Sam Pellow uważa, że podzielony parlament Cornish miałby wiele pozytywnych efektów – i ustabilizuje Rynek mieszkaniowy Wystarczy mu przestać żyć z rodzicami.
26-latek mieszkał w nadmorskiej wiosce Carbis Bay, w pobliżu St Ives, przez całe życie i widział z pierwszej ręki skutki OVERTOTIRIZM Na rynku nieruchomości w hrabstwie perspektywy pracy i poczucie wspólnoty.
Ale ma także poczucie lokalnej tożsamości, która wykracza poza praktyczne znalezienie gdzieś w pobliżu, aby odłożyć korzenie.
Sentyment, jak to ujął, bycie „kukurydzy, a nie angielskim” nie jest tym, w którym nie jest sam. W spisie powszechnym w 2021 r. 99 754 osób stwierdziło, że zidentyfikowało się jako „Cornish”, w porównaniu z 53 000 w 2011 roku.
Wezwania o przekształcone parlament w sposób walijski senedd lub szkocki Holyrood wyrósł wraz z frustracją wobec Westminstera – ale, bardziej niż reakcyjnym trendem, niezadowolenie jest zakorzenione w latach zaniedbania i nieporozumienia, mówi Sam.
„W 2014 r. Otrzymaliśmy status mniejszości narodowej, co słusznie uznało CornwallBardzo odrębna kultura i historia – i mamy własne problemy, w wyniku czego wymagają określonych rozwiązań ”, powiedział Express.co.uk.
„Bardziej zdecentralizowana moc oznaczałaby więcej inwestycji i właściwe walkę z kryzysem drugiego domów, które nie sądzę, że ludzie w Londynie naprawdę rozumieją”.
Sam pracował jako ratownik dla RNLI, obserwując wczasowiczów pływackich i dokonane wypożyczalni, które są puste przez połowę roku. Jest to frustrująca pozycja dla kogoś, kto jest dumny z tego, skąd pochodzi i chce postawić stopę na drabinie mieszkaniowej.
„Pracuję w pełnym wymiarze godzin i oszczędzam, ale nadal nie mogę znaleźć nigdzie do życia. To ceny wynajmu w Londynie za płace Kornwalii. ”
White księga rządu pracy, opublikowana w grudniu, zaproponowała utworzenie nowych połączonych władz – potencjalnie połączenie Kornwalii z Devonem w celu utworzenia zdecentralizowanego parlamentu południowo -zachodniego.
Pomysł został okrągły przez Radę Kornwalii w styczniu, a członkowie z całego podziału politycznego zjednoczyły się w postanowieniu, aby zaakceptować jedynie w pełni kornową umowę.
Oprócz koncentrowania się na unikalnych wyzwań hrabstwa – w końcu jest to druga kapitał domowy w Wielkiej Brytanii – zwolennicy zgromadzenia kornowego również wskazują na pochodzenie populacji od Celtów, a nie saksów z anglo.
„Mamy własny język, który jest chroniony, i tyle historii i kultury”, mówi Ben Maguire, poseł Liberal Democrat dla North Cornwall.
„Rząd oferuje zachęty finansowe do posiadania tego połączonego autorytetu, ale powiedzieliśmy – ja i innych posłów – że wolelibyśmy wysadzić to na długoterminowy model zarządzania z siedzibą w Kornwalii.
„Mówimy o czymś, co może trwać dziesięciolecia i mieć rzeczywisty efekt – wpłynęłoby to na takie rzeczy, jak na finansowanie uczniów, zapewniłaby nam większą kontrolę nad naszą gospodarką i pozwolić nam inwestować w lokalne firmy”.
Maguire dodaje, że kolejne rządy w Wielkiej Brytanii nie rozwiązały problemów transportowych, które doświadczyły w dużej mierze populacji wiejskiej Cornwall, a także bezdomność, która leży u podstaw pozornie zamożnych hotspotów turystycznych.
„To prawdziwa walka o zaakceptowanie celów mieszkaniowych Westminster, gdy nie wiemy, czy po prostu będą bardziej drugie domy. Mamy 20 000 rodzin, które są bezdomne w Kornwalii, co nie jest czymś, co wielu polityków rozumie.
„Istnieje przekonanie, że ponieważ są miejsca takie jak Rock, Padstow i Polzeath, w których domy są warte miliony, że Kornwalia jest niesamowicie bogaty jak całość, ale w rzeczywistości jesteśmy jednym z najbiedniejszych regionów w Wielkiej Brytanii”.
Express skontaktował się z Ministerstwem Mieszkalnictwa, społeczności i samorządu lokalnego w sprawie komentowania.

















