Załamany żołnierz armii brytyjskiej, zrozpaczony po rozstaniu ze swoją dziewczyną, z prędkością do 80 mil na godzinę wjechał w drzewo, mówiąc jej przez telefon: „Nie będziesz się już więcej odzywać”.

Joshua Parsons, lat 26, sygnalista, zmarł po doznaniu katastrofalnych obrażeń w nocnym wypadku, gdy rozmawiał ze swoją partnerką Georgią Clements.

Pani Clements powiedziała mu, że przyjdzie i odnajdzie go, aby go uspokoić, ale potem usłyszała głośny huk i zdała sobie sprawę, że rozbił samochód.

Dochodzenie w sprawie śmierci pana Parsonsa wykazało, że przed jego śmiercią 9 czerwca 2024 r. para pozostawała w „związku przerywanym”, a ich komunikacja była „chaotyczna i niespójna”.

Joshua, zapalony gracz rugby, był członkiem 220 Dywizjonu Sygnałowego stacjonującego w Colerne w hrabstwie Wiltshire i miał zostać oddelegowany do Polska dwa miesiące przed śmiercią.

Jednak dochodzenie w South Londyn Sąd koronera w Croydon dowiedział się, że nie doszło do tego w związku z incydentem, który miał miejsce na urlopie w jego domu w West Wickham w południowym Londynie, w lutym tego roku.

Jego matka Sally Parsons, która uczestniczyła w przesłuchaniu wraz z rodzeństwem Jodie i Jackiem, powiedziała, że ​​24 lutego wraz z mężem Lee leżeli w łóżku, kiedy Joshua i panna Clements wrócili, „oboje dużo wypili”.

Pokłócili się, a panna Clements w panice pobiegła na górę, mówiąc, że Joshua próbował się dźgnąć nożem, ale ojciec i brat go powstrzymywali.

Lekarz rodzinny Ministerstwa Obrony, dr Laura Vincent, spotkała się z nim 26 lutego. Powiedział jej, że doświadczył myśli, że lepiej byłoby, gdyby był martwy, i chciał, aby zwolniono go ze obowiązków.

Joshua Parsons, lat 26, sygnalista, zmarł po doznaniu katastrofalnych obrażeń w nocnym wypadku, gdy rozmawiał ze swoją partnerką Georgią Clements

Joshua Parsons, lat 26, sygnalista, zmarł po doznaniu katastrofalnych obrażeń w nocnym wypadku, gdy rozmawiał ze swoją partnerką Georgią Clements

Dochodzenie w sprawie śmierci pana Parsonsa wykazało, że przed jego śmiercią 9 czerwca 2024 r. para pozostawała w „związku przerywanym”, a ich komunikacja była „chaotyczna i niespójna”. Na zdjęciu: Joshua Parsons (po lewej) ze swoim rodzeństwem Jodie Ashbolt i Jackiem Parsonsem

Dochodzenie w sprawie śmierci pana Parsonsa wykazało, że przed jego śmiercią 9 czerwca 2024 r. para pozostawała w „związku przerywanym”, a ich komunikacja była „chaotyczna i niespójna”. Na zdjęciu: Joshua Parsons (po lewej) ze swoim rodzeństwem Jodie Ashbolt i Jackiem Parsonsem

Joshua Parsons (na górze po prawej) ze swoją mamą Sally, ojcem Lee, bratem Jackiem i siostrą Jodie

Joshua Parsons (na górze po prawej) ze swoją mamą Sally, ojcem Lee, bratem Jackiem i siostrą Jodie

Dodał, że incydent z 24 lutego był „pod wpływem chwili”, był pod wpływem czterech piw i, co najważniejsze, nie miał żadnych problemów w związku.

„Bardzo się o niego martwiłem, ale z tego, co widziałem, nie było ryzyka kolejnej natychmiastowej próby samobójczej” – powiedział podczas przesłuchania dr Vincent

„Bardzo polegam na swoim instynkcie, ponieważ wiem, że pacjenci nie zawsze otwarcie mówią o tym, czego doświadczają. Aktywnie szukał wsparcia.

W toku dochodzenia stwierdzono, że armia stanowczo zareagowała na problemy psychiczne żołnierza i obniżyła jego rangę jako niezdolnego do służby.

Doktor Vincent natychmiast skontaktował się ze swoim przełożonym i tego popołudnia odbyło się spotkanie dotyczące zarządzania ryzykiem podatności na zagrożenia.

Skontaktowano się z wojskowym Departamentem Społecznego Zdrowia Psychicznego (DCMH) i umówiono wizytę na następny dzień.

Został objęty Planem Działań Opieki, aby zapewnić mu dodatkowe wsparcie przed rozpoczęciem kursu radzenia sobie z lękiem, mającego na celu zajęcie się czynnikami wyzwalającymi jego zdrowie psychiczne.

Jednakże wyraźnie poprosił, aby jego rodzinie nie mówiono o tym, co się dzieje, co oznaczało, że nie byli świadomi tego, jak źle się czuł.

W kolejnych miesiącach był co tydzień poddawany przeglądowi i wykazywał oznaki znacznej poprawy.

Jednak podpułkownik Nicholas Galvin powiedział, że ze strony sygnalisty wyczuwało się „napięcie związane z ambiwalencją bycia w armii”.

Dyskutowano nad jego całkowitym zwolnieniem ze względu na to, że temperamentem nie nadawał się do tej roli.

Major Steven McNeillie, dowódca jego pododdziału, powiedział, że w kwietniu jego jednostka została wysłana do Polski, ale pozostał w bazie.

„Josh nie chciał, aby inni ludzie wiedzieli, że miał myśli samobójcze” – powiedział.

„Nie mógł nosić broni i nie chciał, aby inni ludzie widzieli go bez broni, bo natychmiast wykonaliby skok”.

