16-latek Teksas dziewczyna zginęła tragicznie w strasznym wypadku na sankach po tym, jak Jeep Wrangler ciągnął ją po śniegu.
Elizabeth Marie Angle bawiła się z przyjaciółmi na śniegu w niedzielne popołudnie we Frisco, około 45 minut drogi od Dallas, kiedy sytuacja szybko uległa pogorszeniu.
Angle jechał na sankach z inną 16-letnią dziewczyną, podczas gdy niezidentyfikowany chłopak, również 16-letni, ciągnął ich SUV-em.
Gdy jechał Majestic Gardens Drive, okoliczną ulicą mieszkalną, sanie z dziewczętami nagle uderzyły w krawężnik i uderzyły w drzewo około godziny 14:30 – relacjonują świadkowie. Wiadomości CBS.
Kiedy na miejsce przybyli policjanci i ratownicy medyczni, obie nastolatki odniosły obrażenia zagrażające życiu.
Po tym, jak oboje zostali przewiezieni do szpitala, Angle niestety zmarła z powodu odniesionych obrażeń. Stan drugiej nastolatki jest krytyczny.
W poniedziałek matka Angle podzieliła się na Facebooku bolesną wiadomością o swojej córce.
„Z głęboką rozpaczą i całkowitym szokiem ogłaszamy z Brianem śmierć naszej pięknej 16-letniej dziewczynki, Elizabeth Marie Angle” – powiedziała Megan Taylor Angle, publikując piękne zdjęcie swojej zmarłej córki w koralowej sukience.
Elizabeth Marie Angle, lat 16, zmarła tragicznie w niedzielę po poważnych obrażeniach w wypadku na sankach we Frisco w Teksasie
Angle jechał na sankach z inną 16-letnią dziewczyną, podczas gdy 16-letni chłopiec jechał Jeepem Wranglerem po Majestic Gardens Drive, ulicy mieszkalnej w okolicy. Świadkowie twierdzą, że sanki nagle uderzyły w krawężnik i uderzyły w drzewo
„Była jasnym światłem, wesołym duchem i odważną duszą. Bardzo ją kochaliśmy. Właśnie dostała samochód, prawo jazdy i całe życie przed sobą.
„Wszystko zostało odebrane tak nagle podczas wczorajszego wypadku na sankach. Życie jest ulotne i cenne. Pocieszam się, że do końca miała ludzi, którzy jej pomagali.
„Nigdy nie będziemy tacy sami i nigdy nie zapomnimy, ile miłości wniosła do naszej rodziny. Proszę, wznieś ją w modlitwę” – dodała pogrążona w żałobie matka.
Mark Fischer, mieszkaniec okolicy, powiedział, że tuż przed tragedią widział jeepa ciągnącego dziewczyny.
„Kiedy spacerowałem z psem, widziałem jeepa skręcającego z jednej z ulic” – Fischer powiedziała CBS News.
„Za pojazdem jechały na sankach dwie dziewczyny, ciągnięte przez nie. I Jeep bardzo szybko przyspieszył, a dziewczyny zaczęły krzyczeć. Nie wiem, czy to była zabawa, czy co.
„A potem straciłem ich z oczu, kiedy wyszli zza rogu i to był ostatni raz, jaki słyszałem” – powiedział Fischer, dodając, że z tego, co zobaczył, jego zdaniem prędkość pojazdu i oblodzone drogi odegrały rolę w wypadku.
„Z tego, co widziałem, przyspieszenie, zwłaszcza na takim lodzie… jechać tak szybko, a sanki nie mogą się zatrzymać” – powiedział.
Mark Fischer, mieszkaniec okolicy, powiedział, że tuż przed tragedią widział jeepa ciągnącego dziewczyny
Jak poinformowała policja we Frisco, śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku na sankach jest w toku.
Rzecznik Departamentu Policji we Frisco powiedział: „Współpracujemy z biurem prokuratora okręgowego, aby ocenić wszelkie potencjalne zarzuty karne”.
„Daily Mail” zwrócił się do biura prokuratora okręgowego hrabstwa Denton z prośbą o komentarz.
Jej trener zapamiętał Angle jako „silną” i odważną piłkarkę.
Luis Ramos zamieścił na Facebooku emocjonalny wiersz na cześć Angle’a.
„Elizabeth Angle — FC Dallas 2009G #3 Grała na środku obrony – w miejscu, w którym żyje odwaga. Gdzie presja pojawia się szybko i nie ma miejsca na strach” – napisał.
Jej trener zapamiętał Angle jako „silną” i odważną piłkarkę
„Była w ostatniej linijce. Spokojny głos. Stały krok, gdy gra wydawała się ciężka. Wiedziała, co to znaczy nie ustępować. Aby przyjąć cios. Aby chronić to, co ważne. Kiedy złamała kostkę i nastąpiła operacja, na polu ucichła – ale jej duch nie.
„Uzdrowienie wystawiło na próbę jej cierpliwość. Ból wystawiał na próbę jej wiarę. Ale Elizabeth wybrała odporność. Ponownie. I znowu. Wróciła silniejsza nie tylko ciałem, ale i sercem.
A teraz… chociaż boisko wydaje się inne, choć linia obrony wydaje się pusta, wierzymy w to: Bóg powołał ją do domu nie w porażce, ale w zwycięstwie. Nadal pilnuje. Nadal silny. Teraz stoję na straży z wyższego terenu.
– Elżbieta – nasza obrończyni. Nasz kolega z drużyny. Na zawsze część nas” – dodał Luis.


















