Yves Kaduli Doktor Yves Kaduli, 38-letni ubiegający się o azyl z Demokratycznej Republiki Konga, stoi przed Kapitolem z założonymi rękami w marynarce Yvesa Kaduli

Yves Kaduli, kongijski lekarz, twierdzi, że uciekł z kraju po porwaniu i torturach

Dla rosnącej liczby afrykańskich osób ubiegających się o azyl i migrantów zarobkowych w USA nadchodzące wybory prezydenckie mogą odmienić całą ich przyszłość.

„Zasługujemy na bezpieczeństwo” – mówi dr Yves Kaduli, 38-letni ubiegający się o azyl z Demokratycznej Republiki Konga mieszkający w USA.

„Mam marzenie, że będę bronił prześladowanych” – dodaje w wywiadzie dla BBC.

Doktor Kaduli twierdzi, że w 2014 r. uciekł ze wschodniego Konga, które od prawie trzydziestu lat targane jest konfliktem, po tym jak został porwany i torturowany.

Pracował jako lekarz w szpitalu Cifunzi w mieście Kalonge i widział z bliska skutki konfliktu.

„Kobiety były gwałcone. Widziałem to. Poczułem to w swoim ciele” – mówi BBC.

Doktor Kaduli twierdzi, że przerażony ofiarami cywilnymi on i wielu jego kolegów, w tym zdobywca Pokojowej Nagrody Nobla dr Denis Mukwege, wzięli udział w protestach przeciwko zabójstwom i gwałtom dokonywanym przez grupy zbrojne, krytykując rząd ówczesnego prezydenta Josepha Kabili za niezapewnienie gwarancji bezpieczeństwo ludzi.

Lekarz twierdzi, że z tego powodu stał się celem nieznanych mężczyzn.

„Przyjechali, zabrali mnie i jeszcze jedną koleżankę na nocnej zmianie” – wspomina dr Kaduli, dodając, że następnie zabrano ich do prowizorycznego obozu w pobliskim lesie, gdzie byli bici, torturowani i grożono im śmiercią.

Doktor Kaduli twierdzi, że po jednodniowym przetrzymywaniu udało mu się uciec i zdecydował, że musi się wydostać.

Zostawiając matkę i młodego syna, dr Kaduli twierdzi, że rozpoczął pięcioletnią podróż, przechodząc najpierw przez sąsiednią Rwandę, następnie lecąc na Kubę, Ekwador i Nikaraguę, by wreszcie w 2019 r. dotrzeć do granicy amerykańsko-meksykańskiej.

Getty Images Migranci w tymczasowym schronisku Dr Alfredo Pumarej oczekujący na spotkanie w sprawie wiz tymczasowych w pobliżu granicy amerykańsko-meksykańskiej w Matamoros, Tamaulipas, Meksyk, 14 września 2024 r.Obrazy Getty’ego

Ludzie przebywają w tymczasowych schroniskach w Meksyku, czekając na przyjazd do USA

„Przez co najmniej miesiąc przebywałam na granicy, mieszkaliśmy w małych namiotach w nieludzkich warunkach”.

Doktor Kaduli twierdzi, że udało mu się przedostać do Stanów Zjednoczonych i przed zwolnieniem był przetrzymywany przez 15 miesięcy.

Obecnie mieszka w Wirginii i pracuje jako technik medyczny, czekając na decyzję w sprawie azylu.

Doktor Kaduli jest jednym z tysięcy afrykańskich migrantów, którzy co roku wbrew wszystkiemu odbywają długą podróż, aby dotrzeć do granicy amerykańsko-meksykańskiej. To liczba, która rośnie.

Ponieważ jednak wielu Amerykanów twierdzi, że imigracja jest głównym problemem w tych wyborach, a obaj kandydaci obiecują rozprawienie się z granicą, afrykańscy ubiegający się o azyl obawiają się, że społeczeństwo może zwrócić się przeciwko nim.

„Widzimy, jak nasi politycy kryminalizują nasz status, demonizują naszą społeczność, a będąc prezydentem, mogą decydować o naszej przyszłości” – mówi BBC dr Kaduli.

Według danych amerykańskiego urzędu celnego i ochrony granic w 2022 r. na granicy USA–Meksyk zarejestrowano około 13 000 afrykańskich migrantów. Do 2023 roku liczba ta wzrosła czterokrotnie do 58 000.

Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) zgłasza gwałtowny wzrost liczby wniosków o azyl z krajów Afryki Zachodniej, takich jak Senegal, Mauretania i Gwinea, od 2022 r. na tej samej granicy.

Liczba nowych wniosków o azyl złożonych przez samych obywateli Senegalu wzrosła z 773 w 2022 r. do 13 224 w 2024 r.

Według Banku Światowego, choć sytuacja jest stosunkowo stabilna, ponad jedna trzecia populacji Senegalu żyje w biedzie.

