To zdjęcie ulotki opublikowane przez Kolumbijskie Ministerstwo Obrony pokazuje minister obrony Kolumbii Pedro Sanchez, przemawia na konferencji prasowej, na której ogłosił, że 34 żołnierzy zostało schwytanych na południu pokrytego dżungli, świeżym niepowodzeniem w celu stłumienia odrodzonych grup partyzanckich, w Bogocie w dniu 26 sierpnia 2025 r.. Zdjęcie: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP

„>



To zdjęcie ulotki opublikowane przez Kolumbijskie Ministerstwo Obrony pokazuje minister obrony Kolumbii Pedro Sanchez, przemawia na konferencji prasowej, na której ogłosił, że 34 żołnierzy zostało schwytanych na południu pokrytego dżungli, świeżym niepowodzeniem w celu stłumienia odrodzonych grup partyzanckich, w Bogocie w dniu 26 sierpnia 2025 r.. Zdjęcie: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP: AFP

Grupa 33 kolumbijskich żołnierzy została uwolniona w czwartek po tym, jak odbyła się w niewoli przez trzy dni w południowo -wschodniej części społeczności Amazońskiej, w domu narkotyków i partyzantów dysydenckich, jak podało biuro rzecznika Rzecznika Narodów.

Po tym, jak żołnierze zaangażowali się w zaciekłe starcia z partyzantami w poniedziałek, lokalni wieśniacy zablokowali drogi, aby zapobiec odejściu żołnierzy – ustawa, którą lewicowy rząd Gustavo Petro uznał za porwanie.

„W tej chwili żołnierze wycofują się z wioski Nueva York” w prowincji Guaviare, Iris Marin, szef biura Rzecznika Praw Obywatelskich, powiedział X.

„Wzywamy ludzi, aby nie stygmatyzowali społeczności” – dodała Marin.

Delegacje rządu, biura Rzecznika Praw Ozbudnika i Organizacji Narodów Zjednoczonych pośredniczyły w zwolnieniu żołnierzy.

Władze początkowo poinformowały, że 34 żołnierzy zostało zatrzymanych, ale później zmieniło liczbę do 33.

Masowe zatrzymanie żołnierzy stało się powszechne w południowej Kolumbii.

Według rządu takie zatrzymania są często przeprowadzane przez lokalnych mieszkańców, którzy są manipulowane przez grupy zbrojne w obszarach, w których istnieje niewielka obecność państwa.

Starcia między żołnierzami i uzbrojonymi rebeliantami pod przewodnictwem wodza Ivana Mordisco rozpoczęły się w niedzielę, pozostawiając 10 zmarłych.

Ministerstwo Obrony powiedziało w mediach społecznościowych, że złożyło skargę dotyczącą porwania do prokuratury.

Armia wysłała „więcej żołnierzy, aby zapobiec atakom w tym wrogim środowisku„ w miejscu, w którym lokalna ludność ”jest manipulowana przez rebeliantów, zgodnie z oświadczeniem dowódcy wojskowego admirała Francisco Cubides.

Kolumbia znosi rosnącą przemoc ze strony grup dysydentów, które odrzuciły porozumienie pokojowe z większością rewolucyjnych sił zbrojnych Kolumbii (FARC) po sześcioletnim powstaniu.

W ubiegłym tygodniu inna grupa pod dowództwem Mordisco zdetonowała bombę ciężarówki, która zabiła sześć osób i zraniła ponad 60 w południowo -zachodnim mieście Cali.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj