Sekretarz Departamentu Obrony Greg Moriaty został mianowany kolejnym ambasadorem Australii w Stanach Zjednoczonych, zastępując ustępującego ambasadora Kevina Rudda.
Premier Anthony Albanese ogłosił to zalecenie w trakcie przemówienia Znawcy ABCpotwierdzające, że skonsultowano się z administracją Trumpa w ramach standardowego procesu dyplomatycznego.
„Znam pana Moriarty’ego bardzo dobrze i jestem pod wrażeniem jego godnego sposobu, w jaki się zachowuje” – powiedział Albanese.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Moriarty przez prawie dziesięć lat był sekretarzem obrony, a wcześniej był szefem sztabu byłego premiera Malcolma Turnbulla.
Piastował także wyższe stanowiska w działach antyterrorystycznych i na stanowiskach dyplomatycznych jako ambasador Australii w Indonezji i Iranie.
Jego nominacja oznacza, że po raz pierwszy od 2010 roku prestiżowa rola Waszyngtonu przypadła osobie niepolitycznej.
Ostatnim ambasadorem niepolitycznym był Dennis Richardson, którego kadencja zakończyła się ponad dziesięć lat temu.
Od tego czasu stanowisko to objęli były przywódca Partii Pracy Kim Beazley, były skarbnik liberałów Joe Hockey, były minister liberałów Arthur Sinodinos, a obecnie były premier Kevin Rudd.
Moriarty obejmie to stanowisko w okresie wzmożonych napięć dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi a kilkoma ich zachodnimi sojusznikami.
Napięcia dyplomatyczne zostały podsycone kampanią celną prezydenta Donalda Trumpa, żądaniami przekazania Grenlandii Stanom Zjednoczonym, a ostatnio także uwagami bagatelizującymi rolę sojuszników NATO w wojnie w Afganistanie.
Premier z zadowoleniem przyjmuje niestrudzoną kadencję Rudda
Kevin Rudd formalnie zakończy pełnienie funkcji ambasadora 31 marca 2026 r.
W zeszłym tygodniu Albanese złożył hołd kadencji Rudda, opisując ją jako niestrudzoną i mającą ogromne znaczenie dla światowej pozycji Australii.
„Kevin Rudd nawiązał relacje między wszystkimi stronami, w Kongresie, w Senacie, wśród członków Demokratów i Republikanów, a także, oczywiście, także w społeczeństwie obywatelskim i wśród urzędników” – powiedział Albanese.
Premier zaliczył Ruddowi wzmocnienie gospodarczych i strategicznych powiązań Australii ze Stanami Zjednoczonymi, utrzymanie dynamiki porozumienia AUKUS oraz pogłębienie współpracy kolejnych administracji.
Od objęcia tej funkcji w marcu 2023 r. Rudd kierował wysiłkami na rzecz uzyskania ponadpartyjnej zgody Kongresu USA dla ustawodawstwa AUKUS i pomagał utrzymać poparcie prezydenta zarówno pod rządami Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa.
Albanese powiedział także, że Rudd odegrał kluczową rolę w rozwiązaniu długotrwałej sprawy Juliana Assange’a, pomagając wzmocnić zaufanie między obydwoma narodami.
Po swoim odejściu Rudd obejmie nową międzynarodową rolę jako globalny prezes Asia Society, gdzie będzie także kierował Centrum Analiz Chin.
Funkcję ambasadora Rudda czasami komplikowała napięta historia osobista z Trumpem, wynikająca z komentarzy wygłaszanych wiele lat wcześniej, które ujrzały światło dzienne w 2025 roku.
Mimo to Albańczyk wielokrotnie wspierał Rudda, upierając się, że siła sojuszu Australia-USA przewyższa indywidualne osobowości.
Rudd podziękował rządowi w poście do X, stwierdzając, że „pełnienie funkcji ambasadora Australii w Stanach Zjednoczonych przez ostatnie trzy lata było dla niego zaszczytem”.
Oczekuje się, że Greg Moriarty rozpocznie pełnienie funkcji ambasadora po odejściu Rudda pod koniec marca.


















