Pan Keir Starmer skarżył się, że nie miał ani jednego dnia wolnego od wyborów powszechnych, które odbyły się ponad dwa miesiące temu.

Premier, którego partia zdobyła władzę po wyborach 4 lipca, w wypowiedzi opublikowanej z okazji rozpoczęcia wyborów określił swój harmonogram jako „nieustępliwy”. Pracakonferencji w Liverpoolu.

Od czasu otrzymania kluczy do Downing Street, Sir Keir jako premier odwiedził Stany Zjednoczone, Włochy, Irlandię, Francję i Niemcy, ale zmuszony był odwołać swoje letnie wakacje z powodu zamieszek, które wstrząsnęły Wielką Brytanią w lipcu i sierpniu.

Sir Keir powiedział, że wygospodarowanie czasu jest ważne, ponieważ spędzając czas z rodziną, człowiek podejmuje lepsze decyzje.

Powiedział Obserwator: „Szczerze mówiąc, fajnie byłoby wyrwać się na wakacje, bo już od dłuższego czasu to robimy”.

Premier powiedział, że chociaż kampania przed wyborami powszechnymi trwała nieco ponad sześć tygodni, jego partia była w trybie kampanii co najmniej od początku roku.

Starmer dodał: „Nie miałem dnia wolnego, odkąd Rishi stał tam na deszczu bez parasola. Wiem też, że to nie jest dobra rzecz. Każdy, w tym politycy, musi od czasu do czasu wyjechać, żeby mieć wakacje”.

Wiadomość Sira Keira została przekazana pod koniec burzliwego tygodnia dla premiera, który zmagał się z sporami dotyczącymi przyjmowania przez niego i jego żonę Lady Victorię Starmer darowizn od bogatego donatora Partii Pracy, lorda Waheeda Alli.

Darowizny „w naturze” zostały również odnotowane w rejestrach zainteresowań kanclerz Rachel Reeves i zastępcy sir Keira, Angela RaynerWszyscy powiedzieli nie przyjmą już żadnych darowizn w postaci ubrań.

Jego wypowiedzi o urlopie na dodatek do hojnych prezentów przywódców Partii Pracy rozwścieczą emerytów, którym grozi sroga i zimna zima po tym, jak rząd odebrał im dochody. płatności za paliwo zimowe od nich, aby załatać sporną czarną dziurę w finansach publicznych o wartości 22 miliardów funtów w tym roku.

W serii wywiadów udzielonych lewicowym gazetom przychylnym Partii Pracy, sir Keir przyznał, że spór o darowizny odzieży i wewnętrzne walki w jego siedzibie na Downing Street mają szkodliwy wpływ.

Sir Keir zmaga się z konfliktem w swojej operacji nr 10 po doniesieniach o napięciach między szefową sztabu Sue Gray i wysoko postawionymi urzędnikami.

Z ujawnionych informacji wynika, że Pani Gray zarabia 170 000 funtów, czyli około 3000 funtów więcej niż premier, i spotęgowało plotki o kłopotach, jakie miały miejsce za zamkniętymi drzwiami na Downing Street.

Przyznał, że konflikt jest destabilizujący, mówiąc Observerowi: „Moim zadaniem jest coś z tym zrobić i przyjmuję tę odpowiedzialność. A to po prostu szkodzi wszystkim”.

Premier zasygnalizował również, że jego rząd nie pójdzie drogą oszczędności, mówiąc w wywiadzie dla Sunday Mirror, że cięcia wyrządziły ogromne szkody brytyjskim usługom publicznym.

W odpowiedzi na sugestie, że od momentu objęcia władzy wyłącznie siał zamęt i przekleństwa, The Observer donosi, że sir Keir zamierza przedstawić bardziej pozytywną wizję przyszłości pod rządami Partii Pracy.

Powiedział publikacji: „Chcę odpowiedzieć na pytanie „dlaczego”, a także na pytanie „co”. Musimy powiedzieć „dlaczego”, wyjaśnić, przedstawić i opisać lepszą Wielką Brytanię, do której to prowadzi”.

Jednym z pierwszych sygnałów jego optymistycznych zamiarów było to, że w sobotni wieczór powiedział na przyjęciu w Liverpoolu, iż chciałby, aby jego rząd był porównywany do transformacyjnej administracji powojennego przywódcy Clementa Attlee.

Source link