W noc swojej śmierci Joshua zadzwonił do lokalnego pubu, aby spotkać się z rodziną (na zdjęciu powyżej), a następnie powiedział, że idzie do domu przyjaciela

W noc swojej śmierci Joshua zadzwonił do lokalnego pubu, aby spotkać się z rodziną (na zdjęciu powyżej), a następnie powiedział, że idzie do domu przyjaciela

Joshua, zapalony gracz rugby, był członkiem 220 Dywizjonu Sygnałowego stacjonującego w Colerne w hrabstwie Wiltshire i miał zostać wysłany do Polski na dwa miesiące przed śmiercią. Na zdjęciu z siostrą Jodie Ashbolt i bratem Jackiem

Joshua, zapalony gracz rugby, był członkiem 220 Dywizjonu Sygnałowego stacjonującego w Colerne w hrabstwie Wiltshire i miał zostać wysłany do Polski na dwa miesiące przed śmiercią. Na zdjęciu z siostrą Jodie Ashbolt i bratem Jackiem

Na kilka tygodni przed śmiercią jego matka powiedziała, że ​​wracał do domu w każdy weekend i tak naprawdę nie chciał opuszczać swojego pokoju.

W noc swojej śmierci Joshua zadzwonił do lokalnego pubu, aby spotkać się z rodziną, a następnie powiedział, że idzie do domu przyjaciela.

Wrócił do domu późnym wieczorem, a jego matka powiedziała mu, że wysłała wiadomość do panny Clements – która, jak twierdzi, zakończyła związek tydzień wcześniej – i poprosiła ją, aby nie kontaktowała się z nim, ponieważ ma udać się na kurs spadochronowy w USA, a ona chciała, aby był w dobrym nastroju.

Słyszała, jak Joshua wychodzi z domu i myślała, że ​​poszedł na spacer, ale tak naprawdę zdecydował się pojechać samochodem.

Panna Clements wybrała się wieczorem do hałaśliwego baru, ale otrzymała wiadomość głosową od Joshuy, która brzmiała: „Nie mam już nic. Przepraszam.’

Zadzwoniła do niego i było jasne, że prowadził.

„Podczas naszej ostatniej rozmowy zapytał: «Czy kiedykolwiek do siebie wrócimy?» powiedziała.

’Powiedziałem, że nie mogę tego zrobić. Powiedział: „Nie będziesz już więcej o mnie słyszeć”. Powiedziałem mu, żeby się zatrzymał i wtedy usłyszałem trzask.

Ekspert ds. wypadków z policji Met, Peter Devoy, zbadał miejsce zdarzenia przy South Eden Park Road w Beckenham.

Nie stwierdzono żadnych usterek na drodze ani w samochodzie, nastąpiło „ciągłe zbaczanie” w stronę drzewa.

Prędkościomierz utknął na 80 mil na godzinę, a po wyjęciu spadł do 60 mil na godzinę, wskazując możliwą prędkość zderzenia.

„Wszystkie dowody wskazywały, że było to działanie umyślne” – stwierdził.

Około godziny 12:40 na miejsce zdarzenia przybyli obywatele oraz dwóch funkcjonariuszy policji po służbie.

Joshua był nieprzytomny i uwięziony.

Po czterech minutach odcięcia przez Londyńską Straż Pożarną przybyła załoga lotniczego pogotowia ratunkowego, ale próby reanimacji go zostały zaniechane, ponieważ od 20 minut miał zatrzymanie akcji serca.

Jego poziom alkoholu we krwi wynosił 132 mg na 100 ml krwi, co stanowi prawie dwukrotność dozwolonego limitu prowadzenia po spożyciu alkoholu

Jego poziom alkoholu we krwi wynosił 132 mg na 100 ml krwi, co stanowi prawie dwukrotność dozwolonego limitu prowadzenia po spożyciu alkoholu

Konsultant histopatolog dr Anna Rycroft jako przyczynę śmierci podała liczne, ciężkie obrażenia.

Poziom alkoholu we krwi wyniósł 132 mg na 100 ml krwi, co stanowi prawie dwukrotność dozwolonego limitu prowadzenia po spożyciu alkoholu.

Zastępca koronera Paul Renteurs sporządził narracyjną konkluzję, w której stwierdził, że „niezwykle smutne” jest to, że ktoś, kogo pociągnęło życie w służbie, zmarł tak młodo.

Powiedział: „Panna Clements opisuje Josha jako „wyjątkowo nieobliczalnego” w tym czasie, a on zostawił jej wiadomość głosową, w której napisał, że „nie ma już nic”.

„Wygląda na to, że rozmawiała przez telefon z Joshem, kiedy jego samochód zderzył się z drzewem.

„Najprawdopodobniej Josh stracił przytomność natychmiast po uderzeniu. Na szczęście sądzę, że jest wysoce prawdopodobne, że nie odczuwał żadnego bólu.

„Josh wjechał samochodem w drzewo, chcąc w tym momencie zakończyć swoje życie. To był porywczy akt.

Od tego czasu rodzina żołnierza zbierała pieniądze na rzecz różnych organizacji charytatywnych zajmujących się zdrowiem psychicznym na jego cześć.

Jego siostra Jodie Ashbolt powiedziała po jego śmierci: „Proszę pamiętać, że nie zawsze można rozpoznać, kiedy ktoś ma trudności.

„Proszę, zawsze sprawdzajcie, co się dzieje z otaczającymi Was ludźmi i szerzcie świadomość. Należy poświęcić więcej uwagi zdrowiu psychicznemu i samobójstwom wśród młodych osób”.

Aby uzyskać poufne wsparcie, zadzwoń do Samarytan pod numer 116 123 lub odwiedź nas samaritans.org

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj