Republikanie z hrabstwa Tarrant niedawno utworzyli okrągły pluton egzekucyjny.

Nigdy nie przegapiając okazji, by drobny spór przekształcić w kryzys egzystencjalny, partia udzieliła ostrej reprymendy dwóm wybranym komisarzom hrabstwa, Gary’emu Fickesowi i Manny’emu Ramirezowiza śmiałość odejścia od najważniejszej kwestii, jaką jest umiejscowienie lokali do głosowania przedterminowego.

Snajper pokazuje, co się dzieje, gdy czystość partii szaleje. To nie jest dobre dla nikogo — poza może przeciwną partią.

Pokazuje to również, że dla niektórych stronnictw prawdziwymi wrogami są ci, z którymi podzielają etykietę R lub D, ale ośmielają się nie zgadzać nawet w najbardziej drobiazgowych kwestiach.

Komisarz hrabstwa Tarrant Manny Ramirez podczas czerwcowego posiedzenia Sądu Komisarzy w Fort Worth.Komisarz hrabstwa Tarrant Manny Ramirez podczas czerwcowego posiedzenia Sądu Komisarzy w Fort Worth.

Komisarz hrabstwa Tarrant Manny Ramirez podczas czerwcowego posiedzenia Sądu Komisarzy w Fort Worth.

Fickes przechodzi na emeryturę pod koniec roku, więc Ramirez wziął na siebie ciężar tego wszystkiego. Komisarz hrabstwa Tarrant z północnego zachodu głosował 12 września za zatwierdzeniem lista miejsc wczesnego głosowania w tym sporne lokalizacje na kampusach University of Texas w Arlington i Tarrant County College. Pozostawiło to republikańskiego sędziego hrabstwa Tima O’Hare’a jako jedynego głosującego za wycofaniem tych lokalizacji.

Liderzy GOP w hrabstwie zaatakowali z zapałem, jaki Republikanie rezerwowali dla Demokratów. Wiceprzewodniczący Cary Cheshire powiedział Ramirez „głosował razem z Demokratami” zaszkodzić naszym szansom”. Przewodniczący partii Bo French powtórzył tę wiadomość i później powiedział, że Ramirez stanął po stronie „radykalnych lewicowców”.

Ramirez obraził się, określając swój głos jako obrona „wolnego, uczciwego i równego dostępu do głosowania” i zauważając, że lokalizacja kilku lokali wyborczych nie jest najwyższym priorytetem wśród zasad republikańskich. Wkrótce kierownictwo partii zagłosował za udzieleniem nagany Ramirezowi i Fickesowi.

Dokładnie tak: prawdziwa, pisemna krytyka głosowania w kilku lokalach wyborczych.

Przewodniczący Partii Republikańskiej w hrabstwie Tarrant, Bo French, rozmawiał z komisarzami na temat likwidacji UTA jako lokalu wyborczego podczas części poświęconej komentarzom publicznym specjalnego spotkania w Sądzie Komisarzy Hrabstwa Tarrant w budynku administracji hrabstwa Tarrant w Fort Worth w czwartek 12 września 2024 r.Przewodniczący Partii Republikańskiej w hrabstwie Tarrant, Bo French, rozmawiał z komisarzami na temat likwidacji UTA jako lokalu wyborczego podczas części poświęconej komentarzom publicznym specjalnego spotkania w Sądzie Komisarzy Hrabstwa Tarrant w budynku administracji hrabstwa Tarrant w Fort Worth w czwartek 12 września 2024 r.

Przewodniczący Partii Republikańskiej w hrabstwie Tarrant, Bo French, rozmawiał z komisarzami na temat likwidacji UTA jako lokalu wyborczego podczas części poświęconej komentarzom publicznym specjalnego spotkania w Sądzie Komisarzy Hrabstwa Tarrant w budynku administracji hrabstwa Tarrant w Fort Worth w czwartek 12 września 2024 r.

Głosowanie ujawniło więcej na temat przywódców French i GOP niż na temat Ramireza. Po pierwsze, potwierdziło, że partia chce, aby wybrani urzędnicy działali w interesie partii, a niekoniecznie ogółu wyborców — zrozumiałe stanowisko dla stronnika, ale złe dla komisarza hrabstwa.

Po raz kolejny zademonstrowano również strach i paranoję przed przegraną w wyborach, co nie przystoi partii, która od dziesięcioleci jest większością w hrabstwie i stanie. Republikanie brzmieli, jakby nie sądzili, że mogą wygrać bez układania talii, co nie jest dokładnie tak dźwięcznym poparciem dla konserwatywnych rządów, jakie powinno pochodzić od liderów partii.

Jeśli chodzi o istotę sprawy, jaka by ona nie była, walka była śmiesznaRozsądni ludzie mogliby przyjąć stanowisko O’Hare’a, że ​​lokalizacja UTA była zbędna, skoro w pobliżu znajdował się budynek sądu, lub stanowisko Ramireza, że ​​hrabstwo nie powinno likwidować lokalu wyborczego, który przyciąga tysiące wyborców.

Niektórzy Demokraci przytulali się i płakali nad głosowaniem. Polityka, jak mówią, to piekielny narkotyk.

Republikanie nie posunęli się aż tak daleko; zamiast tego skierowali swoje emocje w stronę uderzenia w Ramireza. W ten sposób ujawnili niebezpieczny trend dla partii, lokalnie, w Teksasie i w całym kraju: większą gorliwość w karaniu heretyków w grupie niż w walce z Demokratami.

Cenzura również trąciła testem lojalności niestosownym w tak małej sprawie. Wzywa ona niepoprawnych komisarzy do „publicznego zobowiązania się do wspierania (O’Hare’a), szeryfa Billa Waybourna oraz naszych republikańskich wyborców i aktywistów w celu promowania uczciwości wyborów i zapewnienia sukcesu Partii Republikańskiej” w listopadzie.

Lokalne i stanowe grupy GOP, z których wiele jest zdominowanych przez teoretyków spiskowych i skrajnie prawicowych aktywistów, tak często korzystały z tej studni, że większość wybranych urzędników to lekceważy. Ale jest to realny koszt. Zasady Texas Republic Party zdają się pozwalać na kandydaci, których potępiono, zostaną wykluczeni z prawyborów partyjnych. Taka walka z pewnością skończyłaby się w sądzie, ale partia, która definiuje się tak wąsko, zmierza ku jednemu przeznaczeniu: stałemu statusowi mniejszości.

Partie najlepiej działają jako szerokie koalicje. To prawda, że ​​w ostatnich dekadach dwie partie zmieniły układ sił do tego stopnia, że ​​nie widać już wielu „liberalnych Republikanów” lub „konserwatywnych Demokratów”. Ale musi być miejsce na nieporozumienia. Czy ktoś uważa, że ​​Donald Trump, albo Ronald Reagan, wygrał jakiekolwiek wybory, ponieważ każdy z jego wyborców był z nim w zgodzie?

Ramirez jest zagorzałym konserwatystą i potencjalną wschodzącą gwiazdą, którą partia powinna wysunąć na pierwszy plan, a nie krytykować za coś tak trywialnego jak wcześniejsze miejsce głosowania.

A jeśli walka o te lokalizacje rzeczywiście jest tak istotna dla sukcesu Partii Republikańskiej w Tarrant, to z pewnością jej liderzy mają pilniejsze sprawy do załatwienia na kilka tygodni przed dniem wyborów.

Masz opinię na ten temat? Powiedz nam!

Uwielbiamy słuchać Teksańczyków mających zdanie na temat wiadomości i publikować te poglądy w sekcji Opinie.

• Listy nie powinny zawierać więcej niż 150 słów.

• Autorzy powinni przesyłać listy tylko raz na 30 dni.

• Podaj swoje imię i nazwisko, adres (w tym miasto zamieszkania), numer telefonu i adres e-mail, abyśmy mogli się z Tobą skontaktować w przypadku pytań.

List do redakcji możesz wysłać na dwa sposoby:

• E-mail listy@star-telegram.com (preferowane).

• Wypełnij tego formularza online.

Uwaga: Listy zostaną zredagowane pod kątem stylu i przejrzystości. Publikacja nie jest gwarantowana. Najlepsze listy skupiają się na jednym temacie.

Source link