Coraz większa liczba młodych Senegalczyków woli wyemigrować do Stanów Zjednoczonych, niż wybierać bardziej niebezpieczną drogę do Europy przez Morze Śródziemne.

Decydują się na coraz popularniejszą trasę – udostępnianą za pośrednictwem mediów społecznościowych, w tym TikTok – przez Nikaraguę bez wiz.

Getty Images Republikański kandydat na prezydenta Donald J. Trump wygłasza przemówienie przed granicą amerykańsko-meksykańską.Obrazy Getty’ego

Donald Trump używa ostrej retoryki wobec imigrantów, chcąc zdobyć głosy

We wrześniu 2023 r. ponad 140 Senegalczyków zostało deportowanych z powrotem do domu po przekroczeniu granicy Meksyk-USA.

Ludzie przybywają do Stanów Zjednoczonych z różnych powodów, mówi Kathleen Bush-Joseph z Instytutu Polityki Migracyjnej, bezstronnego zespołu doradców finansowanego z grantów badawczych i fundacji.

„Ludzie mogą uciekać przed prześladowaniami i warunkami ekonomicznymi, które utrudniają wyżywienie ich dzieci. Istnieją zachęty do ubiegania się o azyl, ponieważ mogą otrzymać pozwolenie na pracę w oczekiwaniu, co może naprawdę przyciągnąć osoby pragnące polepszyć swoje życie „- mówi.

Pomyślne ubieganie się o azyl w USA jest szczególnym wyzwaniem dla afrykańskich migrantów.

Bariery językowe, brak wspólnoty po przybyciu do kraju i brak świadomości na temat konfliktów w Afryce sprawiają, że rygorystyczny proces jest dla Afrykanów jeszcze trudniejszy, mówi pani Bush-Joseph.

„Sędziowie i prawnicy często nie są zaznajomieni z sytuacją w niektórych krajach afrykańskich, z których uciekają ludzie” – mówi BBC.

Istnieje również ryzyko dla osób deportowanych.

W 2022 r. organizacja Human Rights Watch (HRW) opublikowała raport, w którym utrzymuje, że dziesiątki osób ubiegających się o azyl z Kamerunu zostało uwięzionych, torturowanych i zgwałconych po odesłaniu ich z granicy z USA.

„Ludzie byli deportowani bezpośrednio z powrotem w miejsca, gdzie doznawano krzywdy i prześladowań, w kontekście trwających konfliktów i powszechnych naruszeń praw człowieka” – mówi BBC Lauren Seigbert, badaczka HRW.

„Odsyłanie ludzi z powrotem wiąże się z ogromnym ryzykiem” – dodaje.

Kandydatka Demokratów na prezydenta i wiceprezydent USA Kamala Harris, według Reuters, zwiedza mur graniczny z agentem Straży Granicznej, niedaleko Tucson, w Douglas, Arizona, USA, 27 września 2024 r.
Reutera

Kamala Harris obiecała wznowienie ustawy o bezpieczeństwie granic

Nils Kinuani, federalny menedżer ds. polityki w African Communities Together, organizacji wspierającej afrykańskich osób ubiegających się o azyl i uchodźców w USA, twierdzi, że retoryka na temat imigracji w kampanii wyborczej wywołała „wielki strach” wśród jego społeczności.

„Ludzie się boją. Istnieją obawy, że programy dotyczące uchodźców mogą zostać zaatakowane” – mówi Kinuani.

Jego organizacja i inne osoby wzywają do stworzenia większej liczby legalnych dróg pomocy afrykańskim migrantom, którzy boją się deportacji.

Jedną z opcji jest status zwolnienia warunkowego ze względów humanitarnych, zapewniający ochronę prawną obcokrajowcom z krajów dotkniętych kryzysami, takimi jak konflikty lub klęski żywiołowe.

Może zostać wydane przez rząd USA, aby umożliwić osobom z grupy ryzyka tymczasowe zamieszkanie i pracę w USA – obecne programy obejmują Ukrainę, Kubę, Nikaraguę, Haiti, Wenezuelę i Afganistan.

Między Stanami Zjednoczonymi a jakimkolwiek krajem afrykańskim nie obowiązują żadne oficjalne programy zwolnienia warunkowego ze względów humanitarnych.

Kinuani dodaje, że istnieje pewne oburzenie w związku ze sposobem, w jaki traktowani są uchodźcy z Ukrainy w porównaniu z innymi narodowościami.

Zaledwie kilka tygodni po wybuchu wojny na Ukrainie obywatele uciekający przed konfliktem mogli ubiegać się o zwolnienie warunkowe ze względów humanitarnych – mówi.

„Społeczności ukraińskie nie musiały nawet prosić o zwolnienie warunkowe ze względów humanitarnych ani opowiadać się za nimi. W przypadku kraju takiego jak Sudan musimy naciskać”.

