I czekałem na lekarza, gdy obejrzałem film na Instagramie, na którym wpływowa podróżniczka o różowych włosach dokumentowała „Jedną z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiliśmy”, która okazała się „trzydniowym kompleksowym badaniem lekarskim” w Turcji. Było to hipnotyzujące, z podnoszącą na duchu muzyką plinky i dziewczęcym głosem, który brzmi, jakby dzielił się fantastycznymi plotkami, podczas gdy w tym przypadku szczegółowo opisywał wizyty u jej chłopaka na MRI czaszki, USG, kolonoskopii, neurologii i urologii, na które przeszedł ich romantyczny mini wypad. I rzeczywiście wyglądało to romantycznie. Oglądamy, jak wożą go między luksusowymi gabinetami z wyrazem zdziwienia. Tomografia komputerowa klatki piersiowej! Biopsja jelita grubego! Więcej, jego oczy błagają, kocham cię, więcej! Wpływowa była tak bardzo zainteresowana tym postem, że organizuje grupowe wycieczki, „żebyśmy wszyscy mogli pójść i zbadać się razem!”
Żeby umówić się na wizytę u lekarza rodzinnego, myślę, że u ciebie jest tak samo, musisz zadzwonić dokładnie o 8 rano. Jeśli zadzwonisz o 7.59 rano, to masz przechlapane. Jeśli zadzwonisz o 8.01 rano, to już nie żyjesz. O 8 rano, jakoś, byłem już trzeci w kolejce. Niedawno dostałem list z zaproszeniem do szpitala, który kazał mi przyjść o 9.45 rano, ale żeby przygotować się na oczekiwanie do trzech godzin. Czekanie, to czekanie na zdrowie i opiekę, przypomina chodzenie po głębokim błocie, z odrobiną winy i wściekłości. A oglądając efektowny film z montażem naszego influencera gryzącego arbuza na plaży, dałem się uwieść, przez chwilę byłem, byłem, przez chwilę, marzeniem o turystyce medycznej.
W tym roku branża turystyki medycznej została wyceniona na 47 mld dolarów i prognozuje się, że w ciągu pięciu lat będzie warta ponad 111 mld dolarów. Częściowo wynika to z trudności w uzyskaniu leczenia w Wielkiej Brytanii lub kosztów leczenia prywatnego. W zeszłym roku kobieta, która pojechała na Litwę na wymianę stawu kolanowego, zamiast czekać na liście oczekujących w NHS, powiedziała Obserwator: „Siła napędowa jest taka, że ludzie cierpią. To nie jest turystyka medyczna; to medyczna desperacja”. Częściowo z tego powodu, częściowo dlatego, że kraje oferujące pakiety poważnie inwestują w przyciąganie turystów, oferując ulgi podatkowe i błyszczące reklamy influencerów. Elise Huautor Bez skazy: Lekcje wyglądu i kultury ze stolicy K-Beautynapisał o wprowadzeniu przez Koreańską Organizację Turystyczną „certyfikatów operacji plastycznych”, z których można skorzystać, jeśli operacja sprawi, że twarz turysty po powrocie do domu stanie się nierozpoznawalna na zdjęciu paszportowym.
I to jest, jak sądzę, drugi powód, dla którego turystyka medyczna kwitnie – nie tylko niepokój, który sprawia, że ludzie, tacy jak influencer, poddają się trzydniowym poważnym testom na zdrowym ciele, ale presja, by odzyskać młodsze „ja”, gdzieś w parku biznesowym w Turcji. Tysiące ludzi podróżuje tam co roku z Wielkiej Brytanii, a także do Meksyku, Korei Południowej i Tajlandii, na przeszczepy włosów, zabiegi stomatologii estetycznej i rhinoplastyki, operując części swoich ciał, które w pogoni za zyskiem przekonano ich, by uważali za wadliwe. Podróżują nie z powodu fizycznego cierpienia, które zaprowadziło tę kobietę na Litwę, ale z bardziej uogólnioną desperacją, wstydliwym bólem.
Mimo świadomości potencjalnych zagrożeń związanych z operacją i faktu, że nawet udana operacja nie gwarantuje szczęścia. Dane zebrane przez Brytyjskie Stowarzyszenie Chirurgów Plastycznych Estetycznych (Baaps) ujawnił, że liczba osób potrzebujących leczenia szpitalnego w Wielkiej Brytanii po operacji plastycznej za granicą, w tym intensywnej terapii i operacjach ratunkowych, wzrosła o 94% w ciągu trzech lat. Co najmniej 28 Brytyjczyków było na medycznych wycieczkach turystycznych do Turcji, a następnie zmarło, od 2019 r. (według Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Wspólnoty Narodów i Rozwoju), przy czym siedem z tych zgonów miało miejsce od 2023 r.
W zeszłym miesiącu pojawiła się informacja, że 38-letnia Kaydell Brown z Sheffield zapłaciła 5400 funtów za „badanie MOT mumii” – pakiet obejmujący brazylijski lifting pośladków, plastykę brzucha i powiększenie piersi – ale zmarła podczas operacji w Stambule. PocztaOnline dodała szczegół, że „części jej organów rzekomo również zaginęły”. Horror spada na horror, nie w ostatniej kolejności prosty fakt „mumifikacji MOT”, popularnego pakietu, który próbuje przenieść kobietę w czasie, do osoby, którą była, zanim akt rodzenia dzieci zmienił jej ciało i ostatecznie, naprawić to, jak się czuje. Który jest: zdewaluowany, nieistotny, niewidzialny. I chcieć tego? Dążenie do powrotu, czy to oznacza dietę, czy oszczędzanie na operację, jest normalne – po prostu wydaje się to kontinuum codziennej pracy, takiej jak opieka nad dziećmi i sprzątanie, tak zintegrowane z życiem matki, że prawie nie warto o tym wspominać.
Atrakcyjność wyjazdu za granicę na operację nie różni się tak bardzo od atrakcyjności, jak sądzę, wyjazdu za granicę. Ta obietnica transformacji, powrotu do domu z wakacji zrelaksowanego, mądrzejszego, wyleczonego i pięknego. Ale ryzyko jest większe niż tylko przegapienie lotu lub zgubienie bagażu – istnieje również ryzyko, na sto okropnych sposobów, utraty samego siebie.
Napisz do Evy na adres e.wiseman@observer.co.uk lub obserwuj ją na X @EvaWiseman


















