Klucz do Zary i Mike’a Tindalla sukces nie ma nic wspólnego z ich linkami dla rodziny królewskiej, twierdzi były doradca królewski.
Uważa się, że Tindalle są wart oszałamiające 30 milionów funtów poprzez szereg osiągnięć sportowych, umów sponsorskich i występów w telewizji.
Uważa się, że Zara, gwiazda jeździectwa i była olimpijka, zgromadziła szacunkową kwotę15 milionów funtów dzięki swoim przedsięwzięciom.
W międzyczasie Mike, legenda rugby union, również od kilku lat zarabia na życie, występując w reklamach znanych marek, takich jak Domino’s, występując w programie „Jestem gwiazdą… Zabierz mnie stąd” oraz niedawno wprowadzając na rynek swój własny gin, Blackeye London Dry Gin.
Teraz osoby dobrze poinformowane o rodzinie królewskiej twierdzą, że chociaż Tindallowie nie będą w stanie całkowicie oddzielić się od rodziny królewskiej, zawsze będą unikać płacenia publiczną kasą, co jest jednym z powodów, dla których odnieśli tak wielki sukces.
Były asystent królewski powiedział: wiadomości: „Musi być w tym element realizmu. To nie jest czyjaś wina, jeśli jego matka lub ojciec jest bliskim krewnym monarchy i to wzbudza zainteresowanie”.
Dodali: „Chciałbym powiedzieć o (Zarze Tindall), że jest kobietą sukcesu na własnych warunkach i bez tego nie przyciągnęłaby żadnego z tych układów. To samo dotyczy Mike’a Tindalla.
„Moim zdaniem oddają rodzinie królewskiej co najmniej tyle samo, ile od niej odbierają, jeśli chodzi o rozpoznawalność i przystępność”.
Zara i jej brat Peter Phillips nie otrzymywali automatycznie tytułów HRH po ich narodzinach, ponieważ ich ojciec, kapitan Mark Phillips, nie był księciem. Zgodnie z zasadami, tylko dzieci i wnuki synów monarchy oraz dzieci najstarszego syna księcia Walii mogą automatycznie dziedziczyć tytuły HRH.
Zmarła królowa nadała tytuły grzecznościowe zarówno Zarze, jak i Peterowi. Jednak ich rodzice je odrzucili.
W 2015 roku Zara powiedziała The Times o decyzji swoich rodziców: „Mam wielkie szczęście, że oboje moi rodzice postanowili nie używać tego tytułu, a my dorastaliśmy i robiliśmy wszystkie rzeczy, które dały nam możliwość zrobienia”.
A w 2023 roku pojawiła się w programie Seven: Rob Burrow podcastu z mężem Mikiem Tindallem i dodał: „Z mojego punktu widzenia, miałam oczywiście dużo szczęścia, że moja mama nie nadała nam żadnych tytułów, więc naprawdę ją za to chwalę.
„Mieliśmy wielkie szczęście, że mogliśmy zrobić to trochę na swój sposób” – kontynuowała, odnosząc się do swojego wychowania ze starszym bratem Peterem Phillipsem.
Inny były doradca powiedział portalowi: „Mike i Zara Tindall to rzadkość w tym sensie, że ludzie myślą, że można z nimi napić się piwa i pośmiać w pubie albo umówić się na szybką pogawędkę w supermarkecie o najlepszej pizzy.
„Z punktu widzenia Pałacu widać, że miałoby sens, aby odgrywali bardziej zaangażowaną rolę. Byliby złotym pyłem PR”.


















