Los Angeles Kings chcieli stać się ciężsi, trudniejsi do gry i ogólnie twardsi jako drużyna.
To był jeden z powodów, dla których w dniu draftu pozyskali Tannera Jeannota z Tampa Bay Lightning i 1 lipca podpisali kontrakt z Warrenem Foegele.
Obaj zawodnicy wnoszą całą determinację, fizyczność i wytrzymałość, jakich drużyna potrzebowała w ataku.
Było to widoczne już pierwszego dnia obozu treningowego, gdy obaj napastnicy musieli zostać rozdzieleni po zaciętej walce w narożniku.
Zarówno Jeannot, jak i Foegele wydawali się być poirytowani sobą nawzajem i dali upust swoim emocjom, niedługo po tym, jak Quinton Byfield wszedł, aby ich rozdzielić, a ćwiczenia zostały wznowione.
Mówi się, że takie rzeczy zdarzają się cały czas na treningach NHL. To prawda; jednak powinno to być postrzegane jako dobry znak dla fanów Kings.
Powiązane: Nowy napastnik Kings ujawnia powód, dla którego podpisał kontrakt
Jeannot i Foegele są tak pełni pasji, że pierwszego dnia obozu treningowego pozwolili, aby emocje wzięły nad nimi górę.
Więc zapnijcie pasy, kibice Kings, oglądanie tego sezonu zapowiada się świetnie!


















