niż większość mężczyzn. (Co więcej, istnieje znaczna liczba osób, które rodzą się z różnicami w rozwoju płciowym, u których występuje ścisła binarność między płciami psuje się.) Ale najszybsi i najsilniejsi mężczyźni są szybsi i silniejsi niż najszybsze i najsilniejsze kobiety, a równość sportu kobiet i mężczyzn zależy od ich segregacji. Istnieją sposoby na złagodzenie wielu dysproporcji pojawiających się po okresie dojrzewania sterowanego hormonami, w tym na obniżenie poziomu testosteronu do poziomu częściej spotykanego u kobiet. (Taka jest obecnie polityka niektórych organów zarządzających sportem). Trwają rozmowy i badania nad taktyką mającą na celu zrównoważenie wymagań równości i równości. Ale wszystkie te ustawy tak naprawdę nie dotyczą uczciwości. Nie rozróżniają między zbijakiem a hokejem na lodzie, pomiędzy Ultimate Frisbee a pchnięciem kulą I ligi. Skierowane są zarówno do przedszkolaków, jak i olimpijczyków.
W jednej z reklam Trumpa Harris opisała swoje wsparcie dla opieki medycznej potwierdzającej płeć dla więźniów, na podstawie wywiadu z 2019 roku. W programie radiowym „Klub Śniadaniowy” Charlamagne tha Bóg opisał, że widział reklamę podczas meczu piłki nożnej. „Nie wiem, czy było to tło związane z piłką nożną, ale kiedy usłyszałeś, jak narrator powiedział: „Kamala wspiera finansowaną przez podatników zmianę płci więźniów” – to jedno zdanie – pomyślałem: „Do diabła, nie”. Nie chcę, żeby pieniądze moich podatników były na to przeznaczane” – powiedział. „Ta reklama była skuteczna”. W kampanii Trumpa wykorzystano sformułowanie „Klub śniadaniowy” w innej reklamie, nawet po tym, jak Charlamagne złożył nakaz zaprzestania działalności. Według analizy supergwiazdy z Harrisa ta nowa reklama była również niezwykle skuteczna PAK.
Był to tło futbolu? Być może widok potężnych mężczyzn brutalnie wpadających na siebie zachęcił opiekuńczych rodziców do martwienia się o swoje córki. Być może piłka nożna wzmacnia tradycyjne normy dotyczące płci. Być może oglądanie wydarzeń sportowych opartych na zasadach, które były pokazano aby wpłynąć na reakcje na niezwiązane ze sobą tematy polityczne, przygotowało ludzi do wzmożenia swoich reakcji emocjonalnych na kwestię naładowaną społecznie. Być może tak naprawdę nie było żadnego związku między piłką nożną a reklamami; mecze piłkarskie mają obecnie po prostu największą widownię telewizyjną. Ale ludzie są plemienni. Definiujemy siebie w kategoriach naszych grup – lojalności, w której się rodzimy i lojalności, którą wybieramy. Fandom sportowy może być potężnym doświadczeniem przynależności do grupy, ale także nienawiści do innych grup. ♦


