Od kwietnia 2023 r. trwająca wojna w Sudanie zmusiła dziewięć milionów ludzi do opuszczenia swoich domów.

Zarówno Partia Demokratyczna, jak i Partia Republikańska wysoko na liście obietnic wyborczych umieściły kontrolę imigracji i rozwiązanie kryzysu na granicy amerykańsko-meksykańskiej.

Getty Images Samotni migranci, głównie z Afryki Zachodniej, organizują zaimprowizowane spotkanie w celu omówienia braku schronienia i dokumentów roboczych 17 lutego 2024 r. w Tompkins Square Park w dzielnicy East Village w Nowym Jorku, Nowy JorkObrazy Getty’ego

Wielu afrykańskich migrantów ma trudności ze zdobyciem zakwaterowania i dokumentów do pracy w USA

Według oficjalnej Platformy 2024 Komitetu Narodowego Republikanów, jeśli zostanie wybrany, kandydat Republikanów i były prezydent Donald Trump przeprowadzi „największą operację deportacyjną w historii Ameryki” i przywróci politykę graniczną przypominającą jego pierwszą kadencję.

Tymczasem kandydatka Demokratów i wiceprezydent Kamala Harris obiecała wznowienie ponadpartyjnej ustawy o bezpieczeństwie granic, która na początku tego roku nie trafiła do Kongresu.

Według Białego Domu projekt ustawy „zwiększy liczbę pracowników zajmujących się azylami” oraz zapewni „szybszą i bardziej sprawiedliwą” procedurę azylową.

Spotkało się to jednak z krytyką ze strony organizacji praw człowieka i ONZ.

Ustępująca administracja prezydenta Joe Bidena – której Harris jest częścią – podjęła już działania, aby rozprawić się z migrantami na granicy.

Zgodnie z rozporządzeniem wydanym w czerwcu urzędnicy mogą szybko usuwać migrantów przybywających nielegalnie do USA bez rozpatrywania ich wniosków o azyl, jeśli osiągnięty zostanie dzienny próg, a granica zostanie „przepełniona”.

Według amerykańskich urzędników doprowadziło to do gwałtownego spadku liczby osób próbujących przedostać się do USA przez granicę.

Po raz pierwszy od prawie dwudziestu lat ponad połowa Amerykanów chce obniżenia poziomu imigracji do USA, a nie utrzymania go na obecnym poziomie lub zwiększenia, jak sugeruje niedawny sondaż przeprowadzony przez globalną firmę analityczno-doradczą Gallup.

„W USA rośnie świadomość, że system azylowy jest tak przeciążony, że ludzie składają wnioski, ponieważ nie ma innej możliwości dotarcia do Stanów Zjednoczonych” – mówi Bush-Joseph.

„Fustracja, jaką ludzie odczuwają w związku z dysfunkcją amerykańskiego systemu imigracyjnego, faktycznie oznacza, że ​​istnieją obawy dotyczące liczby osób ubiegających się o azyl”.

Na razie dr Kaduli znajduje się w zawieszeniu i może czekać od czterech do dziesięciu lat na decyzję w sprawie swojego wniosku o azyl.

Mówi, że kilka lat temu zmarł jego ojciec, ale jego obecny stan nie pozwala mu opuścić kraju i spotkać się z rodziną.

„Czuję się nieswojo, kiedy moja sprawa jest jeszcze w toku i widzę w telewizji przemówienia polityków, ale wiem, że jeśli tu jestem, to nie bez powodu” – mówi.

Jego największą nadzieją jest to, że pewnego dnia jego syn i matka dołączą do niego w USA.

„Wierzę, że Ameryka da mi te same wartości, żebym mógł pracować dla siebie, pomagać rodzinie i uczestniczyć w gospodarce tego kraju, więc jestem pomiędzy wątpliwością a nadzieją”.

Baner z napisem „Więcej o WYBORACH W USA 2024” ze zdjęciami Harrisa i Trumpa
Rozdzielacz przedstawiający białe gwiazdy na tle w niebieskie i czerwone paski
Cienki, ciemnoniebieski baner promujący biuletyn US Election Unspun z tekstem brzmiącym: „Biuletyn, który wycisza hałas wokół wyścigu prezydenckiego”. Istnieje również czarno-biała grafika przedstawiająca Biały Dom na czerwono-niebieskim tle w paski z białymi gwiazdami.

Korespondent z Ameryki Północnej Anthony Zurcher w swoim dwa razy w tygodniu wyjaśnia sens wyścigu o Biały Dom Wybory w USA bez zmian biuletyn. Czytelnicy w Wielkiej Brytanii mogą zarejestruj się tutaj. Osoby spoza Wielkiej Brytanii mogą zarejestruj się tutaj.

Source link