Rachel Reeves Uważa się, że rozważa podniesienie ceł na alkohol w przyszłym miesiącu Budżet branża hotelarska ostrzega, że ​​ten ruch może mieć „niszczycielski” wpływ na puby.

Kanclerz nie wykluczył pomysłu wprowadzenia podatków od piwa, wina i napojów spirytusowych w ramach PracaWysiłki rządu zmierzające do załatania rzekomej luki w finansach publicznych wynoszącej 22 miliardy funtów.

Puby i producenci napojów obawiają się, że pani Reeves może uzasadniać podwyżkę podatków od alkoholu ostrzeżeniami o stanie finansów publicznych.

Najnowsze dane pokazują, że zaufanie konsumentów spadło do poziomów obserwowanych ostatnio na początku 2024 r., a krytycy ostrzegają, że ostrożna retoryka tej pani ogranicza wzrost gospodarczy.

Kanclerz wielokrotnie powtarzała, że ​​będzie musiała podjąć „trudne decyzje” dotyczące podatków, gdy 30 października przedstawi swój pierwszy budżet.

Prognozy wskazują, że podniesienie akcyzy na alkohol mogłoby teoretycznie przynieść dodatkowe 800 milionów funtów w przyszłym roku.

Liderzy branży twierdzą jednak, że w rzeczywistości oznaczałoby to niższą sprzedaż, co potencjalnie kosztowałoby Skarb Państwa setki milionów dolarów w postaci utraconych przychodów.

Oficjalne dane pokazują, że gdy ostatnio podniesiono cła na alkohol w 2023 r., wpływy podatkowe spadły o 1,3 mld funtów, ponieważ Brytyjczycy zareagowali na wyższe ceny.

Ten spadek dochodów był zaledwie o 100 milionów funtów niższy od kwoty, którą pani Reeves ma nadzieję uzyskać poprzez ograniczenie dodatku na opał zimowy dla emerytów.

Przedstawiciele branży hotelarskiej i producenci napojów ostrzegają, że kolejna podwyżka cła może mieć podobny skutek, jeszcze bardziej odstraszając klientów od pubów i restauracji.

Miles Beale, prezes stowarzyszenia Wine and Spirits Trade Association (WSTA), powiedział, że przedsiębiorstwa wciąż odczuwają skutki poprzedniej podwyżki cła.

W wywiadzie dla „Daily Telegraph” powiedział: „Ubiegłoroczne szkodliwe reformy systemu akcyzy na alkohol, w tym największa jednorazowa podwyżka akcyzy od prawie 50 lat, uderzyły w przedsiębiorstwa, konsumentów i dochody rządu.

„Ceny wzrosły, sprzedaż spadła, a dochód z cła spadł o ponad 1,3 miliarda funtów. Dalsze zwiększanie cła zmniejszyłoby dochód rządu tylko w momencie, gdy najmniej może sobie na to pozwolić”.

WSTA chce, aby pani Reeves wprowadziła dwuletnie zamrożenie ceł na alkohol w celu utrzymania stabilnych cen.

Podatek od alkoholu obejmuje wszystkie napoje o zawartości alkoholu powyżej 1,2% obj., zarówno w miejscu produkcji, jak i przy imporcie do Wielkiej Brytanii.

Domyślnie rośnie corocznie zgodnie ze wskaźnikiem cen detalicznych (RPI), chyba że kanclerz zdecyduje się na zamrożenie. Przy oczekiwanym RPI wynoszącym dwa procent w przyszłym roku, teoretycznie może to wygenerować dodatkowe 200 milionów funtów.

Biuro Odpowiedzialności Budżetowej przewiduje, że większy wzrost, potencjalnie ponad sześć procent, mógłby przynieść 800 milionów funtów.

Emma McClarkin, dyrektor naczelna British Beer and Pub Association (BBPA), ostrzega: „Z doświadczenia wiemy, że podniesienie podatku akcyzowego na piwo rzadko przynosi spodziewane przychody, szczególnie w czasach, gdy konsumenci zmagają się z kryzysem kosztów utrzymania i są bardzo wrażliwi na podwyżki cen.

„Każde zwiększenie cła może odstraszyć klientów i spowodować niszczycielski efekt domina, zmniejszając inne dochody podatkowe i szkodząc zatrudnieniu w sektorze”.

Podczas kampanii przed wyborami powszechnymi pani Reeves powiedziała, że ​​zależy jej na „ratowaniu brytyjskich pubów”, uznając ich znaczenie dla wielu społeczności.

Rzecznik Ministerstwa Skarbu powiedział: „Nie komentujemy spekulacji na temat zmian podatkowych poza wydarzeniami fiskalnymi”.

Source link