Studenci w całym kraju osiedlają się nowy rok szkolnynawiązywanie kontaktów z przyjaciółmi oraz zdobywanie nowej wiedzy i umiejętności. Nauczycielstwo również ciężko pracują, ale w wielu miejscach ich plany lekcji będą o wiele bardziej skomplikowane niż w zeszłym roku.

Alarmująco wiele stanów uchwaliło prawa zmuszające nauczycieli do poruszania się po przerażających polach minowych prawnych i zawodowych – prawa, które ograniczają bezpośrednie lekcje o historii i bieżących wydarzeniach, zasady, które zakazują omawiania tożsamości w naszych szkołach, oraz zakazy książek napisanych przez osoby o różnym pochodzeniu lub o nich. Ponad 30 Stany uchwalili lub wprowadzili ponad 100 projektów ustaw dotyczących przeciwdziałania różnorodności, równości i integracji (DEI) oraz 20 Stany uchwalili ustawy zakazujące dyskusji o rasie i płci w klasie. W tych spolaryzowanych czasach wielu nauczycieli jest dręczonych niepokojem, czy nauczanie w sposób, który uznają za stosowny, może narazić ich na dyscyplinę, nękanie, a nawet zwolnienie.

Dostęp do silnych, wspieranych szkół publicznych jest jedną z kluczowych ścieżek do amerykańskiego snu. Próbując kształtować edukację publiczną tak, aby odzwierciedlała ich światopogląd i karząc edukatorów za nauczanie zróżnicowanego i inkluzywnego programu nauczania, reakcyjni ustawodawcy chcą narzucić swoje specyficzne ideologie instytucjom edukacyjnym, które służą szerokiej publiczności.

I lekceważą wartość wolności słowa, która jest fundamentem naszej demokracji. Pierwsza poprawka jest często postrzegana jako prawo jednostki, mianowicie możliwość mówienia i myślenia, co się chce, bez ingerencji rządu. Ale założyciele naszego narodu rozumieli, że prymat poprawki wynika ze zbiorowej natury prawa: to nasza zdolność jako narodu do swobodnego mówienia i myślenia zapewnia, że ​​pozostajemy wolnym narodem.

Żadna grupa ludzi nie ilustruje lepiej, jak pierwsza poprawka chroni nas wszystkich jako społeczeństwo, niż nauczyciele szkół publicznych. Nasi nauczyciele ponoszą ogromną odpowiedzialność za kształtowanie naszych przyszłych liderów. Są oni zobowiązani do edukowania naszych dzieci na temat znaczenia złożonej historii naszego narodu, angażowania się w cywilizowany dyskurs z ludźmi, z którymi się nie zgadzają, oraz jasnego i niezależnego myślenia o świecie, w którym żyją.

Zrobienie tego jest monumentalnym zadaniem, a nauczyciele koniecznie rezygnują z części swoich praw gwarantowanych przez pierwszą poprawkę, gdy zgadzają się przyjąć te obowiązki. Muszą podporządkować się państwowemu programowi nauczania. Ich zadaniem jest edukowanie, a nie indoktrynacja. Jednak nauczyciele nie rezygnują ze wszystkich swoich praw gwarantowanych przez pierwszą poprawkę, gdy wstępują do zawodu. W przeciwnym razie nie mogliby służyć naszym dzieciom.

Wskazówki dla nauczycieli muszą być jasne i jednoznaczne, zwłaszcza jeśli ich praca jest zagrożona. Zakazy nauczania złożonej historii naszego narodu – i jego skomplikowanej teraźniejszości – obniżają zdolność nauczycieli do wykonywania ich pracy. Te niejasne zakazy są niekonstytucyjne, nie do przejścia i podważają naszą podstawową narrację jako Amerykanów. Rząd powinien wspierać nauczycieli w wypełnianiu ich istotnej roli, a nie tworzyć mrożący efekt na mowę i zmuszać ludzi do zgadywania, co jest dozwolone do nauczania.

Zakazy dotyczące całych obszarów przedmiotowych są tak szerokie, że utrudniają nauczycielom wykonywanie ich najistotniejszych obowiązków. Nauczyciele muszą mieć możliwość nauczania wymaganego programu nauczania – w tym wszystkich przedmiotów, których nasze dzieci potrzebują, aby konkurować w globalnej gospodarce i nabywać umiejętności i wiedzę, których będą potrzebować, aby odnieść sukces w życiu.

Cyniczne, ograniczone plany cenzurowania i wypaczania tego, czego naucza się i czego się uczy w klasach naszego kraju, szkodzą naszym wysiłkom, aby pomóc wszystkim dzieciom uzyskać najlepszą możliwą edukację. W pluralistycznym społeczeństwie, takim jak Stany Zjednoczone, obejmuje to pomoc uczniom w pokonywaniu różnic z ludźmi o innych przekonaniach i pochodzeniu. Nie ma lepszego miejsca do tego niż nasze szkoły publiczne.

  • Stacey Abrams jest założycielką American Pride Rises i byłą liderką mniejszości w Izbie Reprezentantów stanu Georgia

  • Randi Weingarten jest prezesem stowarzyszenia AFT, liczącego 1,8 miliona członków, które reprezentuje osoby pracujące w edukacji, służbie zdrowia i służbach publicznych

Source link