Członkowie związku zawodowego Teamsters wyrazili zgodę na strajk przeciwko popularnemu amerykańskiemu sprzedawcy detalicznemu Costco w przyszłym miesiącu jako wyprzedzające stanowisko przetargowe przed wygaśnięciem umowy o pracę dla 18 000 pracowników firmy.
Jeśli strajk się odbędzie, 56 magazynów firmy w pięciu stanach ucierpi, po tym jak 85% członków Teamster głosowało za zezwoleniem na podjęcie działań w sprawie wynagrodzeń i świadczeń.
Kierowcy stwierdzili, że Costco odrzuciło propozycje dotyczące wynagrodzenia za staż pracy, płatnego urlopu rodzinnego, polityki w przypadku żałoby, zwolnienia chorobowego i zabezpieczeń przed inwigilacją. Związek reprezentuje około 8% z 219 000 pracowników Costco, w większości niezrzeszonych.
Costco przeciwstawiło się również tendencji dużych amerykańskich pracodawców do wycofywania wysiłków na rzecz różnorodności i stwierdziło, że takie wysiłki przyczyniają się do innowacji i zysków. Różnorodność pracowników, stwierdził zarząd Costcopromuje „poszukiwanie skarbów”, które cenią nasi klienci.
„Nasze zaangażowanie w przedsiębiorstwo oparte na szacunku i włączeniu jest właściwe i konieczne” – dodał.
W zeszłym miesiącu związek kierowców kierowców zorganizował strajk w Amazonie. W tym sporze sprzedawca internetowy nie uznaje związku zawodowego ani kierowców dostawczych reprezentowanych przez związek za pracowników i odmówił negocjacji.
Ale zezwolenie na strajk nie oznacza, że strajk się odbędzie. Związek Teamsters odmówił poparcia Trumpa lub Kamali Harris na prezydenta przed listopadowymi wyborami, twierdząc, że żaden z kandydatów nie miał wystarczającego wsparcia ze strony związku liczącego 1,3 miliona członków.
„Niestety, żaden z głównych kandydatów nie był w stanie podjąć poważnych zobowiązań wobec naszego związku, aby zapewnić, że interesy ludzi pracy będą zawsze stawiane przed wielkim biznesem” – powiedział Sean O’Brien, prezes Teamsters.
Trump nazwał decyzję Teamsterów o niezatwierdzeniu „wielkiego zaszczytu”.
„To wielki zaszczyt” – powiedział. „Nie zamierzają poprzeć Demokratów. To wielka rzecz.”
Jednak groźba strajku pojawia się, gdy związki zawodowe, które reprezentują 10% pracowników w USA, według Urzędu Statystyki Pracy, spodziewać się zmian pod rządami Donalda Trumpa po czterech latach związkowego wsparcia pod rządami Joe Bidena.
Wśród głównych zmian w polityce, których pracownicy mogli się spodziewać pod rządami Trumpa, znalazły się m.in. – podaje Instytut Polityki Gospodarczejoznaczają kres proaktywnego wsparcia rządu dla prawa do tworzenia związków zawodowych, represje wobec imigrantów w miejscu pracy oraz wycofywanie propracowniczych przepisów, co daje pracodawcom większą władzę.
Trump nominował republikankę z Oregonu Lori Chavez-DeRemer na stanowisko sekretarza pracy. Była kongresmenka jest jedną z trzech Republikanów, którzy poparli prawo do organizowania się i mogliby realizować program propracowniczy.
Liz Shuler, przewodnicząca AFL-CIO, pochwaliła „propracownicze osiągnięcia Chaveza-DeRemera w Kongresie”, ale stwierdziła, że „okaże się, co będzie jej pozwolono robić jako sekretarz pracy w administracji o radykalnie antypracowniczym nastawieniu”. porządek obrad”.


















